Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego, a w nim przede wszystkim konkurs!
Kolejny utwór The ProdigyJedną
z najbardziej oczekiwanych przez Was premier w 2015 okazała się być nowa płyta The Prodigy. "The Day Is My Enemy" w sklepach już 30 marca, a tymczasem zespół podzielił się kolejnym singlem z albumu.
Album ma być bardzo gniewny, agresywny i energetyczny - czyli w sumie chyba nic nowego? Co nas akurat bardzo cieszy, albowiem płyta zapowiada się rewelacyjnie.
Skoro już o nowych singlach mowa - jak zawsze tajemniczy i enigmatyczny
Burial podzielił się z nami nowym utworem, "Temple Sleeper". Czy doczekamy się w tym roku jakiegoś większego materiału? Nie wiadomo, ale bardzo trzymamy kciuki.
Więcej nowego materiału zaprezentował nam też
Aphex Twin. Po pierwszym od trzynastu lat albumie (
o którym więcej i bardziej osobiście pisaliśmy we wrześniu), czas na EP-kę z kolejnymi premierowymi utworami. "Computer Controlled Acoustic Instruments pt2" to jeszcze więcej eksperymentów i zabawy z różnymi estetykami.
Naszym wspólnym marzeniem jest usłyszeć ten cudowny zespół na żywo ponadto uwielbiam Adama Lamberta i to bu było podwójnie wyjątkowy koncert dla mnie :)
Chcialabym razem z nim pojechać na koncert i dla niego wygrać te bilety.
Ale spróbuję zrobić, co trzeba.
LOVE OF MY LIFE jedna być musi,
Choć czasami na więcej los kusi.
UNDER PRESSURE zdecydować próbuję,
Siedząc w pracy, nad kartką główkuję.
I w końcu jest, chyba wybrałam!
To utwór, którego najczęściej słuchałam!
WHO WANTS TO LIVE FOREVER z Freddiego wokalem
Jest nieustannie moim ideałem.
Jestem przekonana, że MADE IN HEAVEN,
Co udowadniał Freddie swoim śpiewem.
A KIND OF MAGIC słychać w tym utworze,
Nawet kiedy jestem w nienajlepszym humorze.
I WAN IT ALL - 21 lutego
I liczę na spełnienie marzenia mego.
Bo WHO WANTS TO LIVE FOREVER posiada marzenia,
I okrzyk WE ARE THE CHAMPIONS doczeka się spełnienia.
Bo THE SHOW MUST GO ON w krakowskiej Arenie,
Kiedy Queen i Lambert wystąpią na scenie.
Sięgając po czekoladę, nigdy nie zjemy jednej kostki. Wchodząc do sklepu po jedną rzecz, najczęściej wyjdziemy z niego z wielkimi torbami z tysiącem produktów. Powszechnym mitem jest także przysłowiowe "jedno piwo". Wniosek? Niektórych rzeczy nie można robić pojedynczo. Dlatego przedstawię subiektywny ranking 10 piosenek Queen, o których nie da się nie wspomnieć, wymieniając te ulubione:
1.I was born to love you – chyba nie ma drugiej piosenki Queen, w której Freddie Mercury mówi tak dobitnie o tym, że miłość w życiu jest najważniejsza (Freddie nie tylko urodził się by kochać, ale także by dbać o swojego wybranka, troszczyć się o niego i w razie potrzeby zabić z miłości - czy to nie mówi samo za siebie?) I ja się z nim zgadzam. Dla mnie jest to także ważny utwór, gdyż pierwszych dwóch całujących się Panów obejrzałem właśnie w teledysku do tej piosenki.
2.I want to break free– wielki przebój mówiący o tym, że kiedyś trzeba się uwolnić. Ja uważam, że ona namawia wręcz do totalnego wyjścia z szafy. A dla teledysku Freddie zgolił swojego słynnego wąsa. Zdecydowanie miejsce drugie.
3.We are the champions – czy ktoś zna lepszą piosenkę, opisującą zwycięstwo? Jestem pewny, że nie. I to właśnie my, społeczność LGBT, jesteśmy zwycięzcami. Pokazywał to Freddie, a teraz pokazuje to Adam Lambert.
