Niedawno pisaliśmy o
pozwach złożonych przez kilka samorządów przeciwko Atlasowi Nienawiści. Już 20 lipca czeka ich pierwsza rozprawa - w Ostrołęce
z powództwa władz powiatu przasnyskiego, a potem kolejne, których daty nie są jeszcze wyznaczone: z powództwa powiatu tatrzańskiego, opoczyńskiego, przysuskiego, tarnowskiego oraz gminy Gromadka.
Teraz Atlas powiadomił o nadchodzącym, siódmym już, pozwie, tym razem z powiatu łowickiego. Jak piszą aktywiści na Facebooku, "jego zarząd już udzielił pełnomocnictwa kancelarii prezesa Ordo Iuris. Podpisał się pod nim m. in. starosta Marcin Kosiorek, który 25 marca 2021 zawierzył powiat Niepokalanemu Sercu Maryi". W związku z tym aktywiści niedługo spodziewają się kolejnego pozwu.
Siódmy pozew nie zniechęci nas do kontynuowania pracy nad Atlasem. Możemy ją kontynuować dzięki wsparciu ze strony Kampanii Przeciw Homofobii, która zorganizowała zespół prawniczek i prawników broniących nas pro bono.
- komentuje dla nas Kuba Gawron z Atlasu.
Aktywista analizuje najnowszy pozew:
Powiat łowicki może mieć trudności z udowodnieniem tego, że nie dyskryminują społeczności LGBTQ, bo w preambule ich wersji SKPR wskazali wprost Deklarację LGBT+ podpisaną przez Trzaskowskiego. Czyli są przeciw hostelowi interwencyjnemu dla osób LGBT+ dotkniętych kryzysem bezdomności, telefonowi alarmowemu dla tych osób, przeszkoleniu nauczycieli pod kątem reagowania na przemoc wobec uczniów LGBTQ, systemowi monitorowania statystyk przemocy, edukacji seksualnej i antydyskryminacyjnej zgodnej ze współczesnymi standardami naukowymi itp. Najwyraźniej ich zdaniem ukierunkowana pomoc państwowa dla osób LGBTQ w trudnej sytuacji życiowej jest niedopuszczalną demoralizacją młodzieży.
Pozostając w temacie stref "wolnych od LGBT", wczoraj głośno było o wszczęciu postępowania przez Komisję Europejską przeciwko Polsce i Węgrom. W przypadku naszego kraju chodzi właśnie o homofobiczne, samorządowe uchwały, natomiast biorąc pod uwagę państwo rządzone przez Viktora Orbana organ UE zbada ustawę anty-LGBT.

Co na to Atlas Nienawiści?
Wszczęcie procedury przeciwnaruszeniowej przez KE przeciwko Polsce i Węgrom jest ważnym wsparciem dla naszego tematu. Myślę, że to da radnym do myślenia. Będą musieli się zastanowić, co jest dla nich ważniejsze w dłuższej perspektywie - martwa uchwała czy nieprzyjemne rozmowy z unijnymi urzędnikami na temat nieprzestrzegania zasady niedyskryminacji. Takich wydarzeń będzie przybywać, więc czas działa na naszą korzyść.
(jg)