Właśnie dziś na Netfliksie debiutuje komedia kryminalna „Zabójcze wesele” – w obsadzie Jennifer Aniston, Adam Sandler i Jodie Turner-Smith. Film z pewnością zdobędzie szczyt listy najchętniej oglądanych premier giganta streamingowego – podobnie jak jego poprzednia część, „Zabójczy rejs”. Z okazji wydania komedii Aniston postanowiła odnieść się do gatunku, który uczynił z niej gwiazdę. Z serwisem „Yahoo” rozmawiała o pięknie komedii oraz szkodliwych komediowych wzorcach – jak drwiny ze społeczności LGBTQ.
Aniston stwierdziła w wywiadzie dla portalu, że w przeszłości można było żartować np. z bigoterii pewnych ludzi. „I to było komiczne, bo jednocześnie edukowaliśmy widzów, jak absurdalną postawę przybierają inni. Dziś to niemożliwe”, tłumaczy słynna ekranowa Rachel z „Przyjaciół”. Aktorka rozwija swoją myśl w dalszej rozmowie z „Yahoo”:
— Komedia ewoluowała, podobnie jak kino. To dziś delikatna sprawa, trzeba być ostrożnym, a to mocno utrudnia pracę komikom. Piękno komedii polega przecież na tym, że kpimy z siebie samych, żartujemy sobie z życia. Istnieje całe pokolenie ludzi, a także dzieciaków, które wracają do „Przyjaciół” i uznają niektóre odcinki za obraźliwe. W serialu pojawiały się gagi, które nie były celowe, raczej niezamierzone oraz takie, które... No cóż, takie, które mogliśmy lepiej przemyśleć. Myślę, że wtedy nie istniała taka wrażliwość, z jaką spotykamy się dzisiaj.
Aniston odnosi się do tych odcinków serialu „Przyjaciele”, w których scenarzyści wzięli na celownik osoby LGBTQ+. Choć sitcom od lat nieprzerwanie uchodzi za jeden z najchętniej oglądanych w telewizji i na platformach VOD, naznaczony jest też pewnym piętnem, które z roku na rok staje się coraz wyraźniejsze.
Do licznych, homofobicznych wątków w sitcomie można zaliczyć:
— przypisywanie Chandlerowi skłonności homoseksualnych, co w założeniu ma być dla niego upokorzeniem;
— kpiny z żony Rossa i jego partnerki, późniejszej żony, Susan;
— odcinek z męską nianią (graną przez Freddie'ego Prinze'a Jr.), w którym Ross uznaje, że mężczyzna musi być gejem, skoro trudni się takim zajęciem.
Nic jednak nie równa się z poziomem transfobii, jaki twórcy wykazali w odcinkach z udziałem Kathleen Turner. Aktorka grała ojca Chandlera po zmianie płci – trans-kobietę. Bohater nigdy nie ukrywa swojego zażenowania z powodu tożsamości byłego ojca oraz tego, że występuje on jako drag queen.
Zdaniem Aniston niepoprawne z dzisiejszego punktu widzenia odcinki „Przyjaciół” są „znakiem swoich czasów”. Gwiazda uważa, że przez trzy dekady kultura telewizji znacząco się zmieniła – na lepsze, z racji, że dziś dla widzów LGBTQ powstają produkcje jak „Euforia”, „Sense8” czy „Sex Education”.
W przeszłości o problematyczności „Przyjaciół” wypowiedziała się też współautorka serialu, Marta Kauffman. Dziennikarzowi „Los Angeles Times” scenarzystka powiedziała:
— Przyznanie się do winy i jej zaakceptowanie nie jest łatwe. Przyglądanie się sobie w lustrze czasem sprawia ból. Jest mi wstyd, że dwadzieścia pięć lat temu nie myślałam tak, jak dziś.
(an)
Wtorek, 20.04.2021 Co by było, gdyby Chandler z "Przyjaciół" był gejem? Scenarzyści przyznali, że mieli taki pomysł
Piątek, 23.02.2018 Czy "Przyjaciele" są homofobiczni?
Poniedziałek, 19.12.2022 „To było absurdalne”: Lee Pace komentuje przymusowy coming out Kita Connora
Wtorek, 20.12.2016 Microsoft i Homorobot
Sobota, 11.02.2023 „Singiel w Nowym Jorku“ dostanie drugie życie. Serial z Neilem Patrickiem Harrisem wskrzeszony
Ostatnio, czekając na tramwaj, przypatrywałam się plakatowi, a dokładniej zdjęciu Jennifer Aniston grającej w filmie "Zabójcze wesele".
Nie będę pisała o ewentualnych operacjach plastycznych. Tam się dzieje coś niewiarygodnego. To jest wręcz... przymusowe?
Ale. O ile ma zdjęciach z tego i z zeszłego roku Jennifer Aniston wygląda jak Jennifer Aniston, tak na tym plakacie - podobieństwa są, ale nikłe. Twarz tej kobiety zmieniono tak, że wygląda na daleką kuzynkę szwagra od strony siostry córki i jej męża.
Moje pytanie brzmi: dlaczemu?
;)