Rok temu zaprosiliśmy Was do konkursowej zabawy na najlepsze albumy, wydarzenia i odkrycia 2014 roku. Otrzymaliśmy od Was mnóstwo maili, komentarzy i recenzji. W związku z tym, że koniec roku coraz bliżej - ponownie zachęcamy do wspólnego stworzenia wielkiego świątecznego przeglądu muzycznego. Co muzycznie najbardziej zostanie nam w pamięci? Które premiery, debiuty, wydarzenia, odkrycia, piosenki?
Wtorek, 05.01.2016 Muzyczne podsumowanie 2015
Środa, 09.12.2015 Pop tęczą stoi
Środa, 08.04.2015 100 lat Lady Day!
Środa, 28.01.2015 Wygraj bilety na koncert Queen i Lamberta w Krakowie!
Środa, 03.12.2014 Wybierz ulubioną płytę czytelników i czytelniczek Queer.pl!
Lana del Rey Salvatore
Lana del Rey religion
Lana del Rey Music to watch boys to
Lana del Rey high by the beach
1. Nothing But Thieves - Six Billion
2. Troye Sivan - HEAVEN
3. Lana Del Rey - High By The Beach
4. PENTATONIX - Rose Gold
5. Florence & the Machine - Queen of peace
Trochę niezdecydowanie, ale jednym z albumów roku zostaje dla mnie "Hollywood Vampires" - płyta może i nie posiada duszy jaką ma idea za nią stojąca, ale niecodziennie słucha się piosenek stworzonych przez największe nazwiska rocka jak Perry, Cooper, McCartney, Grohl i nie tylko (Johnny Depp oraz Christopher Lee (!)).
Ogromna szkoda, że Coldplay dał trochę plamy - ich "A Head Full of Dreams" nie ma startu do chyba żadnego z poprzednich dokonań zespołu.
https://www.youtube.com/watch?v=mgWGR-g9mFQ
Polecam.
Na miano albumu roku zasługuje, moim zdaniem, nietuzinkowy krążek grupy Florence + The Machine: "How Big, How Blue, How Beautiful". Nie mogę uwierzyć, że tak mało osób o nich wspomniało. Jak dla mnie album jest ucztą dla zmysłu słuchu! Estetyka, rozrywka i sztuka są w tym albumie zaprezentowane w odpowiednich proporcjach. Natomiast oryginalny wokal Florence Welch to wisienka na torcie. Tej świetnej płyty po prostu nie da się nie lubić.
Z polskich albumów polecam ciekawe, dwupłytowe wydanie "Inna" Ewy Farnej. Na pierwszej płycie Ewa wykonała jazzowe i akustyczne aranżacje swoich największych przebojów, co nadaje im kompletnie inny wymiar. Natomiast druga płyta to popowa EP-ka. Singiel "Tu" nie tylko wpada w ucho, ale nosi za sobą nietypową harmonię. Za to "Na ostrzu" to idealny pop rockowy kawałek, który daje kopa energii i ma naprawdę uzależniającą melodię!