Podczas zakończonego w piątek szczytu Unii Europejskiej padły mocne i jednoznaczne słowa pod adresem premiera
Viktora Orbana. "Unia to nie ZSRR. Członkostwo w niej jest dobrowolne" - powiedział szefowi węgierskiego rządu premier Portugalii
Antonio Costa. Bardzo emocjonalnie wypowiedział się premier Luksemburga
Xavier Bettel. Polityk przytoczył historię swojego coming outu przed matką, która miała zareagować słowami:
"straciłam syna".
"A teraz ty wprowadzasz takie prawo?" - pytał oburzony Bettel. Według premiera Luksemburga rząd Węgier przekroczył "czerwoną linię".
"Tu chodzi o prawa podstawowe, prawo do inności". Podczas rozmowy z dziennikarzami Bettel argumentował:
"bycie osobą homoseksualną to nie wybór, ale bycie nietolerancyjnym – to jest już wybór”.Świadkowie spotkania unijnych przywódców cytują także słowa prezydenta Francji.
„Co się stało? Przecież kiedyś byłeś liberałem?” - pytał
Macron. Szef francuskiego rządu przekonywał, że Węgry powinny pozostać częścią Unii Europejskiej, podkreślał jednak, że trzeba
"stoczyć bitwę kulturową, bitwę cywilizacji". Innego zdania był premier Holandii, który zadał Orbanowi retoryczne pytanie: "może już czas wyjść z Unii?".
W obronie Węgrów stanął rząd Polski, Słowacji i Bułgarii. Premier
Morawiecki przyznał podkreślał, że rodzice mają do decydowania, czego nauczane są dzieci choć przyznał, że
"nie czytał i nie zna” węgierskiej ustawy.
KomentarzNiespełna dwa tygodnie temu
pisaliśmy na Queer.pl, że Unia Europejskiej nie będzie zainteresowana wojną o prawa LGBT. Wygląda na to, że opór przywódców i przywódczyń państw UE jest większy niż przypuszczaliśmy i jest autentyczny, co jest oczywiście kluczowe w kontekście pierwszych deklaracji polskiego rządu o pracach nad podobną ustawą. Nadal należy jednak mieć na uwadze, że Unia Europejska nie posiada narzędzi, aby zablokować węgierską ustawę. Nie może także "wyrzucić" Węgier ze wspólnoty. Na decyzję Orbana mógłby wpłynąć rząd Niemiec a ten tak długo jak będzie rządem chadeków, nie wytoczy ciężkich (ekonomicznych) dział przeciwko Węgrom.
(ro)
Ufam, że na tym portalu nie ma cenzury światopoglądowej, więc to że piszę od nowa bardzo proszę odebrać nie jako złośliwość z mojej strony, ale wyraz zaufania do redakcji. Rozumiem, że forma skasowanego komentarza była dość wulgarna (acz przedstawiała w złym świetle raczej wyłącznie moją osobę, więc gdybym to ja był moderatorem to bym go nie usunął. Mam do siebie dość dystansu, zwłaszcza że nie występuje tu pod nazwiskiem ;) ). Ufam, że ten komentarz już nie zniknie, bo będzie mniej prowokacyjny.
Do rzeczy:
(pogrubienie moje)
Choć nie lubię Biblii, to znam stamtąd taki mądry cytat:
Sami sobie odpowiedzcie na pytanie, ile warte są słowa współczesnych europejskich polityków...
Te słowa premiera Bettela są dobitne i jakież prawdziwe.
To jest test dla UE .. -EU - don’t fuck it up.