"Obecna wszędzie tam, gdzie potrzebne były społeczna wrażliwość i obrona mniejszości" – m.in. tymi słowami tygodnik "Polityka" uzasadniał swój zeszłoroczny wybór Anny Grodzkiej na jedną z najlepszych posłanek Sejmu VII kadencji. Dla nas Anna Grodzka jest najlepszą posłanką i działaczką, która już przeszła do historii polskiego ruchu LGBT. Aniu, dziękujemy i z okazji dzisiejszych urodzin – życzymy Ci wszystkiego najlepszego!
W 2011 roku Anna Grodzka, z prezeski Fundacji Trans-Fuzja, którą współzakładała, stała się pierwszą w Polsce i pierwszą w Europie transseksualną posłanką.
W ciągu tych czterech lat wydarzyło się dużo: temat ustawy o związkach partnerskich na dobre zagościł w debacie publicznej, a sama Ania zainteresowała Polaków i Polki tematem transseksualności. Po raz pierwszy w polskim Sejmie pojawiła się i została przegłosowana ustawa o uzgodnieniu płci (zablokowana niestety przez prezydenta Andrzeja Dudę i nieudolność polityków), podtrzymana została też dyskusja o nowelizacji kodeksu karnego, poszerzającego go o m.in. przesłanki ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową.
Grodzka pokazała też jednak, że ujawniony polityk lub polityczka to nie tylko tematy LGBT: prawo lokatorskie, prawo o stowarzyszeniach, kultura – to tylko niektóre z kwestii, którymi zajmowała się "nasza Ania".
To że my o czymś głośno mówimy, to że składamy projekty ustaw powoduje reakcję z drugiej strony, odpowiedź na nasze argumenty, które w przestrzeń publiczną wypuszczamy i to jest pozytywna rola polityki. Ja osobiście też się staram nie wyglądać na osobę dziwną, ale na osobę, która ma szansę wzbudzać zaufanie, bo w jakimś sensie czuję to obciążenie. Czy chcę, czy nie chcę reprezentuję ludzi LGBT. Strasznie uważam, żeby nie popełnić jakiegoś błędu i wyglądać przekonująco. Bardzo chciałabym być uważana za osobę mądrą, rozważną, życzliwą, za osobę, która ma dobre wartości i nimi się kieruje. Wychodzi mi to lepiej, czy gorzej, ale myślę, że im więcej takich postaw i polityków, tym lepiej
- mówiła w rozmowie z naszym portalem w połowie kadencji.
Przed wyborami w 2011 roku, gdy wiele osób dziwiło się prezesce Trans-Fuzji, że przyjęła zaproszenie Janusza Palikota do startu w wyborach jako jedynka w Krakowie, Grodzka mówiła: "Nieobecność w parlamencie osób reprezentujących środowiska mniejszości i działających w imieniu wykluczonych powoduje utrwalanie sytuacji patologicznej dla polskiej demokracji. Odciska się na indywidualnych losach setek tysięcy ludzi". Podkreślała w rozmowie z naszym portalem, że "Pracując od lat w NGO LBGT - prowadząc fundację Trans-Fuzja, mam wrażenie, że krzyczę pod wodą. Chcę, by mój protest przeciw dyskryminacji mniejszości seksualnych i osób transpłciowych był słyszalny na powierzchni".
Nie da się ukryć, że to właśnie się udało Annie Grodzkiej osiągnąć. Cena niestety była wysoka: duże zainteresowanie tabloidów i ataki prawicowych mediów, grzebanie w życiorysie i agresja, także fizyczna (w tym chociaż ataki na krakowskie biuro poselskie). Posłanka swoją postawą pokazała jednak, że nie można się dać złamać, zastraszyć i że zawsze warto być sobą. Trzeba też pamiętać, że to właśnie krakowskie biuro Grodzkiej było miejscem, które dawało przestrzeń wielu lokalnym inicjatywom, także LGBT, ludziom i ich pomysłom.
W zeszłym roku polityczce nie udało się zebrać podpisów pod prezydencką kandydaturą, nie zdecydowała się też na start w wyborach parlamentarnych. Obecnie Grodzka współtworzy i angażuje się w Medium Publiczne, gdzie jest m.in. członkinią Rady Fundacji Dziennikarskiej i jedną z redaktorek. W wywiadach podkreśla, że na razie odpoczywa od czynnej polityki.
