W ramach budżetu obywatelskiego w Kielcach powstało 15 tęczowych ławek. Szybko, bo tuż po ich zamontowaniu, jedna z nich uległa zdewastowaniu - pojawiły się na niej obraźliwe napisy. Później kolejne łamano, przemalowywano, jedną próbowano nawet podpalić.
Prezydent miasta Bogdan Wenta potępił sprawców. "Miasto Kielce jest otwarte dla wszystkich!" - zapewnił dodał, że "nie pozwólmy, aby garstka osób zniweczyła nasze wspólne starania".
Kielce słyną z przepłacania przy różnych inwestycjach ? były przystanki, potem donice, czas na ławeczki.. ktoś mi jest w stanie wytłumaczyć skąd taka cena? 130k za 15 ławeczek i koszy na śmieci? Pieniądze wyrzucone w błoto, znając Kielce stwierdzam że zaraz zostaną zniszczone. pic.twitter.com/1SXsKkdVtZ
Radny PiS Dariusz Kisiel złożył interpelację, w które zaproponował, żeby miasto zdemontowało lub przemalowało ławki na żółto-czerwone barwy Kielc, po to, "aby ograniczyć akty wandalizmu i w konsekwencji racjonalnie oszczędzać środki finansowe".
Wiceprezydent Kielc Arkadiusz Kubiec odpowiedział, że "w chwili obecnej prowadzone są konsultacje z wnioskodawcą projektu oraz analizowane możliwości finansowe miasta, które pozwolą na takie zmiany w ramach zrealizowanej inwestycji, gdzie budżet miasta nie będzie zbyt obciążony, a ławeczki przestaną być przedmiotem dewastacji".
"Rozmawialiśmy z autorami projektu na temat możliwych zmian. M.in. pod względem dostępności dla niepełnosprawnych, tak żeby przy każdej ławce było miejsce dla wózka inwalidzkiego. O zamontowaniu poręczy, podłokietników. Zaproponowaliśmy również zmianę w barwach, które rodzą największe kontrowersje, ale projektodawca nie zaakceptował tego" - komentuje dla "Gazety Wyborczej" Aleksandra Woźniak-Czaplarska, wicedyrektorka wydziału gospodarki komunalnej i środowiska, odpowiedzialna za tę sprawę.
Jaki to pomysł? "Aby ławeczki przemalować w inne kolory, bądź mniej budzące emocje. Mieliśmy pomysł, aby każda ławeczka była innej barwy, jedna fioletowa, inna czerwona, kolejna żółta itd. Tak, aby wszystkie razem odzwierciedlały kolory tęczy. Będziemy jeszcze w tej sprawie negocjować, bo to projekt z budżetu obywatelskiego, więc wypadałoby, aby takich zmian nie dokonywać bez zgody autorów. Na razie są temu przeciwni" - dodaje Woźniak-Czaplarska.
Pytana, czy to kapitulacja przed wandalizmem, odpowiada: "jest pewien dyskomfort, że to wandale decydują o tym, jak wygląda nasza infrastruktura. Musimy jednak patrzeć na tę sprawę także z punktu widzenia budżetu i kosztów. Ustawa o finansach publicznych wymaga od nas gospodarnego wydatkowania pieniędzy. To nie tyle poddanie się wandalizmowi, co praktyczne podejście do budżetu i finansów. Prezydent jasno oświadczył, że nie zgadzamy się z niszczeniem miejskiej infrastruktury, nie tylko zresztą tęczowych ławek, ale sytuacja jest dla nas niecodzienna i niekomfortowa.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Przewodnicząca kieleckich struktur Koalicji Obywatelskiej w radzie miejskiej, Agata Wojda, ma na to odmienne spojrzenie: "Nie widzę nic złego w szukaniu rozwiązań, ale pamiętajmy o tym, że na ten projekt głosowali mieszkańcy. Szczególnie w tej sytuacji wydaje mi się zasadna np. jakaś ankieta na Idei Kielce. Bo dla niektórych może to trochę wyglądać jak pewien akt kapitulacji. I że wandale swoimi działaniami narzucają nam, co mamy robić. To nie jest bowiem problem braku funkcjonalności, ale tego, że ktoś ma problem z kolorami ławeczek" - twierdzi.
(kb)
Piątek, 24.04.2020 Nie będzie tęczowych ławek w Kielcach?
