23 września obchodzimy Dzień Widzialności Osób Biseksualnych! Ustanowione w 1999 roku święto ma z jednej strony być zachętą dla ludzi biseksualnych, ich przyjaciół i rodzin do mówienia głośno o literce B i jej historii, z drugiej – zwracać uwagę na uprzedzenia wobec tej grupy. Z tej okazji przypominamy jak być dobrym bi sojusznikiem i obalamy mity związane z biseksualnością, a Was zachęcamy do dzielenia się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami.
Wokół biseksualności mity wciąż mnożą się i mnożą. Jednym z głównych stereotypów, który najczęściej pada w tym kontekście jest, że osoby biseksualne są niezdecydowane. Biseksualność to orientacja seksualna, tu nie ma na co się decydować - osoby bi zakochują się i tworzą związki tak samo, jak wszyscy inni.
Nieprawdą jest również założenie, że osoby biseksualne i tak w końcu wybiorą którąś stronę i będą albo homo, albo hetero. Orientacja seksualnie nie zmienia się pod wpływem tego, z jakim partnerem lub partnerką obecnie się jest. Biseksualna kobieta, będąca w związku z mężczyzną, wciąż będzie biseksualna. Innym mitem na temat biseksualności - i chyba najbardziej popularnym - jest to, że osoby biseksualne są niewierne i skaczą z kwiatka na kwiatek. Często łączy się to ze stereotypem, że osoby biseksualne nie wchodzą w stałe związki i nie są w stanie zbudować trwałej relacji. I podobnie jak wyżej: to samo można powiedzieć o osobach każdej innej orientacji i byłoby to równie (nie)prawdziwe stwierdzenie.
Dominik Haak, psycholog i seksuolog, napisał artykuł, w którym wyjaśnia na co współcześnie narażone są osoby biseksualne. "Współczesne badania pokazują, że osoby biseksualne są bardzo narażone na problemy z zaburzeniami nastroju, częściej zmagają się też lękami i myślami samobójczymi. Oprócz psychoterapii zaburzeń psychicznych i wsparcia w trudnościach psychicznych, osoby biseksualne powinny być też wspierane w ramach terapii afrimatywnej – która polega na wspieraniu mniejszościowej tożsamości i wskazywaniu jej normalności i właściwości" - pisze psycholog.
Haak podejmuje także temat wymazywania biseksualnośco. "Mianem ,,bi erasure’’ określa się proces, w którym to osoby homoseksualne i heteroseksualne ,,wymazują’’ biseksualność. Polega to na podważaniu istnienia tej orientacji, przypisywaniu osobom biseksualnym braku odwagi do ujawnienia homoseksualności, ale także unikaniu poruszania tematu biseksualności w mediach, dyskursie naukowym, filmach i polityce równościowej. Jeżeli w filmie i serialu występuje postać o domniemanej heteroseksualnej orientacji, ale w czasie fabuły podejmuje kontakty seksualne z osobami tej samej płci (np. odchodzi ze związku heteroseksualnego do homoseksualnego), pojawia się od razu założenie, że jest homoseksualna – to właśnie przykład wymazywania biseksualności – bi erasure".
A jak być dobrym sojusznikiem biseksów? Łatwiej żyje się w świecie podzielonym na proste kategorie, ale warto pamiętać, że mogą one krzywdzić innych - w końcu sami wiemy jak ważna jest widzialność. Dlatego pamiętaj, że nie wszystko jest "gejowskie", "lesbijskie" i "hetero". Tęcza ma trochę więcej kolorów.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Drogie osoby biseksualne! Pamiętajcie, że jesteście wyjątkowe i wspaniałe takie, jakie jesteście! W komentarzach możecie podzielić się z nami Waszą historią, dobrymi i złymi rzeczami, które spotkały Was przez wzgląd na Waszą orientację.
(kb)
Żeby mieć dziewczynę bi lub koleżankę bi
Z którą itak nie przespie się -znaczy spać mogę ,przespać noc wspólnie
Powinno się we filmach i serialach zaznaczyć że dana osoba jest bi
Co ty bredzisz ? Lecz się na głowę.
Strasznie za nim tęsknię...
Od samego początku kwalifikacji orientacji seksualnej w psychologii funkcjonowały różne skalę. Taka dość starą jest skala kinseya (0-6). Oczywiście można powiedzieć że jesli ktoś jest bardziej homo niż hetero to jest homo i odwrotnie ale wydaje mi się to mocno krzywdzące, zwłaszcza że seksualność to jedno a dochodzi jeszcze romantyczność i można być np. biseksualnym ale homoromantycznym, heteroseksualnym i biromatycznym itp. najgorzej jest gdy takie rzeczy się wykluczają. Wydaje mi się że artykuł poruszający kwestie tożsamości psychoseksualnej naprawdę by się przydał. Sporo ludzi nie rozumie jak mężczyzna bądź kobieta potrafią być w związkach hetero i w końcu utożsamiają się jako homo. A jest to związane właśnie z potrzebami seksualnymi i emocjonalnymi. Gdy mężczyzna np. na 60% woli mężczyzn a na 40% kobiety to jest biseksualny z przewagą w którąś stronę, do tego dochodzi romantyczność i jeśli jest w 100% homoromatyczny to tak jest w stanie przespać się z żoną, zrobić dzieci (zwłaszcza jak mu na takowych zależy) ale nie będzie w stanie być szczęśliwym w takim związku i będzie uważał się za geja bo w zasadzie nim jest. W każdym artykule o takich comming outach w sekcji komentarzy jest przynajmniej kilka w których ten temat jest niezrozumiały. Może warto byłoby w końcu to wyjaśnić. Wtedy stereotypów aż takich nie będzie.
Osób w 100% homo bądź hetero z punktu widzenia seksualizmu zwyczajnie jest mało. Osoba w 100% homo to taka która nigdy nie miała fantazji/nie oglądała pornografii/nie miała epizodów heteroseksualnych (np. pocałunek). Statystyki stron pornograficznych są zawsze bezlitosne :D