We wtorek nasza redakcja otrzymała informację prasową posłanki prof. Joanny Senyszyn dotyczącą pisma interwencyjnego skierowanego do Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Interwencja dotyczyła wypowiedzi doktorantki UJ, która stwierdziła, że na uczelni działa "Zespół ds. Normalizowania Sodomii i Dewiacji", określając w ten sposób zespół antydyskryminacyjny działający przy Uczelnianej Komisji Dydaktycznej. Wg. prof. Senyszyn doktorantka "sprzeniewierzyła się złożonemu ślubowaniu, które zobowiązuje ją do dbania o dobre imię Uniwersytetu i godność doktorancką". Posłanka koła parlamentarnego PPS dodaje, że opisywany incydent nie był odosobniony. Prof. Senyszyn zwróciła się do władz uczelni z zapytaniem o działania dyscyplinarne podjęte w stosunku do doktorantki.
Redakcja Queer.pl otrzymała wyjaśnienie rzecznika prasowego Uniwersytetu Jagiellońskiego:
Od 30 czerwca 2022 roku Pani --- (imię i nazwisko usunięte przez redakcję Queer.pl) nie jest doktorantką w Szkole Nauk Ścisłych i Przyrodniczych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pani --- złożyła pisemną rezygnację, czego efektem było wydanie decyzji przez Rektora UJ o jej skreśleniu i utracie statusu doktorantki - czytamy w oświadczeniu uczelni.
Rzecznik prasowy UJ dodaje, że "rzecznik dyscyplinarny ds. studentów i doktorantów UJ przeprowadził dwa postępowania wyjaśniające w tej sprawie. Postępowania zakończyły się wydaniem 15 czerwca 2022 roku wniosku do komisji dyscyplinarnej dla doktorantów UJ o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i ukaranie Pani ---".
(red)
KRAKÓW LGBT PRAWA CZŁOWIEKA UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI
Uniwersytet Jagielloński umorzył postępowanie w sprawie doktorantki Ł*** D***, oskarżanej o rasizm i homofobię. - Jej wypowiedzi to wręcz podręcznikowe przykłady mowy nienawiści - uważa prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Twierdzi, że nie powinniśmy dopuszczać do "krzyżowania się z rasami, które nie wykształciły cywilizacji równie wysokiej co europejska". Nawołuje osoby homoseksualne do celibatu, chce prawnego zakazu seksu pozamałżeńskiego.
We wniosku były załączone screeny z jej wypowiedziami. Zostało to totalnie olane przez UJ. Myślę że to bardzo nie fer ze strony redakcji Queer.pl że nie informuje potencjalnych studentów LGBT o tym na jaką minę mogą się wpakować. Postępowanie nie doszło do skutku, uczelnia załatwiła to po ciuchu i dała możliwość dokończenia na spokojnie roku akademickiego zamiast wszcząć postępowanie na początku 2 semestru. Dlaczego ostatnio wszystkie takie afery dotyczą UJ? Może dlatego, że uczenia reaguje tylko wtedy gdy im jest wygodnie, a nie wtedy gdy trzeba bronić studentów i jakiekolwiek wartości moralne? Zamiatając pod dywan postępowanie uczelni przyczyniacie się nie tylko do tego, że nic się nie zmienia, ale jesteście współwinni tego, że osoba LGBT która pójdzie na studia wpakuje się na takich ludzi. Odbieracie im prawo do informacji o tym, że uczelnia nie złapie ich strony tylko jak trafią na takiego prowadzącego (tacy ludzie prowadzą zajęcia dydaktyczne) będą musieli czekać do końca roku na ewentualną rezygnacje homofoba rasisty, bo uczelnia nie będzie robić sobie problemów. Dobro studentów przecież mało ważne. Może się rozejdzie i gazety zapomną... Ciekawe ile takich spraw właśnie umknęło uwadze mediów...
Żebyście wiedzieli jakie tradycje kultywuje ta "prestiżowa" uczelnia: https://www.youtube.com/watch?v=7jP3qI-IaUo&t=2777s
Za to usunęli mój komentarz gdzie i to wytknxłxm i zacytowałxm wyborczą na temat tej pani xD Cenzura poziom TVP...