Środa, 27.01.2021 Kolejna próba zniszczenia tęczowej ławki w Kielcach. Młodociani sprawcy zostali nagrani przez kamerę monitoringu
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Wtorek, 09.04.2024 Wybory: Nowak w Sejmiku, Kielce LGBT friendly, słaba Lewica - mocna Biejat
Czwartek, 12.10.2023 15.10: mamy wreszcie prawdziwy wybór, ale o sytuacji LGBTQ może zdecydować ktoś inny
Coś mi się widzi, że wandalizm to tylko pretekst, żeby wymazać tęczę z przestrzeni publicznej.
Może boją sie tego jak obecnie kolory tęczowe są odbierane
Porównują tecze.z tęczową flagą lgbt
Nikomu normalnemu Nie powinno przeszkadzać że coś jest w tęczowych kolorach
Niestety utożsamiają tęczowe kolory z lgbt bo Nasza tęczową flaga ma kolory tęczy chociaż sie Nie znacznie różni od tęczy
W mojej dzielnicy powstają np. miejsca gniazdowe dla jaskółek (w postaci dwu wież, jedna nota bene w parku im. Jana Pawła 2...), budki dla ptaków, doświetlenia przejść dla pieszych, sadzone są drzewa i krzewy. Jednocześnie deweloperzy zawłaszczają kolejne tereny pod grodzoną zabudowę, zmieniającą na niekorzyść przestrzeń, pod sztampowe budynki wycinane są stare drzewa. Mówiąc w skrócie: obywatele mają wpływ na rzeczy marginalne (może i lokalnie niekiedy istotne), natomiast przestrzeń niegdyś wspólna zawłaszczana jest przez podmioty prywatne.
Ławeczki są elementem dokładnie takiego samego podejścia: tu nietrwała ławeczka (nic nie zmieniająca), a tam faszysta Czarnek, dość łagodnie traktowany przez rektora UWr.
Przy okazji i przykładowo: za mojej młodości sadzeniem drzew zajmowało się miasto (samo z siebie, w ramach działalności Rad Narodowych konkretnych dzielnic), a budki dla ptaków przygotowywały dzieci w szkołach. Więc z jednej strony rutynowe działania ‘władz’, a z drugiej wspólne działanie dzieci.
Coś mi się widzi, że wandalizm to tylko pretekst, żeby wymazać tęczę z przestrzeni publicznej.
Zostawienie zniszczonych ławek (jeśli są fizycznie zniszczone) na taką pogodę, może spowodować, że będą niszczeć dalej. Poza tym zniszczone ławki nic nie zmienią. W sensie ludzie zobaczą, że wandale je zniszczyły, ale co to zmieni? Ty jak widzisz zniszczone mienie publiczne, to co robisz? Czatujesz na wandali żeby ich przyłapać? Sądzę, że większość ludzi nie reaguje na takie akty bo "niech ktoś inny zadzwoni po policję" albo po prostu nawet jak zadzwonią, to wandale zaraz się zmyją, a policja nie przyjedzie w 30 sekund. Można by wszystko monitorować, ale to jest duży koszt i jakby chcieć tak monitorować wszystko to prawie już inwigilacja :D.
Strzelam że wandale wyciągają swoje markery po nocy bo się sami boją, jest spora szansa że nikt ich nie przyłapał. Z tego co rozumiem ławki są głównie pobazgrane, więc nie powinny niszczeć dalej bardziej niż przy normalnej eksploatacji.
Zostawienie zniszczonych ławek (jeśli są fizycznie zniszczone) na taką pogodę, może spowodować, że będą niszczeć dalej. Poza tym zniszczone ławki nic nie zmienią. W sensie ludzie zobaczą, że wandale je zniszczyły, ale co to zmieni? Ty jak widzisz zniszczone mienie publiczne, to co robisz? Czatujesz na wandali żeby ich przyłapać? Sądzę, że większość ludzi nie reaguje na takie akty bo "niech ktoś inny zadzwoni po policję" albo po prostu nawet jak zadzwonią, to wandale zaraz się zmyją, a policja nie przyjedzie w 30 sekund. Można by wszystko monitorować, ale to jest duży koszt i jakby chcieć tak monitorować wszystko to prawie już inwigilacja :D.
Gdyby przy połamanych ławkach stanęły tabliczki z napis w stylu: "Tu była nowa ławka ale homofob nie szanujący Twoich pieniędzy z podatków ją zniszczył." Ludzie sami zaczęliby dzwonić i nagrywać gdy zobaczą akt wandalizmu. Ludzie bardzo często zapominają, że współfinansują wszystko co ich otacza.