Wtorek, 22.12.2020, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
W Kielcach z budżetu obywatelskiego powstały tęczowe ławeczki. Pierwsze z nich już zdewastowano
W ramach jednego z projektów z budżetu obywatelskiego Kielc - powstało kilkanaście tęczowych ławek. Niestety tuż po ich zamontowaniu zauważono pierwsze akty wandalizmu. Na jednej z nich pojawiły się napisy: "J...ć LGBT", "J..ć pedałów", "J...ć PiS", "J...ć policję" oraz "J...ć Kaczyńskiego".
"Nasi pracownicy zauważyli napisy i uszkodzenia w piątek rano. Już podjęliśmy kroki, żeby je usunąć" - komentuje dla "Gazety Wyborczej" Marcin Batóg, rzecznik prasowy Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych w Kielcach, który są odpowiedzialny za ten projekt.
W sumie powstało 15 miejsce odpoczynkowych. Składają się na nie: tęczowe ławki, kosze na odpady, stojaki na rowery i odpowiednio nasadzone krzewy. Projekt był wart ok. 98 tys. zł, a za jego powstaniem opowiedziało się 1,3 tys. mieszkańców i mieszkanek.
Projekt tęczowych ławeczek był od samego początku mocno krytykowany przez radnych i radne z PiS. Do tego stopnia, że przyjęto uchwałę, w myśl której projekty zgłaszane do budżetu obywatelskiego mają być "neutralne ideologicznie". Przeciwnicy takiego rozwiązania wskazywali, że wcześniej ustawiono z pieniędzy z funduszu obywatelskiego krzyż na Bruszni.
(kb)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
No to się wkurzyli.
W Polsce nie potrzeba tęczowych ławeczek, czy tęczowych maseczek, ale instytucji w rodzaju: http://www.queerpamet.cz/
Zadziwia mnie zawsze zmitologizowana akcja Hiacynt - a jeszcze bardziej zadziwia (pozytywnie tym razem), jak dla czeskich gejów polityczne zdarzenia w rodzaju Praskiej Wiosny, Aksamitnej Rewolucji czy nawet rozdziału ze Słowacją są niewiele znaczące. Oczywiście moja perspektywa jest bardzo ograniczona, do rozmów z kilkoma osobami kilkanaście lat temu, ale zgodna z tym, co napisał np. Timothy McCajor Hall, na podstawie badań empirycznych.
Może dlatego, że w Polsce mamy iwenty, nietrwałe ławeczki, ad hoc warsztaty o tolerancji - lecz prawie żadnej gejowskiej pamięci zewnętrznej...
Oceniłem poglądy, które wielokrotnie tu prezentowałeś, wierzę, że mam do tego prawo. Ty oceniłeś moje konto na Goldenline (???) nie mające najmniejszego zwiazku z tym, co tutaj mówię i na tej bazie się "dowiedziałeś" ile książek czytam (???)* Musisz przyznać, że to jednak dwa zupełnie różne sposoby argumentacji.
[Mógłbym też wspomnieć o tym, że nazwałeś mnie "debilem" i to już w ogóle dno kompletne, ale wątpię, byś zrozumiał. Jeśli zamierzasz się bawić ze mną tutaj w jakiś symetryzm i "no, ty pierwszy zacząłeś" to proszę, wskaż mi, gdzie ja Tobie napisałem jako pierwszy coś równie obraźliwego?]
I mógłbym się odnieść do Twoich "logicznych" argumentów, ale w momencie, gdy argumentujesz w stylu... dziwnym i ofensywnym, to nie mam zamiaru. Tak ciężko to zrozumieć?
* (tTak w ogóle to nie masz racji, książki lubię bardzo i mam ich dużo w swoim domu. Kiedy pisałem o tym, że czytasz "mądre" książki miałem na myśli choćby to, że winę na homofobię w Polsce ponosi - według ich autorów - antykomunizm, w czasie, gdy jest to zasługa postkomunizmu. Rosja jest bardziej postkomunistyczna niż Polska i... wygląda jak wygląda, Zachód postkomunistyczny nie jest i tam są praktycznie wszędzie małżeństwa jednopłciowe. Jeśli tego nie dostrzegasz, to bardzo mi przykro, ale nie mam jak z Tobą rozmawiać. To pewien fundamentalny fakt i nie podlega on żadnej dyskusji. Jeśli coś tak oczywistego pominąłeś w swojej argumentacji... eh, brak słów.)
