Tuż po ogłoszeniu jego nominacji - przez Polskę przeszła fala protestów studentów i studentek, a także uczniów i uczennic, którzy sprzeciwiali się temu, aby na czele resortu stanęła tak niewykwalifikowana osoba, o tak dyskryminujących poglądach.
Dzisiejszą nominację Czarnka skrytykowali także posłowie i posłanki opozycji. "Bardzo trzeba nie widzieć tego, co dzieje się w polskich szkołach, ale także na polskich ulicach i w szpitalach, żeby za największe zagrożenie uważać światopogląd, przekonania" - mówiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. "Prezydent Andrzej Duda powołał na stanowisko ministra edukacji i nauki człowieka, który o szkole wie tyle, że szkoła ma próg. I nic więcej" - mówiła.
I dodała: "Przemysław Czarnek to oczywiście homofob. Przemysław Czarnek to oczywiście seksista. Przemysław Czarnek to także osoba, która nie ma zielonego pojęcia o tym, jak działa system oświaty
Negatywnie o tej nominacji wypowiedział się również Miłosz Motyka z PSL. "To oznacza, że szkoła będzie jeszcze bardziej zideologizowana, jeszcze bardziej nacechowana tą prawicową ideologią" - stwierdził.
W jego ocenie "minister Czarnek odebrał dzisiaj nagrodę za to, że był na pierwszym froncie walki z LGBT". Dodał: "szkoda, że ministrem edukacji nie została osoba, która zna od podszewki problemy polskiej szkoły i będzie potrafiła zaradzić, naprawić polską szkołę po tym fatalnym czasie, jaki miała pani minister Zalewska" - ocenił. "Będzie pewnie jeszcze gorzej, choć wydawało się, że już gorzej być nie może, ale niestety PiS pokazał, że niemożliwe nie istnieje" - stwierdził.
(kb)
Poniedziałek, 30.08.2021 Sejmik lubelski, tak jak małopolski, odrzuca uchylenie uchwały anty-LGBT. Podobne głosowania odbędą się w podkarpackim i świętokrzyskim
Czwartek, 26.08.2021 Przemysław Czarnek: ludzie o innej orientacji seksualnej są normalni i nikogo ich orientacja nie powinna interesować
Poniedziałek, 23.08.2021 Czy sejmik lubelski postąpi inaczej niż małopolski i wycofa się ze strefy "wolnej od LGBT"?
Czwartek, 22.07.2021 Posłanka PiS mówiła, że "LGBT jest przyczyną samobójstw dzieci". Okręgowa Izba lekarska, której jest członkinią, odpowiada
Poniedziałek, 05.07.2021 Śmiszek: Lewica poprze już złożony przez inne kluby opozycyjne wniosek o odwołanie ministra Czarnka
Homofob został ministrem edukacji
Wierzyc się nie chce
Ale taka prawda ,taka rzeczywistość
wierzyć to by się nie chciało gdyby wszystko było ok w tym kraju...
Homofob został ministrem edukacji
Wierzyc się nie chce
Ale taka prawda ,taka rzeczywistość
Warszawa: "Roman Giertych musi odejść"
2007-02-24 15:10
Kilkanaście osób, głównie młodych, demonstrowało w sobotę w Warszawie przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej i przed pomnikiem Romana Dmowskiego przeciwko osobie Romana Giertycha jako ministra edukacji. Pikietę zorganizowała nieformalna grupa młodych ludzi pod nazwą Kampania Giertych Musi Odejść (GMO). Protestujący skandowali m.in. "Roman Giertych musi odejść - Roman Dmowski musi runąć", "Brunatne mundurki precz ze szkoły" i "Faszystowskie matoły przecz ze szkoły".
"Roman Giertych jest najgorszym ministrem edukacji od 1989 roku, nie możemy pozwolić by nadal rujnował polską edukację" - uważa jeden z organizatorów pikiety Kuba Machaj. - Nie da się ukryć, że jest dzisiaj zimno, ale pod ministerstwem edukacji od czasu jak kieruje nim Giertych jest zawsze lodowato, nie zależnie od pory roku (...) Paraliżujący, zimny wiatr głupoty i niekompetencji płynie z ministerstwa cały czas - powiedział. Zdaniem Machaja, "skrajna prawica opanowała polską szkołę". Jak mówił, trzeba się temu przeciwstawić. Zarzucił Giertychowi m.in., że ten nie odciął się publicznie od niedawnej publikacji swego ojca eurodeputowanego Macieja Giertycha. Oceniana jako antysemicka 30-stronicowa książeczka M.Giertycha pt. "Wojna cywilizacji w Europie", wydana z logo Parlamentu Europejskiego, wywołała skandal. Potępiły ją organizację żydowskie i izraelski MSZ, które zaapelowało o to samo do polskiego rządu. Potępiające stanowisko zajęła Komisja Europejska, a szef Parlamentu Europejskiego Hans Gert Poettering nakazał wszczęcie dochodzenia w sprawie jej publikacji. Z poważnym niepokojem treść broszury przyjął też prezydent Lech Kaczyński.
Demonstrujący w sobotę krytykowali też założenia rządowego projektu "Zero tolerancji dla przemocy w szkole", który przygotował i wprowadza w życie minister edukacji. - Nie chcę by moje dziecko musiało chodzić do szkoły, w której uczniów traktuje się jako potencjalnych przestępców, a nie jak partnerów - a na tym polega szkoła propagowana przez Giertycha. Nie chcę by moje dziecko chodziło w mundurku do szkoły, w której w mundurkach będą też nauczyciele, gdzie wszyscy są ubrani tak samo i panuje ostry reżim - powiedziała Anka Brudzińska z GMO. Podkreśliła, że jest to dla niej szczególnie ważne gdyż spodziewa się dziecka. - Osoba o tak skrajnych poglądach jak Roman Giertych nie może być ministrem edukacji. Moje dziecko za siedem lat pójdzie do szkoły i nie chcę by była to szkoła taka jaką proponuje Giertych. Jego pomysły i decyzje nie są dobre- zaznaczyła Patrycja Dołowy, która przyszła na protest ze swoim kilku miesięcznym dzieckiem z wózku.
Program "Zero tolerancji dla przemocy" przewiduje m.in. utworzenie ośrodków wsparcia wychowawczego dla uczniów uniemożliwiających normalną, spokojną naukę innym, rozszerzenie pomocy psychologiczno-pedagogicznej, organizowanie specjalnych szkoleń dla rodziców, monitoring w szkołach, wprowadzenie mundurków szkolnych czy nałożenie na szkoły obowiązku korzystania z oprogramowania blokującego dostęp uczniów do niewłaściwych treści w Internecie.
(PAP)