Dzisiaj swoją premierę ma książką "Most Ikara" autorstwa Pawła Nowaka. O czym jest powieść? Historia Antka to opowieść o wkraczającym w dorosłe życie chłopaku, który dramatycznie szuka poczucia bezpieczeństwa i akceptacji.
Wychowany w tradycyjnej, patriarchalnej rodzinie, z głęboko zakorzenionymi wartościami katolickimi, szuka sposobu, by wyjawić rodzicom prawdę o swojej orientacji homoseksualnej. Kiedy prawda wychodzi na jaw, zderza się ze ścianą i nie znajduje w nich oparcia. Zarówno ojciec, który nie potrafi pogodzić się z tą informacją, jak i matka,
na siłę starająca się „uzdrowić” syna, proponując mu leczenie i spotkania z księdzem, dają do zrozumienia, że nie akceptują Antka takim, jakim jest. Po awanturze w której dochodzi do rękoczynów, rozgoryczony chłopak decyduje się na ucieczkę do Warszawy. Miasta, które jawi mu się jako ziemia obiecana. Miasta możliwości i fascynujących doznań, ale także miasta niebezpiecznych znajomości i związków naznaczonych seksem. To tu Antek, w poszukiwaniu miłości i zrozumienia, mierzy się ze skrajnymi, często trudnymi emocjami, poznaje środowisko LGBTQ+, ze wszystkimi jego wadami i zaletami, wikła się w ryzykowne relacje. Oprócz wspaniałych przyjaźni, które zawiera, na swojej drodze spotyka także bardzo toksycznych ludzi. Niektórzy z nich odegrają w jego życiu kluczowe role…
Debiut literacki Pawła Nowaka to historia młodego geja, który dorasta w ortodoksyjnie katolickiej rodzinie. Takiej, w której wszystko, co inne, jest złe i nieakceptowalne. Kiedy zwierza się rodzicom ze swojej orientacji seksualnej, spotyka go ostracyzm z ich strony. Brak poczucia bezpieczeństwa i oparcia w najbliższych popycha Antka do wyjazdu do stolicy, w której pragnie realizować swoje marzenia.
„Most Ikara” jest opowieścią o bolesnym doświadczeniu wkraczania w dorosłość w poczuciu braku akceptacji, ale i ogromnej potrzeby miłości oraz zrozumienia.
Jak przyznaje autor, książka zawiera elementy autobiograficzne i była dla niego swego rodzaju spowiedzią – spowiedzią, przed którą zmuszony był dokonać dotkliwego rachunku sumienia. Powieść Nowaka to jednocześnie historia o dążeniu do szczęścia, bez względu na przeciwności losu, o bolesnych w skutkach wyborach i ich konsekwencjach oraz o tym, jak trudno uczyć się na własnych błędach.
Niewątpliwym atutem książki jest jej autentyzm i fakt, że potrafi wzbudzać skrajne emocje. Może wzruszać, zaskakiwać i miejscami także bulwersować, a mimo to, przez blisko siedemset stronic, nie pozwala czytelnikowi się od niej oderwać. Paweł Nowak napisał powieść naszpikowaną emocjami, przejmującym realizmem i szczerością relacji, którą chciał przekazać ku przestrodze innym. W książce opowieść Antka przeplata się z historiami pozostałych bohaterów - Kaśki przyjaciółki Antka, zapracowanej bizneswoman, która pracą zagłusza swoje inne potrzeby, Matki Antka, która kocha syna, ale nie potrafi sprzeciwić się swojemu despotycznemu mężowi, Ojca, który obwinia cały świat za swoje błędy, a także tajemniczego Grzegorza. Dlatego jest to książka bardzo uniwersalna, w której każdy odnajdzie jakaś cząstkę siebie.