O Annie Grodzkiej napisano i powiedziano już wszystko: tym, którzy jednak wciąż czują niedosyt polecamy świetny film dokumentalny Sławomira Grunberga i Katki Resze,
"Trans-Akcja" oraz bardzo osobistą, szczerą i bestsellerową książkę,
"Mam na imię Ania".Aniu, najlepsze urodzinowe życzenia od naszej redakcji oraz od kilku osób, które miały okazję z Tobą w ostatnich latach współpracować. A Was zachęcamy do składania życzeń w komentarzach!Wiktor Dynarski, osoba prezesująca Fundacji Trans-Fuzja
Droga Aniu, nie sądzę, że zdajesz sobie sprawę z tego, jak wiele Twoja obecność znaczy w moim życiu. Byłaś i nadal jesteś dla mnie inspiracją do wielu różnych działań. To Twoja obecność sprawiła, że postanowiłem pokazać światu swoją twarz i wyjawić, kim jestem. To Twoja determinacja, mądrość i umiejętność czerpania z wielu różnych perspektyw nauczyła mnie cierpliwości do rzeczy, na które nie do końca mam wpływ. Nauczyłaś mnie, że sprzeciw może być wyważony, a emocje z nim związane pokierowane tak, aby go wyrazić i jednocześnie nie stracić samego siebie. Czasem przypominam sobie nasze wielogodzinne debaty i uśmiecham się z wdzięcznością, że miałem i nadal mam szansę dzielić się refleksjami z kimś tak cudownym jak Ty. Dziękuję Ci za wszystko i do zobaczenia bardzo niedługo!
Lalka Podobińska, wiceprezeska Fundacji Trans-Fuzja
Droga Aniu, dziś w ten szczególny dzień mam ogromną potrzebę podziękować Ci za wszystko, czego nauczyłam się przy Tobie. Jesteś dla mnie bardzo ważna, właściwie od zawsze, dzięki Tobie choć w części zrozumiałam mechanizmy rządzące światem, przy okazji zrozumiałam też siebie. To Ty pokazałaś mi, jak można wyrażać emocje nie raniąc innych. Twoja siła spokoju imponowała mi od zawsze i uczyłam się jej od Ciebie. A jednocześnie czuję, że dałam Ci też dużo od siebie, wspierałam Cię w trudnych chwilach Twojej przemiany i byłam zawsze przy Tobie, gdy mnie potrzebowałaś. A i Ty byłaś zawsze moim wsparciem. Dziękuję ci za piękną przyjaźń. Dziękuję, że jesteś!
, Queer.pl
Kochana Aniu, życzę Ci, żebyś nadal zmieniała świat na lepsze. Jesteś jedną z niewielu osób, która jest w stanie to osiągnąć. Moim zdaniem świat wg Ani byłby światem pięknym! Dużo siły i zdrowia!
Ewa Tomaszewicz, blog trzyczesciowygarnitur.blogspot.com
Aniu kochana, chciałabym egoistycznie życzyć Ci, abyś zawsze była wzorem pracowitości, kultury, umiejętności rozmawiania nawet z osobami o zupełnie innych poglądach, odpowiedzialności, empatii, sprawiania, że to, co niemożliwe, staje się możliwe. Egoistycznie, bo dzięki temu, jaka jesteś, ludzie i świat wokół Ciebie stają się trochę lepsi. Ale jako że to Twoje święto, nie moje czy innych, którym dzięki tobie jest odrobinkę łatwiej, życzę Ci po prostu szczęścia!
Mirosława Makuchowska, Kampania Przeciw Homofobii
Aniu, życzę Ci wytrwałości w Twojej niezłomnej pracy na rzecz sprawiedliwości społecznej i mniejszości, w tym oczywiście naszej :) Jesteś dla nas ikoną i bohaterką, dajesz nam nadzieję na lepsze jutro w Polsce. Dziękuję Ci za to, że jesteś i nadstawiasz za nas kark na pierwszej linii frontu. Życzę Ci też dużo zdrowia i hartu ducha, bo do tego co robisz są one niezbędne.
Pani Anno, niech Pani będzie sobą.
Wiem, że Pani będzie.
Ludzie, którzy się czepiają najwidoczniej nie mają nic innego do roboty.
Nie tylko w Sejmie.
...
Dziękuję, że są takie Kobiety jak Pani. :)