Vegestrefa mery-vine
Po zielonych lodach - czas na zieloną lemoniadę. I to z bazylii!
Kolejny tydzień i kolejny przepis na coś zielonego! Ciekawa jestem jak zareagujecie na lemoniadę z… bazylii. W końcu kto powiedział, że to ziółko jest idealne jedynie na pizzę i do caprese? No właśnie! Bazylia jest bardzo zdrową dla nas roślinką – spożywanie, okłady, kąpiele, wdychanie olejku wzmacnia organizm, uspokaja, likwiduje zaburzenia żołądkowo-jelitowe. Was jednak z pewnością zainteresują inne ciekawostki – niegdyś dodawano ją do napojów miłosnych, gdyż jest świetnym afrodyzjakiem, ale tylko dla… kobiet! Chyba nie muszę dodawać, że mi to wystarczy! :) Bierzcie się zatem za rwanie liści i smacznego.
Składniki:
3/4 szkl. soku z cytryn
3/4 szkl. cukru
4 szkl. wody
1 szkl. liści bazylii
Przygotowanie:
Jedną szklankę wody zagotować z cukrem i odstawić do ostygnięcia. Następnie połączyć z pozostałą, chłodną wodą. Liście bazylii zmiksować blenderem z niewielką ilością lemoniady i… gotowe! Tylko tyle wystarczy, aby cieszyć się smakiem tej pysznej lemoniady!
Mmm musiało być przepyszne! Dzięki za pomysł ^^
Proszę bardzo i polecam; moim zdaniem bazylia lepiej się sprawuje w martini niż cytryna :D
Mmm musiało być przepyszne! Dzięki za pomysł ^^
A to akurat nie niezapominajki ale lobelia z tego, co udało mi się wygooglować ^^ Ale dziękuję bardzo :) A afrodyzjaki polecam pić również w samotności :) Nieźle kopią w poczucie szczęścia ^^
Jeżeli ktoś ma ukochaną osobę to warto go poić obficie takimi eliksirami na miłość...
Śliczne zdjęcie tej bazylowej lemoniady, która stoi na tle kwiatków... To chyba niezapominajki? Kolory cieszą oczy.
Coś Ci nie wyszło to "shit" :>