4.Bohemian Rhapsody – nie dość, że ta ballada uważana jest przez wielu jako najlepszy utwór w historii muzyki popularnej, to już od pierwszej ,,mamy", ciarki same pojawiają na plecach. Jeżeli ktoś nie rozumie piękna Bohemian Rhapsody, najpierw niech powie mamie, że zabił człowieka, potem powtórzy kilka razy "Galileo" i "Mamma mia", żeby potem wyszaleć się przy prawdziwej muzyce rockowej.
5.Friends will be friends – jedyna prawdziwa piosenka o przyjaźni. Każdy, kto ma przyjaciela, powinien mu ją zadedykować - ,,When you're through with life and all hope is lost, Hold out your hand cos friends will be friends right till the end" (Kiedy masz dość życia i porzuciłeś wszelką nadzieję, Wyciągnij dłoń, bo przyjaciele pozostaną przyjaciółmi do samego końca).
6.Another one bites the dust – za ten rytm i bas dałby się zabić niejeden fan zespołu Queen. John Deacon, który napisał piosenkę, powiedział: "Już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem napisania takiego utworu jak ,,Another One Bites The Dust". Od początku myślałem o tej piosence jako o czymś do tańca, ale nie sądziłem, że stanie się tak wielkim przebojem. Kiedy ukazała się na małej płycie okazało się, że grają ją nawet "czarne" stacje radiowe. Nigdy przedtem nie przytrafiło nam się coś takiego." Ponadto to jedyna piosenka Queenów, która zapewniła im nominację do Grammy.
7.We will rock you – słysząc te słowa od razu chce się klaskać i tupać. I słusznie. A w teledysku Freddie ma genialne okulary!
8.Radio Ga Ga – Ta piosenka zawsze będzie dla mnie ważna, chociażby przez to, że Lady Gaga właśnie z niej zaczerpnęła swój pseudonim. Warto wspomnieć tu o teledysku, który jak na owe czasy był nowatorski – część teledysku jest czarno-biała, cześć kolorowa; zawiera elementy niemieckiego filmu, a także efekty specjalne. Tytuł zawdzięczamy wówczas 3-letniemu synowi Taylora, który ponoć często powtarzał te słowa.
9.Dont Stop me now – świetny rym, świetny tekst! Piosenka, która każdemu poprawi humor. Dla mnie zawsze była to piosenka o dążeniu do realizowania swoich marzeń.
10.I want it all – jako, że jest to subiektywna lista, to mogę z czystym sercem napisać, że jest to ulubiona piosenka mojego przyjaciela i dlatego się tu znalazła! Mi zawsze o wiele bardziej podobała się w wersjach koncertowych.
Dziesięć piosenek to i tak za mało, biorąc pod uwagę fakt, że Queen wydał aż 15 albumów studyjnych. Każdy kto wybierze się na krakowski koncert, będzie mógł stworzyć własną listę piosenek i wybrać najlepszą? A ja – I want it all!
Wybierając moją ulubioną piosenkę zespołu Queen, poczułem się jak przy wybieraniu najładniejszej gwiazdy na niebie. Gwiazd – wiadomo – jest mnóstwo, a choć każda jest inna, to wszystkie są piękne. I tak samo jest przecież z piosenkami Queen.
Bardzo długo myślałem, czy opisać Wam kultowe Bohemian Rhapsody, dające początek Lady Gadze - Radio Ga Ga, czy może znane wszystkim od zawsze(!) We are the champions, jednak przypomniało mi się, że w repertuarze Queen jest piosenka, która szczególnie zasługuje na NASZE uznanie. A jest nią ,,I Want to Break Free".
Freddie (swoją drogą – też nasz człowiek!) paraduje w sukience, śpiewając o tym, że chce się uwolnić. Oczywiście, wiadomo, że teledysk jest parodią brytyjskiej opery mydlanej Coronation Street, ale to nie zmienia faktu, że Freddie w sukience i wąsach wyprzedził Conchitę Wurst o dobre kilkadziesiąt lat.
