Człowiek powieszony do szubienicy za nogi. Obok niego policjant i ksiądz - razem w ogromnych torturach mordują przywiązaną osobę, przecinając ją na pół ogromną piłą. Z niego spływa tęczowa krew.
Taki mural powstał w ramach pierwszej edycji festiwalu street-artowego Pandemic Art Attak, przy squacie Syrena w Warszawie na ulicy Wilczej 30. Jego drastyczny przekaz ma dobitnie oddawać obecne nastroje polityczne oraz stosunek obozu władzy i przedstawicieli Kościoła do osób nieheteronormatywnych.
"Gazeta Wyborcza" rozmawiała na jego temat z Mają, przedstawicielką squatu. "Cieszymy się, że na naszych murach jest miejsce na komentarz dotyczący policyjnej przemocy, zwłaszcza że żadna inna legalna przestrzeń nie pozwala na tak mocne wizerunki. One odpowiadają rzeczywistości: polski Episkopat oficjalnie rekomenduje osobom niehetero terapie konwersyjne, czyli po prostu tortury, a w ciągu kilku najbliższych tygodni ruszają procesy osób bezprawnie aresztowanych "tęczowej nocy"" – mówiła Maja dla dziennika.
"W naszym gronie jest wiele osób, które doświadczają przemocy: fizycznej, psychicznej, symbolicznej. Mamy wątpliwości, czy chcemy powielać tę opresję, nawet w sposób krytyczny" – mówi aktywistka. "Z jednej strony zależy nam na tym, żeby rozmawiać o użyciu siły przez policję. Nie wyobrażam sobie, że Marsz Niepodległości byłby pacyfikowany tak jak nasze manifestacje" - dodaje.
Maja wskazuje również, że "queerowa historia to historia o walce. Myślę, że te wakacje bardzo dobrze to pokazały. Jesteśmy bezpieczniejsze, kiedy jest o nas głośno, kiedy jesteśmy trochę bezczelne. Kiedy walczymy, działamy razem, nie boimy się robić i mówić rzeczy, których nie wypada, przesuwamy granice tego, co jest akceptowalne. Nie działamy ze strachu, tylko z gniewu i poczucia sprawiedliwości. Wiadomo, że niektórzy za to płacą wyższą cenę niż inni, ale po to jesteśmy dla siebie, żeby się chronić przed tymi zagrożeniami. Dlatego wolałabym, żeby na tej ścianie zamiast obrazu tortur był płonący na tęczowo komisariat. Sztuka, szczególnie ta uliczna, ma prowokować dyskusje".
Czytelnicy, czytelniczki i osoby czytelnicze - co Wy sądzicie na temat muralu? Wiernie oddaje rzeczywistość, czy jest zbyt drastyczny, jak na przestrzeń publiczną? Dajcie znać w komentarzach!
(kb)
Czwartek, 11.04.2024 Znane polskie pary jednopłciowe na ślubnym kobiercu
Wtorek, 24.11.2020 "7-MY Sierpnia" - film o zatrzymaniach podczas protestu w obronie Margot na festiwalu WATCH DOCS
Środa, 27.02.2013 Wielka Falkowska
Poniedziałek, 28.05.2012 Warszawa: tęczowa flaga i Tydzień Równości
Piątek, 05.06.2009 Hiacynty 2009 rozdane!
Wolałbym żeby było odwrotnie - krojony był pies z klechą przez nas! Riot!!!!
Przecież taka sytuacja miała miejsce bodajże w 2011. Policjant kopał kolesia po głowie w bocznej uliczce. Brutalne zatrzymania były standardem.
Wszyscy musimy wreszcie zrozumieć że problem nie polega na tym że policja bije nas tylko na tym że policja bije i nie ma znaczenie kogo. Niezależnie od władzy nie powinno być przyzwolenia na to. Policja jest narzędziem którym władza napuszcza nas wszystkich niezależnie od poglądów wzajemnie na siebie. Pogłębia podziały bo skłóconymi ludźmi łatwo rządzić. Paradoksalnie policja nie jest wrogiem samym w sobie a wrogiem jest system który pozwala na nadużycia.
Niestety chyba w ubiegłym wieku skutecznie wymordowano inteligencję i nie mamy jej obecnie na tyle żeby znaleźć porozumienie ponad podziałami dla wspólnego interesu obywateli. Ten artykuł niestety również ma wydźwięk podziału na którym tak bardzo zależy władzy.
Przecież taka sytuacja miała miejsce bodajże w 2011. Policjant kopał kolesia po głowie w bocznej uliczce. Brutalne zatrzymania były standardem.
Wszyscy musimy wreszcie zrozumieć że problem nie polega na tym że policja bije nas tylko na tym że policja bije i nie ma znaczenie kogo. Niezależnie od władzy nie powinno być przyzwolenia na to. Policja jest narzędziem którym władza napuszcza nas wszystkich niezależnie od poglądów wzajemnie na siebie. Pogłębia podziały bo skłóconymi ludźmi łatwo rządzić. Paradoksalnie policja nie jest wrogiem samym w sobie a wrogiem jest system który pozwala na nadużycia.
Niestety chyba w ubiegłym wieku skutecznie wymordowano inteligencję i nie mamy jej obecnie na tyle żeby znaleźć porozumienie ponad podziałami dla wspólnego interesu obywateli. Ten artykuł niestety również ma wydźwięk podziału na którym tak bardzo zależy władzy.