Warszawscy radni i radne głosowali dzisiaj nad projektem uchwały zakazującej pojawiania się w przestrzeni miejskiej tzw. płodobusów i homofobusów - pojazdów obklejonych drastycznymi grafikami, rozpowszechniającymi nieprawdziwe i szkodliwe treści na temat aborcji oraz osób LGBT+.
"
Od dłuższego czasu narasta w nas niezgoda na to, że samochody z takimi treściami krążą po Warszawie. Razem z innymi radnymi pisaliśmy interpelacje, zgłaszałam popełnienie wykroczeń na policji, powołując się na zakłócanie porządku. Nic z tego nie wyszło. Policjanci nawet eskortują te furgonetki z obrazami, które szokują zwłaszcza małe dzieci albo obrażają osoby LGBT. Uznaliśmy, że musimy znaleźć jakieś rozwiązanie, że warszawiacy i warszawianki oczekują tego od nas" - komentowała dla "Gazety Wyborczej" radna z KO Dorota Łoboda.
"
W uzasadnieniu uchwały piszemy m.in., że nie może być zgody na obrażanie, poniżanie i dyskryminowanie grupy osób. Gdyby na tych furgonetkach prezentowano hasła antysemickie albo rasistowskie, organizatorzy tego procederu byliby ścigani. Tymczasem polskie prawo nie chroni należycie osób LGBT. Dlatego uchwalamy zakaz" - dodała radna.
Radni i radne z ramienia PiS byli sceptyczni w stosunku do uchwały. Przekonywali, że jej uchwalenie będzie uderzało w wolność wypowiedzi, a jej przyjęcie niezgodne w prawem.
Niemniej
Rada Warszawy przyjęła uchwałę. Za opowiedziało się 41 osób, 18 było przeciwko. Jeśli wojewoda jej nie zablokuje, będzie obowiązywać po pięciu dniach od publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.

"
Ten zakaz jest gestem związanym z absolutnie niewłaściwym zachowaniem tych, którzy już dawno powinni ukrócić to jeżdżenie furgonetki i dręczenie mieszkańców, a po drugie po to, żeby mieszkańcy wiedzieli, że to dla nas ważne. Nie możemy pozwolić na to, żeby ktoś w przestrzeni miejskiej miesiącami dręczył mieszkańców" - komentowała Agata Diduszko-Zyglewska.(kb)
Bzdury pleciesz w tym kraju nie ma żadnej wolności słowa.Wolność słowa rozumiem jako prawo wszystkich obywateli/telek do swobodnego,nieskrępowanego i bezkarnego wyrażania swoich przekonań,poglądów - tyle,że u nas to dotyczy tylko jednej strony tej Pisslamskiej.
Swoją drogą ciekawe czy dalej byłbyś za wolnością słowa gdyby na takiej furgonetce widniała twoja facjata z podpisem stop pedofilii? Albo ja bym publicznie zwymyślał i rozsiewał kłamstwa na temat np.twojej matki ? Albo publicznie nasikałbym na wizerunek Jezusa i też zwymyślał go od najgorszych (nie żebym coś takiego kiedykolwiek zrobił).Wolność słowa hmm to gdzie ona jest dla np.komunistów-stalinistów czy neonazistów ?
Przecież ich wolność słowa nie dotyczy czyż nie ? No bo nie mogą oni publicznie wyrażać swoich poglądów np.uwielbienia dla Hitlera czy Stalina.To gdzie ta wolność słowa,przekonań i poglądów ?
I żeby nie było mi tam akurat podoba się podejście hamerykanów w tym temacie jesteś neonazistą,komunistą to możesz sobie nim być i klepać bzdury publicznie,zakładać organizacje i urządzać manifestacje itd.Tyle,że to musi działać we wszystkie strony jednakowo,lewak może to i prawak może,ateista może to i wierzący może,chirurg może to i ksiądz może itd.itp.
Hm... ale wiesz, że ani ignorancja, ani kłamstwa, ani nienawiść nie są "poglądem", który by obejmowała wolność słowa? I istnieje coś takiego jak paradoks tolerancji? I zgodnie z powyższym neonaziści nie mogą mieć "wolności słowa", bo się skończy kolejną III Rzeszą?
Jakoś w Hameryce się nie skończyło III Rzeszą czy też IV więc ??? Powtórzę albo mamy wolność słowa i poglądów dla wszystkich albo skończmy z pierd...że jakakolwiek wolnosć słowa istnieje.
