Rok temu zaprosiliśmy Was do konkursowej zabawy na najlepsze albumy, wydarzenia i odkrycia 2014 roku. Otrzymaliśmy od Was mnóstwo maili, komentarzy i recenzji. W związku z tym, że koniec roku coraz bliżej - ponownie zachęcamy do wspólnego stworzenia wielkiego świątecznego przeglądu muzycznego. Co muzycznie najbardziej zostanie nam w pamięci? Które premiery, debiuty, wydarzenia, odkrycia, piosenki?
Środa, 09.12.2015 Pop tęczą stoi
Środa, 08.04.2015 100 lat Lady Day!
Środa, 28.01.2015 Wygraj bilety na koncert Queen i Lamberta w Krakowie!
Środa, 03.12.2014 Wybierz ulubioną płytę czytelników i czytelniczek Queer.pl!
Wtorek, 18.07.2017 Pozdrawiamy Beth Ditto i wygrywamy bilety na koncert
Lana del Rey Salvatore
Lana del Rey religion
Lana del Rey Music to watch boys to
Lana del Rey high by the beach
1. Nothing But Thieves - Six Billion
2. Troye Sivan - HEAVEN
3. Lana Del Rey - High By The Beach
4. PENTATONIX - Rose Gold
5. Florence & the Machine - Queen of peace
Trochę niezdecydowanie, ale jednym z albumów roku zostaje dla mnie "Hollywood Vampires" - płyta może i nie posiada duszy jaką ma idea za nią stojąca, ale niecodziennie słucha się piosenek stworzonych przez największe nazwiska rocka jak Perry, Cooper, McCartney, Grohl i nie tylko (Johnny Depp oraz Christopher Lee (!)).
Ogromna szkoda, że Coldplay dał trochę plamy - ich "A Head Full of Dreams" nie ma startu do chyba żadnego z poprzednich dokonań zespołu.
https://www.youtube.com/watch?v=mgWGR-g9mFQ
Polecam.
Na miano albumu roku zasługuje, moim zdaniem, nietuzinkowy krążek grupy Florence + The Machine: "How Big, How Blue, How Beautiful". Nie mogę uwierzyć, że tak mało osób o nich wspomniało. Jak dla mnie album jest ucztą dla zmysłu słuchu! Estetyka, rozrywka i sztuka są w tym albumie zaprezentowane w odpowiednich proporcjach. Natomiast oryginalny wokal Florence Welch to wisienka na torcie. Tej świetnej płyty po prostu nie da się nie lubić.
Z polskich albumów polecam ciekawe, dwupłytowe wydanie "Inna" Ewy Farnej. Na pierwszej płycie Ewa wykonała jazzowe i akustyczne aranżacje swoich największych przebojów, co nadaje im kompletnie inny wymiar. Natomiast druga płyta to popowa EP-ka. Singiel "Tu" nie tylko wpada w ucho, ale nosi za sobą nietypową harmonię. Za to "Na ostrzu" to idealny pop rockowy kawałek, który daje kopa energii i ma naprawdę uzależniającą melodię!