Projekt "Różowego Trójkąta" jest "nieprzemyślany"
Oto kolejne starcie w sprawie pomnika mającego upamiętnić homoseksualistów zamordowanych podczas II Wojny Światowej. Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu Łukasz Pałucki opublikował szczegóły projektu, według którego na Placu Trzech Krzyży miałby stanąć marmurowy, różowy trójkąt (tym znakiem oznaczano gejów w obozach koncentracyjnych).
Szczegóły tego pomysłu spotkały się z dezaprobatą niektórych działaczy LGBT. Swoją negatywną opinię wyrazili m. in. Robert Biedroń oraz Szymon Niemiec. O tym sporze pisaliśmy już niejednokrotnie, zaznaczając, że o projekcie Łukasza Pałuckiego na pewno można podyskutować. Zamiast dyskusji rozpętała się niestety afera. Jej kolejnym rozdziałem jest list Szymona Niemca do redakcji prawicowego dziennika "Rzeczpospolita". List został oczywiście opublikowany - skłócone środowisko to dla "Rzepy" świetny temat.
(red)
-------------------
"Pan Łukasz Pałucki, ambasador International Lesbian & Gay Culture Network, organizacji zarejestrowanej we Francji, chce zbudować w Warszawie pomnik poświęcony pamięci gejów zamordowanych podczas II wojny światowej. Poinformował o tym jako "całe środowisko gejowskie w Polsce" - bez komunikacji z innymi organizacjami LGBT. Jestem przeciwny temu projektowi. Tak samo wyraził się pan Biedroń.
Jest mi przykro, że w sposób całkowicie nieprzemyślany próbuje się wepchnąć martyrologię osób homoseksualnych w świadomość społeczną.
Zrozumiała jest chęć upamiętnienia tych ludzi. Tylko czy trzeba to robić w sposób nieprzemyślany?
Przecież są w tym środowisku osoby, które opracowywały materiały dotyczące prześladowań. Są źródła historyczne, do których można się odnieść. Czy naprawdę sądzicie, że miejsce, w którym stał szalet publiczny, w którym starsi geje podrywali młodszych, miejsce najstarszej warszawskiej pikiety, słynnej z przesiadujących tam prostytutek, jest właściwym miejscem upamiętnienia homoseksualnych ofiar obozów zagłady?
Czy różowy pomnik rzeczywiście oddaje całość sprawy? A co z lesbijkami, które były oznaczane czarnymi trójkątami?
Pomysłodawcy pomnika mówią, że plac Trzech Krzyży to miejsce, gdzie trwały łapanki na gejów. Bzdura. Z tego miejsca nie wywożono również gejów do obozów. Rampa przeładunkowa, na której formowano transporty do Oświęcimia, Majdanka i Treblinki, była na terenie tymczasowego obozu w drugim końcu miasta. Naciąganie faktów nikomu nie pomoże, jedynie ośmieszy całą sprawę.
Szymon Niemiec, p.o. prezesa Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce"
Mów raczej za siebie lub ew. za podobnych sobie, bo ja nie zamierzam.
W tej sytuacji nie ma wyjścia tylko postawić pomnik jak następuje!
Obrotowa różowa platforma w kształcie trójkąta równobocznego, oś obrotu na przecięciu wysokości, w każdym kące trójkąta bajecznie kolorowa podobizna Panów Pałuckiego, Niemca i Biedronia - wszyscy trzymają się za ręcę tworząc trójkąc jednoczeście twarze mają zwrócone na lewo jakby wypatrywali jutrzenki, trójkąc wiruje tak by każdy miał sposobność przywitania co 3-ci dzień poranka. Postaci są utrwalone w dynamicznych pozach a'la sierp, młot, praca w polu, snop zboża, wieniec na dożynkach!
W środku trójkąta rzucone jak kości trzy gazety: Dziennik, Agora i Rzepa symbolizują wszystko co złe, niedobre, sprawiają wrażenie gotowego do podpalenia stosu by odeszły z dymem niepamięci.
Poza trójkątem "tryskają" w niebo kolorowe światła laserów jak fontanna której kropelki są oznaką życia i wolności!
I taki projekt wszystkich pogodzi.
Oglądający go będą odbierać uczucia estetyczne wyższego rzędu, lepsze niż objawienie i ekstaza!