Andrzej Duda zawetował ustawę o uzgodnieniu płci? Taką informację podał Cezary Gmyz z tygodnika "Do Rzeczy". Przypomnijmy, że prezydent do dziś ma czas na podpisanie ustawy.
"Prezydent Andrzej Duda podobno zawetował ustawę o uzgodnieniu płci. Odmówił spotkania ze mną i z Ewą Hołuszko, o które prosiłyśmy w tej sprawie" -
napisała na Facebooku Anna Grodzka. "Chciałyśmy rozwiać jego ewentualne merytoryczne wątpliwości.
Gdyby miał wątpliwości konstytucyjne, mógł skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Wykonał polecenia swoich politycznych mocodawców. Nie jest prezydentem, który choćby stara się ważyć racje. Żałuję, że miałam jakieś złudzenia" - dodała Grodzka.
PRZECZYTAJ UZASADNIENIE NA STRONIE PREZYDENTA.Na początku sierpnia Senat przegłosował przyjęcie ustawy o uzgodnieniu płci, ale wprowadzając kilka istotnych poprawek. M.in. zaproponowano, by zmienić nazwę na "Ustawa o zmianie oznaczenia płci", senatorowie byli przeciwni także, by sąd zmuszony był rozpatrzyć wnioski w okresie trzech miesięcy. Poprawki dotyczyły także obowiązku składania oświadczenia o posiadaniu lub nieposiadaniu małoletnich dzieci. Na początku września odrzucenie senackich poprawek zarekomendowały Komisja Zdrowia oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, w głosowaniu, które miało miejsce kilka dni później posłowie i posłanki zdecydowali o odrzuceniu tych najbardziej szkodzących ustawie.
"Ustawa ta jest długo oczekiwaną próbą kompleksowego prawnego uregulowania korekty płci prawnej u osób, których tożsamość płciowa różni się od płci wpisanej do aktu urodzenia. W ten sposób wychodzi naprzeciw stanowisku organów Rady Europy, orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które nakładają na państwa członkowskie obowiązek poszanowania praw osób o tożsamości płciowej odmiennej od płci wpisanej do aktu urodzenia i umożliwienie zmiany imienia i oznaczenia płci we wszystkich oficjalnych dokumentach w szybki, przejrzysty i dostępny sposób. Bo prawo do uznania tożsamości płciowej uważane jest za prawo człowieka" -
czytamy w liście otwartym Anny Grodzkiej i Ewy Hołuszko do prezydenta Andrzeja Dudy. Działaczki i polityczki zwracają uwagę, że w chwili obecnej procedura urzędowa nie jest regulowana ustawowo i tym samym odbywa się "bez poszanowania godności człowieka, co niejednokrotnie prowadzi do nadużyć i naraża objęte ją osoby na wiele upokorzeń".
Cały list można przeczytać na stronie facebookowej Anny Grodzkiej.(red)
teahknight:
Być może.
Pozwól wiec że ci wytłumaczę; wyobraź sobie, ze jutro budzisz sie w kobiecym ciele. ale umysł, charakter masz ten sam co teraz. czujesz się facetem. wszyscy traktują cie jak kobiete, masz miesiaczkę, piersi, mozesz zajsc w ciążę itd. nie masz ptaszka, kazą ci golic nogi itd. ale ty się czujesz dalej facetem.
to jest w skrócie transseskualizm. nie widomo dlaczego tak sie dzieje, ale fakt jest taki że nie da się tego poczucia tozsamosci zmienic albo "wyleczyć" terapia.
jedyną rzeczą, którą mozna zrobić, zeby ulżyć takiemu transfacetowi w cierpieniu, to pozwolić mu na zmianę płci w metryce, zmianę dowodu ososbistego, branie testosteronu itd; na korektę płci, żeby mógł upodobnić swoje ciało do tego, jak sie czuje. marzeniem takiego kolesia jest to, zeby nie zwracano sie do niego na ulicy per "pani" i zwykle robi wszytko, zeby naprawdę wyglądać jak facet. Dotychczas ta procedura była kłopotliwa, bo trzeba było idiotycznie pozywać w sądzie własnych rodziców, zeby zmienić płeć metrykalną. Nowa ustawa miała to zmienic.
Zależy pod jakim względem "przyzwoity". Ja też pamiętam wypowiedzi przed wyborami, wiem również, że nie wszyscy od nas szli na wybory patrząc na podejście kandydatów do spraw LGBT, bo... nie są one najważniejsze?
teahknight:
Być może.
shingao:
Tak jak mówisz :)
shingao:
Wybacz, pisane nocą, ale zrozumiałeś mnie, dziekuje za poprawke :P
Moim skromnym zdaniem - nikt nie jest w stanie sobie wybrać kim się urodzi i jaki się urodzi, bo biologia nie ma prawa ulec "uzgodnieniu" i nie ma żadnego znaczenia co spece od głosowań w WHO powiedzą.
Myślę że nie dokońca rozumiesz pojęcie transseskualizmu :P
Zdaje się że po Dudzie akurat można się było tego spodziewać, to właśnie jest jego prawdziwa twarz o której wiedzieliśmy od samego początku, nie rozumiem tej opinii.
a mało to było ludzi LGBT którzy głosowali na Dudę, bo wydawało im sie ze konserwatywny polityk w polsce moze być przyzwoitym człowiekiem? ja to tam pamiętam co poniektóre wypowiedzi przed wyborami na Queer.
Wtedy to jest zupełnie inna sytuacja. Dobrze to ująłeś, "czasem" biologia nie daje się zaszufladkować, ale tam gdzie się da, to już żadna tajwańska operacja nie pomoże, i tu chyba o to chodzi.
1. Transpłciowość nie jest powszechna, więc na pewno można wobec niej użyć słowa "czasem".
2. Tajwańska może nie pomoże, ale tajlandzka już tak ;)
prawo nie jest od regulowania spraw łóżkowych. państwo które zajmuje się takimi pierdołami to państwo totalitarnę. nie potrzebuję ustaw, które regulują każdy aspekt życia człowieka. Sam sobie dam radę.
Na upartego to wszystko można sprowadzić do spraw łóżkowych. Nie którym wszystko kojarzy się z seksem.
Sam sobie dasz radę? To cudownie. Tylko czemu tak mocno interesujesz się życiem innych i cieszy Ciebie, że im się nie powodzi?
Dziwna to mentalność: "Skoro z czegoś nie skorzystam, to inni też nie powinni. Skoro mi nie jest potrzebna ustawa o uzgodnieniu płci, to po co innym".
Skoro tak piszą na Frondzie (lub pch24.pl), to musi to być prawda.
Nieistotne jest kto cytuje, tylko jaka jest metodologia badań i ich wiarygodność...
A więc słucham. Jaka jest metodologia i ich wiarygodność? I gdzie zdobyłeś informacje o tym badaniu?