16 listopada wypada Międzynarodowy Dzień Tolerancji. W Krakowie ta data zapisze się na stałe, ze względu na podpisanie przez prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego "Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w życiu lokalnym". Dokument ma na celu wypracowanie strategii - "Równościowego Planu Działania", czyli wprowadzenia odgórnych zasad niedyskryminacji w życiu społecznym. Od teraz miasto będzie miało 2 lata, aby go opracować i wprowadzić w życie.
"
Równość kobiet i mężczyzn jest podstawowym prawem wszystkich i istotną wartością każdej demokracji. W celu jej osiągnięcia musi być ona nie tylko prawnie uznana, ale także stosowana we wszystkich aspektach życia: politycznym, gospodarczym, społecznym i kulturowym.
Mimo licznych formalnych dowodów uznania równości i postępu jaki został zrobiony w tym zakresie,
równość kobiet i mężczyzn w życiu codziennym wciąż nie istnieje. Kobiety i mężczyźni nie mają w praktyce takich samych praw.
Nierówności społeczne, polityczne, gospodarcze i kulturowe wciąż istnieją np. nierówność płac i mniejsza liczebnie reprezentacja polityczna" - czytamy w preambule dokumentu.
"To ważny krok w stronę budowania prawdziwej polityki równościowej i istotny sygnał, że w działania na rzecz praw kobiet i walkę z dyskryminacją na wszelkich polach. Kraków będzie się intensywnie angażował w kolejnych latach. Kraków jest i powinien robić wszystko, by być miastem otwartych bram, miastem otwartym i wrażliwym!" - skomentowała w mediach społecznościowych radna Nina Gabryś, przewodnicząca krakowskiej Rady ds. Równego Traktowania, z którą urząd miasta będzie współpracował przy tworzeniu "Równościowego Planu Działania".
Sygnatariusze i sygnatariuszki Karty zobowiązują się dokładnie do walki z uprzedzeniami i dyskryminacją, stereotypowości płci, czy wyższością bądź niższością jednej z nich. Nowe zasady zostaną również opracowane w związku z dostępem do opieki zdrowotnej i świadczeń socjalnych.
(kb)
Mężczyzna jest postrzegany jako ten do robienia pieniędzy i często ulega tej presji społecznej. Dlatego często są traktowani priorytetowo przy zatrudnieniu, przecież większość nie idzie na taciezynski. Większość nie wierzy że na takowym by sobie poradzili. Nie ma znaczenia czy kobieta czy mężczyzna, ważne jest zaangażowanie które dziecko czuje.
Walka o równość ekonomiczną kobiet to jedno ale nic nie działa w próżni i trzeba walczyć też z dyskryminacją z 2 strony która na nią wpływa.