Będzie to także cenna lektura dla rodzica dorastającego dziecka – po to, by zrozumieć, co dzieje się w głowie i sercu młodego człowieka, który każdego dnia walczy o należną mu godność, szacunek, czy akceptację i nie dotyczy to tylko orientacji seksualnej, ale praktycznie każdej dziedziny współczesnego życia, w którym krytyka i ostra ocena stały się wszechobecne.
O autorze: Paweł Nowak – z wykształcenia socjolog i dziennikarz. Internautom
dał się poznać bliżej jako Instagramowy @zwyczajnychlopak z niewielkiego miasta. W wieku osiemnastu lat wyprowadził się z rodzinnego domu do stolicy, z którą postanowił związać swoje dorosłe życie i która jest jedną z bohaterek jego powieści. To tu znalazł swoje miejsce na ziemi oraz inspirację do napisania książki. W przygotowaniu jest już druga jej część.
(red)
Autor znakomicie pokazuje symbol osób nieheteronormatywnych w kontekście Kościoła Katolickiego - w relacjach z osobami najbliższymi, którzy zostali wychowani w ortodoksyjnie katolickiej rodzinie; Takiej, w której wszystko, co inne, jest złe i nieakceptowalne.
Autor doskonale odzwierciedla ,,emocje" głównego bohatera Antka, który za wszelką cenę szuka swojego miejsca na ziemi, upragnionej miłości, szczęścia, spełnienia zawodowego i osobistego oraz przede wszystkim zrozumienia i akceptacji Jego osobowości przez Rodziców. Czytelnik czytając ,,Most Ikara" autentycznie przeżywa ,,emocje" - od radości, śmiechu, żalu aż do płaczu, z którymi borykają się główni bohaterzy powieści. Oceniając ,,je indywidualnie" oraz wyciągając wnioski na przyszłość. Książka pokazuje jak trudno jest uczyć się na własnych błędach.
,,Most Ikara" to pozycja dla każdego. Książka jest niezwykła pozostawia wiele do myślenia we współcześnie otaczającym Nas świecie..., jest również przestrogą przed zawieraniem ,,nowych i nieznanych znajomości" przez osoby młode.
Ale bardzo dziękuję AK za umożliwienie przeczytania i oszczędzenie ok. 30 zł.
Przeczytałem też komentarz poniżej... chyba komentator nie lubi autora, bo książki raczej nie przeczytał... Historia jest wyjątkowo płynna i bardzo prawdziwa...
Sugerowanie osobistych uprzedzeń wobec autora, ponieważ ktoś krytykuje czyjąś twórczość jest absurdalne. Nie żywię wobec autora żadnych uczuć czy emocji i nie muszę, żeby ocenić jego pracę.
Swoją drogą trochę śmieszne, że wszystkie pozytywne komentarze, to tak naprawdę ten sam komentarz, tylko przestylizowany ;) (owszem to sugestia/przypuszczenie, nie stwierdzenie, że na pewno coś z nimi nie tak)
Jestem mamą, świat mego dziecka będzie moim światem... - autorowi dziękuję za "Most Ikara".
Próbuję zrozumieć i poznawać to środowisko. Nawet dość dosadne sceny erotyczne mnie nie ruszają, bo mnie interesuje wątek rodzicielskich przemyśleń i decyzji, rozterek i konsekwencji .
Nie sądziłam, że nadmiar emocji , które i mnie dopadły mogą być tak dobrze wplecione w fabułę i życie bohaterów "Mostu...". świetna, Polecam!.. wracam do czytania
Przeczytałem też komentarz poniżej... chyba komentator nie lubi autora, bo książki raczej nie przeczytał... Historia jest wyjątkowo płynna i bardzo prawdziwa...
Niestety, ale czyta się ją bardzo źle, mnóstwo dziur fabularnych, przeintelektualizowana, niewiarygodna i napisana bardzo dziwnym językiem. Wszystko czyta się jak bardzo zły przykład fan fiction na wattpadzie.
Jak na razie to harlekin, ale może zmienię zdanie pod koniec.
Z analogicznych bardziej podoba mi się Bartosz Brzeziński (Silver).