Zapewne to jest merytoryczny styl dyskusji:
'Hm, czarek, jakby Ci to powiedzieć... znowu wyskakujesz z jakimś tekstem typu "USA złe, matuszka Rosja wspaniała, a komuniści to w ogóle oh ah". Jesteś świadom, że rzeczywistość obiektywna wygląda ciut inaczej, niezależnie od tego, co pisze w "mądrych" książkach które czytasz? :-)'
Nigdy nie zaczynałem argumentować ad hominem, ale też nie widzę powodu by w pewnym momencie nie zauważyć, że interlokutorowi nie dostaje - i że jest to wynikiem 'kondycji własnej' strony przeciwnej, a nie braku argumentów z mojej strony.
Proponuję nie komentować moich komentarzy.
Ah, no tak. Karola cieszy homofobia i wandalizm. Fakt, "prawidłowo"...
już Ci kiedyś coś na ten temat napisałem, ale widać nawet w ten świąteczny czas myślisz tylko o sobie, egoisto
Eh...
1. Nie jestem egoistą.
2. Homofobia i wandalizm Cię ucieszyły i skomentowałeś - mniej więcej "no, jak dobrze się stało". Nie mam racji?
3. Nie chciałem Ci zepsuć Świąt - wierz mi lub nie - ale nie wydaje mi się, by w moim komentarzu było cokolwiek, co mogłoby mieć taki wpływ na Twoją osobę. Jako, że obiektywnie nie doszło do zniewagi, to nie przeproszę. Za co miałbym? Za rzeczywistość subiektywną w Twojej tylko głowie? Nie ja za nią odpowiadam.
Skomentowałbym też absolutne ad personam za strony czarka, ale... no cóż, ręce opadają. Powiem tylko tyle - czarek nie tylko udowodnił, że jest "inteligentny" i "wykształcony", ale również, że jest "dobrze wychowany" i "potrafi dyskutować". Ja wiem, wiem, to tylko czarek i w sumie czegoś podobnego się powinienem spodziewać, ale i tak kopara mi opadła do podłogi.
Ah, no tak. Karola cieszy homofobia i wandalizm. Fakt, "prawidłowo"...
już Ci kiedyś coś na ten temat napisałem, ale widać nawet w ten świąteczny czas myślisz tylko o sobie, egoisto
Natomiast co do porównań ZSRR i FR, to warto pamiętać, że w 2005 przyjęto w Rosji nowy Kodeks Mieszkaniowy, zdejmujący z państwa obowiązek kapitalnego remontowania budynków mieszkaniowych i przerzucających koszty na mieszkańców. Podobnie zmieniono sposób zarządzania nieruchomościami oddając je z rąk samorządów - prywatnym firmom. Pozytywna rola Putina nie polega więc na wprowadzaniu socjalizmu, bo wręcz przeciwnie, ale w ochronieniu elementarnego bytu państwowego, bo ekscesach zachodniofilnego Jelcyna i utopiach idealizacyjnych Gorbaczowa.
Handlowanie też jest skrótem myślowym, podobnie jak przywołany wcześniej 'osioł trojański USA'. Niestety, tak jak kiedyś (do 1939, a na tzw. emigracji i dalej) rządziły polską histerią polityczną trumny Dmowskiego i Piłsudskiego, dziś rządzą nami popłuczyny z bezmyśli politycznej 'demokratycznej opozycji' lat 70-80 zeszłego wieku. Felietoniczność, branie pozorów za głębie widać dobrze np. w wydanej niedawno "Ludowej historii Polski" Leszczyńskiego - tyle w tym przenikliwości i rzetelnej wiedzy historycznej, co w bajaniach na zamówienie eksperta Marka Meissnera.
Masz rację Hołownia należy do tych co od 30 lat handlują Polską. Z jakich grzybów miałeś uszka?
Zmiana z PiS na PO to zmiana z syfilisu na kiłę. To fakt.
W naszej kwestii z Hołownia się nie zgadzam ale rozdział kościoła od państwa popieram. I chociażby za tą 1 rzecz nie będę go wrzucać do jednego worka z popisem. Jak już się czepiasz mniejszych graczy to zapomniałeś o sprzedajnym PSL. A nie zaraz jest bliżej opcji politycznej której wyznajesz więc nie wrzucisz ich do worka 30 letnich sprzedawczyków.
PS. Nasze wojsko to dziadostwo od początku do końca (w znaczeniu sprzęt).
