Tego jeszcze na Queer.pl nie było! Lubicie gotować? Zapraszamy do naszego kuchennego cyklu. Dziś przepis dziewczyn z bloga Veggy i Hunter - czyli Soni i Ady. Zapraszamy Was do dzielenia się z nami Waszymi ulubionymi - sprawdzonymi przepisami!
Dokładnie tak samo jak w życiu, każdy w kuchni ma swoje przyzwyczajenia, sposób poruszania się, ulubione przyprawy, nóż czy łyżkę. W tej kwestii różnimy się z Hunter kompletnie, a to niekiedy prowadzi do małych sporów. Ostatecznie wszystkie niesnaski łagodzi wspólny posiłek :)
Dzisiaj, wykorzystując wolny dzień, postanowiłyśmy trochę pobawić się w kuchni.
Zamiast zwykłych kopytek zrobiłyśmy dwie kolorowe opcje. Hunter zajmowała się zielonymi, a ja pomarańczowymi. Żadnych wspólnych decyzji, żadnych konsultacji! Począwszy od ciasta, przez sposób jego zagniatania i dodanych przypraw - niemal wszystko robiłyśmy zupełnie inaczej :)
Składniki/proporcje: (każda dodawała swoje wedle uznania, więc podajemy uśrednioną wersję)
- ok 0,5 kg ziemniaków
- 3/4 szklanki mąki
- 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
- jajko
+ do zielonych: 3/4 szklanki szpinaku, rozdrobnionego i odparowanego z nadmiaru wody
+ do pomarańczowych: 1,5 startej na drobnych oczkach marchwi
Ugotowane i ostudzone ziemniaki rozdrabniamy, łączymy z jajkiem, mąką i wybranym dodatkiem. Zagniatamy ciasto mając na uwadze przebiegłość takiej masy i fakt, że potrafi wciągnąć nieograniczoną ilość mąki. Jednak jeśli dodamy jej zbyt dużo, kopytka będą później bardzo twarde.

Hunter do swojego szpinakowego ciasta dodała czosnku niedźwiedziego, soli, pieprzu i czubrycy (zielonej). Ja do marchewkowego oprócz soli i pieprzu - garam masala, curry i odrobinę papryki słodkiej.

Kluseczki gotujemy w osolonej wodzie i wyjmujemy chwilę po wypłynięciu. W dzisiejszym zestawie jest jeszcze sos koperkowy na bazie jogurtu naturalnego i odrobiny majonezu. Do tego pęczek świeżego, posiekanego koperku :)
Gdybyście mieli zrobić swoje dwukolorowe kluski – z jakimi byłyby dodatkami? W jakich kolorach?
Tutaj o gotowaniu jest. Przynajmniej ciekawe przepisy są do testowania we własnej kuchni.
Pierdolamento o duchownych, seksie i innych sprawach możesz pisać gdzie indziej, a jak chcesz coś ode mnie to pisz do mnie bezpośrednio :) Ordnung muss sein!
Slyszales np o duchownych? To tacy ludzie ktorzy zajmuja sie mowieniem ze jest bog. Oni wszystko odnosza do boga. I To jest ok?
A jak ja sobie robie jaja uzywajac kontekstu sexualnego to zle?
Wiesz....to juz tak jest, ze uderz w stol.....
A ja romantycznych kolacji nieznose. Nieznosze szpanu i ceregieli.
A lubisz gnocchi?