Podczas programu "Jedziemy", dziennikarz TVP Info Michał Rachoń poruszył kwestię języka, którym posługują się osoby niebinarne. Odniósł się do strony zaimki.pl, prowadzonej przez kolektyw Rady Języka Neutralnego.
"Jeżeli włoży państwo dużo pracy jako dzieci, w celu nauczenia się np. poprawnego używania zaimków i końcówek, to niestety muszą państwo zacząć uczyć się tego od nowa. Pomocna mam być w tym strona zaimki.pl" - mówił Rachoń na antenie. Dziennikarz telewizji publicznej przekonywał również, że wkrótce Polki i Polacy będą musieli obowiązkowo uczyć się nowych form językowych. Fragmenty strony o zaimkach osób niebinarnych, które odczytywał w programie, budziły u niego śmiech.
Językoznawca prof. Jerzy Bralczyk skomentował zachowanie prezentera TVP. "Każda interwencja w materię językową może wiele osób razić, może także śmieszyć, jeżeli się coś chce robić na siłę i próbuje się instytucjonalnie wprowadzać jakieś określenia, których nie ma w tej chwili w języku" - komentował profesor dla Wirtualnej Polski.
Bralczyk dodaje: "przy zaimkach osobowych lepiej nie majstrować. To jest rdzeń każdego języka". Profesor wskazuje inne wyjście, jak sam przyznaje, "może nie najlepsze", ale "bardziej do przyjęcia, niż formy z dywizem, czy ukośnikiem".
https://t.co/wi0cf77MGz serdecznie dziękują red. Rachoniowi i TVP Info za robienie nam zasięgów ?
Jakie jest zatem rozwiązanie językoznawcy? "Czy wprowadzać jakoś dodatkowy rodzaj gramatyczny? Uważam, że nie. Że to nie jest w języku potrzebne. Jeżeli razi kogoś określenie męskie czy żeńskie w liczbie pojedynczej, to może stosować neutrum - "ono". Co prawda my akurat traktujemy "to" jako często nieosobowe, ale przecież mamy rodzaj nijaki w odniesieniu do chłopięcia, czy dziewczęcia. Mówimy "to" dziecko, "to" dziewczę" i to jest rodzaj nijaki. Dlatego rodzaj nijaki może być teoretycznie zastosowany w odniesieniu do osób, które są niebinarne" - mówi prof. Bralczyk.
chcemy tylko zauważyć, że nazywanie naszego projektu “stalinowską nowomową” jest niepoprawne – ani on stalinowski, ani nowomowowy ? pic.twitter.com/ENMQjzgaQ6
(kb)
Czwartek, 24.02.2022 Niebinarny Spis Powszechny w Polsce: zostało jeszcze kilka dni na wypełnienie ankiety
Wtorek, 28.07.2020 Zaimki.pl: powstała strona ułatwiająca dostosowanie języka polskiego osobom niebinarnym
Czwartek, 07.07.2022 Liczba wzmianek o LGBT+ w mediach wzrosła o ponad 200% - TVP Info dopiero na czwartym miejscu
Środa, 21.10.2020 Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Zaimków!
Wtorek, 11.08.2020 "Nie zamierzałem dołączać do prześladujących". Rezygnacja prezesa Radia Nowy Świat po transfobicznych wypowiedziach
A język i tak sobie.
DO. KŁA. DNIE.
Czegoś nie rozumiem. Ktoś coś robi na siłę? Instytucjonalnie nakazano używać np. dukaizmów? Coś przegapiłem?
Przy okazji, wara od osób niebinarnych, "specjaliści" od języka którzy już misgenderowali Łanię (cis dziewczynę).
Wiesz rzeczowniki w wielu językach mają różną płeć. W niemieckim też masz rozróżnienie np. zawodów jak nauczyciel nauczycielka. I to raczej jest problematyczne. To czy rzeczy są męskie czy żeńskie to kogo to obchodzi. Osobiście uważam, że wanna jest lepsza od prysznica. Parasolka i parasol to 2 różne przedmioty. Pewnie "różnica płci" wynika z tego żeby nie wymyślać nowego określenia, bo mają identyczne zastosowanie.
Problematyczne są u nas czasowniki. W angielskim czy niemieckim masz jeden czasownik do każdego rodzaju. U nas masz byłam, byłem, było. Nie da się zadać pytania o czas przeszły czy powiedzieć czegoś w tym czasie bez zaakcentowania płci. W zasadzie lepszym rozwiązaniem niż tworzenie kolejnej formy jest po prostu dopuszczenie do powszechnego użytku formy nijakiej niezależnie od rodzaju. Biorąc pod uwagę jak szybko do użytku wchodzą zapożyczenia z angielskiego i ta konstrukcja neutralna płciowo szybko weszłaby do użytku przez wszystkich, bo po prostu było by to łatwiejsze w użyciu. Nam jako dorosłym zostałaby odmiana ale dzieciaki szybko zaczęły by używać 1 formy zamiast trzech, zwyczajnie jest to szybsze. Forma nijaka jest najkrótsza. Używam często angielskiego i doceniam prostotę tego języka. Gdy chcesz coś uszczegółowić masz mnóstwo określeń i przymiotników do tego, ale gdy nie ma takiej potrzeby lecisz po ogólnikach i każdy rozumie. Dlatego jest dobry w komunikacji. Mówiąc o sobie nie musisz zastanawiać się czy używasz właściwej końcówki czasownika, bo jest tylko jedna (w sensie dla rodzajów, czasy są różne).
Mnie osobiście to nie obchodzi czy kot jest rodzaju męskiego jak w polskim, nijakiego jak w angielskim czy żeńskiego jak w niemieckim. Kotu to i tak nie robi różnicy jak o nim mówi jego niewolnik.
Jezyk angielski jest duzo bardziej neutralny jezeli chodzi o odmiany... wiec ten "rdzen" ktory jest przypisany w jezyku polskim i zalezny od tego co sie ma miedzy nogami przy urodzeniu jest czym bardzej umowno kulturowym - Kazdy jezyk to KOD przypisany do terenu na jakim jest uzywany - nic wiecej... W jezyku polskim z jakiegos powodu przedmioty martwe maja zaimki meskie lub damskie... czemu to sluzy? Pokazaniu co lepsze ( bo meskie) czy gorsze ( bo damskie)? Stodola- Zenska? Samochod - Meski? - Co ciekawe w jezyku angielskim samochod to kobieta. Czemu wiec sluza zaimki?