Jak ktoś nie cierpi Żydów to ma pełne prawo żeby tak czuć czy uważać i piszę to jako facet z Żydowskim pochodzeniem.Ktoś jest komunistą ? Spoko tak samo jak narodowcem itp.
Problem się zaczyna kiedy ktoś próbuje kneblować usta innym i decydować co jest wolnością słowa a co nie,albo jakie poglądy ktoś może mieć a jakich już mu mieć nie wolno.
Bo kim ty jesteś żeby decydować o tym co i kto może gadać albo jakie mieć poglądy i w ogóle kim ty jesteś żeby oceniać co jest poglądem a co już nim nie jest ? Tak samo jak ja nie mam do tego prawa żeby nie było.
Bzdury pleciesz w tym kraju nie ma żadnej wolności słowa.Wolność słowa rozumiem jako prawo wszystkich obywateli/telek do swobodnego,nieskrępowanego i bezkarnego wyrażania swoich przekonań,poglądów - tyle,że u nas to dotyczy tylko jednej strony tej Pisslamskiej.
Swoją drogą ciekawe czy dalej byłbyś za wolnością słowa gdyby na takiej furgonetce widniała twoja facjata z podpisem stop pedofilii? Albo ja bym publicznie zwymyślał i rozsiewał kłamstwa na temat np.twojej matki ? Albo publicznie nasikałbym na wizerunek Jezusa i też zwymyślał go od najgorszych (nie żebym coś takiego kiedykolwiek zrobił).Wolność słowa hmm to gdzie ona jest dla np.komunistów-stalinistów czy neonazistów ?
Przecież ich wolność słowa nie dotyczy czyż nie ? No bo nie mogą oni publicznie wyrażać swoich poglądów np.uwielbienia dla Hitlera czy Stalina.To gdzie ta wolność słowa,przekonań i poglądów ?
I żeby nie było mi tam akurat podoba się podejście hamerykanów w tym temacie jesteś neonazistą,komunistą to możesz sobie nim być i klepać bzdury publicznie,zakładać organizacje i urządzać manifestacje itd.Tyle,że to musi działać we wszystkie strony jednakowo,lewak może to i prawak może,ateista może to i wierzący może,chirurg może to i ksiądz może itd.itp.
Hm... ale wiesz, że ani ignorancja, ani kłamstwa, ani nienawiść nie są "poglądem", który by obejmowała wolność słowa? I istnieje coś takiego jak paradoks tolerancji? I zgodnie z powyższym neonaziści nie mogą mieć "wolności słowa", bo się skończy kolejną III Rzeszą?
Bzdury pleciesz w tym kraju nie ma żadnej wolności słowa.Wolność słowa rozumiem jako prawo wszystkich obywateli/telek do swobodnego,nieskrępowanego i bezkarnego wyrażania swoich przekonań,poglądów - tyle,że u nas to dotyczy tylko jednej strony tej Pisslamskiej.
Swoją drogą ciekawe czy dalej byłbyś za wolnością słowa gdyby na takiej furgonetce widniała twoja facjata z podpisem stop pedofilii? Albo ja bym publicznie zwymyślał i rozsiewał kłamstwa na temat np.twojej matki ? Albo publicznie nasikałbym na wizerunek Jezusa i też zwymyślał go od najgorszych (nie żebym coś takiego kiedykolwiek zrobił).Wolność słowa hmm to gdzie ona jest dla np.komunistów-stalinistów czy neonazistów ?
Przecież ich wolność słowa nie dotyczy czyż nie ? No bo nie mogą oni publicznie wyrażać swoich poglądów np.uwielbienia dla Hitlera czy Stalina.To gdzie ta wolność słowa,przekonań i poglądów ?
I żeby nie było mi tam akurat podoba się podejście hamerykanów w tym temacie jesteś neonazistą,komunistą to możesz sobie nim być i klepać bzdury publicznie,zakładać organizacje i urządzać manifestacje itd.Tyle,że to musi działać we wszystkie strony jednakowo,lewak może to i prawak może,ateista może to i wierzący może,chirurg może to i ksiądz może itd.itp.
Wolność słowa nie jest wolnością do obrażania i rozpowszechniania kłamstw bądź fake newsów. Kolejny ignorant :/
Ja wolę na to mówić "nawoływanie do pogromów".
Wolność słowa nie jest wolnością do obrażania i rozpowszechniania kłamstw bądź fake newsów. Kolejny ignorant :/