Zawsze, gdy Szymon "hm..." Brycki coś mi odpowie, zastanawiam się czy jest, czy tylko z jakiś powodów udaje debila. No, nieważne, odpowiem w dobrej wierze i pokrótce:
1. nie ja przywołałem "to imię" na P, ale S"h"B; ja tylko skomentowałem
2. Ziemia jest jedna i ludzkość jest jedna, niestety podzielona, co leży w wyłącznym interesie niewielkiej liczby bogaczy (osobowych i instytucjonalnych)
3. globalne interesy ekonomiczne USA, Chin, Rosji i UE są w dużej mierze sprzeczne
Co do moich uwag o zakupach bezprzetargowych: sposób w jaki Polska dofinansowała przemysł USA poprzez zakup F-35 (bez informowania opinii publicznej, bez wyraźnych kryteriów zakupu, bez offsetu itd) świadczy wprost o całkowitym podporządkowaniu ekonomicznym naszego wspaniałego kraju. Podobnie jak Black Hawk (zakup bez żadnego trybu i z bardzo niejasną konfiguracją sprzęty). Nie ma żadnego namysłu publicznego nad wyborem konkretnego dostawcy (jak chociażby w Szwajcarii, Hiszpanii czy Finlandii – gdzie nadal trwają testy, czyli przetargi), żadnej gripenowej czy eurofighertowej alternatywy rozważanej. Nie wspomnę już o odrzuceniu zakupu F-35 przez Niemcy w listopadzie. Nam wystarczyła homilia vice trumpa na pl. Piłsudskiego, podbijająca nastroje szowinistyczne i militarystyczne, sławiąca polską histo/erię. Nie ma przetargów, żadnej refleksji, że jak płaci się kilka miliardów za sam zakup (bez obsługi, szkoleń itp) sprzętu wojskowego poza granicami, to należy się choć symetryczny zakup własnego sprzętu, inwestycji czy przekazywania nowych technologii. My nie mamy nawet pełnego oprogramowania i wyposażenia zakupionego sprzętu. To samo IBCS (system dowodzenia obroną p-lotniczą) koncernu USA. I żeby było jasne: to są de facto elementy tzw. tarczy antyrakietowej USA (umowa jeszcze z 2008). Podobno przeciw Iranowi (sic!), w istocie przeciw Federacji Rosyjskiej. W razie konfliktu Polska będzie pierwszym celem.
Nic dziwnego, że prof. Ryszard Piotrowski (żaden przecież rewolucjonista czy agent Putina) powiedział w rozmowie z Interią: '- Słyszę, że jest pan bardzo zaniepokojony. - W najwyższym stopniu. To, co obserwujemy, po raz kolejny potwierdza zdanie, które zawsze wyrażam - mamy prymat polityki nad prawem. Teraz mamy jeszcze prymat polityki nad egzystencją narodu. To już nie są żarty. Dla konieczności wypłacenia się zwolennikom zakazu aborcji sięgnięto po rozwiązanie niegodne państwa. Chytrym sposobem przeprowadzono to, czego obawiano się dotknąć w ramach normalnego postępowania ustawodawczego. Władza ma pomysł na rozwiązanie tego impasu? - Nie sądzę, by rozsądne pomysły miały szanse powodzenia. Całe doświadczenie ostatnich lat wskazuje, że jest prymat polityki nad rozsądkiem, prawem, bezpieczeństwem, nad wszystkim. Wolimy finansować przemysł zbrojeniowy w USA, by zadowolić Donalda Trumpa, zamiast budować szpitale. Nie sądzę, by ci wszyscy, którzy do tego doprowadzili, byli zdolni do posunięć podyktowanych rozsądkiem. Słyszeliśmy prezesa, widzieliśmy napady na demonstrantów we Wrocławiu. Nie wiem, może chcemy sięgać po jakieś wzorce latynoamerykańskie?'
No, jak takie sformułowania padają z ust jak by nie było osoby publicznego mainstreamu – to nie jest źle. 'Wolimy finansować przemysł zbrojeniowy w USA, by zadowolić Donalda Trumpa, zamiast budować szpitale. Nie sądzę, by ci wszyscy, którzy do tego doprowadzili, byli zdolni do posunięć podyktowanych rozsądkiem. (...) Nie wiem, może chcemy sięgać po jakieś wzorce latynoamerykańskie?'
Niestety, właśnie o to chodzi - PiS dąży do zrobienia u nas republiki bananowej, pod protektoratem USA. Oczywiście wyszlibyśmy z UE. Oczywiście stanowilibyśmy przyczółek do ataku na Rosję, bo to jest istotny cel USA. Tej perspektywy brak wśród objawionych ostatnio postulatów Strajku Kobiet (brak nawet kwestii aborcji do 12 tygodnia!). Bez odrzucenia „elit politycznych”, handlujących Polską od 30 lat – nic się nie zmieni. Będzie tylko zamiana PiS na PO lub Hołownię.
W sumie myślę, że profesjonalna kondycja ShB np.: https://www.goldenline.pl/szymon-brycki3/ (zakładam, że ShB = SB) wiele tłumaczy, w tym niechęcią do "mądrych książek" i ograniczoną perspektywę poznawczą widoczną też na Twitterze.