Pamiętam też moment, w którym pierwszy raz zobaczyłem teledysk IWTBF. Tata powiedział mi wówczas, że w telewizji właśnie leci jego ulubiony zespół, a ja oglądając to, dziwiłem się, że „ta Pani ma wąsy”. Wiem też, że to właśnie od tej piosenki zaczęła się moja przygoda z Queen. I ta przygoda trwa do dziś. I choć królowa straciła swojego króla – Freddiego, to teraz ma w swoich objęciach młodego księcia – Adama Lamberta, który DOSKONALE wpasował się nie tylko w muzykę, ale także w charakter zespołu Queen. On także reprezentuje naszą queerową społeczność, pięknie śpiewa, a także jak Freddie jest przystojny. Żyć i nie umierać.
Opisując ,,I want to Break Free” nie można zapomnieć także o słowach piosenki - ,,I've got to break free, I want to break free, yeah" - muszę się uwolnić, chcę się uwolnić. Czy te słowa, choć wówczas nie będąc bezpośrednio skierowane do społeczeństwa LGBT, nie powinny być teraz naszym hasłem? Freddie pisze o tym, że zakochał się naprawdę pierwszy raz, wspominając m.in o uwolnieniu z kłamstw i o tym, że "Bóg wie". Bóg wie także o nas, o naszych coming outach i o naszych uwolnieniach się od kłamstw. A Queen już na zawsze będzie nam w tym pomagał.
ps. do tych co bojczą na Lamberta, dajcie mu spokój jest ok, przecież ktokolwiek by nie stanął za mikrofonem i tak nie zastąpi Freddiego. God save the Queen!
Nie zanudzam już więcej, mam nadzieję, że poniższy wiersz doskonale odda to, ile dla mnie znaczy muzyka Queen ;)
Muzyka Queen jest jak lekarstwo dla duszy,
Które nawet najtwardsze serce poruszy.
Niczym motyle pocałunki – piękne ballady,
Wlewają do oczu sennych łez kaskady.
Na srebrnych skrzydłach atłasowej nocy,
Leci "Love of my Life" – utwór boski i uroczy.
Zaś w korony Królowej tęczowym blasku
Skrzy się dźwięk "Somebody to Love"
błądząc po złotym piasku.
Dziko jak czerwonej rzeki rwące wody,
Kołata się w sercu "Bohemian Rhapsody"
Z kolei moc energii dodaje mi,
Genialny rytm "I want to break free".
Dźwięk "Tear It Up" wdziera się do uszu,
Jak złota błyskawica do gęstwin leśnego buszu.
Gorący ogień płonie w duszy każdego fana,
Gdy "We will rock you” rozbrzmiewa od rana.
Królowa dla mnie inspiracją,
A boska muzyka – do życia motywacją.
Barwnym motylem, co krąży po błękicie nieba,
Kometą, co z krwawym warkoczem pośród gwiazd biega.
Tak oto dziwnych rymów splotem,
Zawarłam czym dla mnie muzyka Queen
była, jest i będzie potem. ;)
Nie zanudzam już więcej, mam nadzieję, że poniższy wiersz doskonale odda to, ile dla mnie znaczy muzyka Queen ;)
Muzyka Queen jest jak lekarstwo dla duszy,
Które nawet najtwardsze serce poruszy.
Niczym motyle pocałunki – piękne ballady,
Wlewają do oczu sennych łez kaskady.
Na srebrnych skrzydłach atłasowej nocy,
Leci „Love of my Life” – utwór boski i uroczy.
Zaś w korony Królowej tęczowym blasku
Skrzy się dźwięk „Somebody to Love”
błądząc po złotym piasku.
Dziko jak czerwonej rzeki rwące wody,
Kołata się w sercu „Bohemian Rhapsody”
Z kolei moc energii dodaje mi,
Genialny rytm „I want to break free”.
Dźwięk “Tear It Up” wdziera się do uszu,
Jak złota błyskawica do gęstwin leśnego buszu.
Gorący ogień płonie w duszy każdego fana,
Gdy „We will rock you” rozbrzmiewa od rana.
Królowa dla mnie inspiracją,
Boska muzyka – do życia motywacją.
Barwnym motylem, co krąży po błękicie nieba,
Kometą, co z krwawym warkoczem pośród gwiazd biega.
Tak oto dziwnych rymów splotem,
Zawarłam czym dla mnie muzyka Queen
była, jest i będzie potem. ;)