Od 1999 roku 23 września obchodzimy Dzień Widoczności Osób Biseksualnych. Po co? By umożliwić tym osobom zabranie głosu na temat ich doświadczenia i by zwrócić uwagę na problemy, z jakimi się zmagają - bifobię, niewidoczność (również wewnątrz społeczności LGBTQ) i całą masę szkodliwych mitów, które dzięki Waszemu zaangażowaniu obalamy.
Obchodzimy dzisiaj
Dzień Widoczności Osób Biseksualnych - już po raz dwudziesty! Pierwszy raz ten dzień obchodzono
w 1999 roku. Cel? Umożliwienie osobom biseksualnym zabrania głosu oraz zwrócenie międzynarodowej uwagi na społeczne, ekonomiczne i kulturowe uprzedzenia, z jakimi zmagają się osoby biseksualne, nie tylko ze strony osób hetero, ale i wewnątrz społeczności LGBTQ.
Poprosiłam
na naszym Instagramie, żeby obserwujące nas osoby pomogły mi w
obaleniu kilku mitów na temat biseksualności i osób biseksualnych. Jak zawsze - nie zawiedliście i nie zawiodłyście!
Wśród odpowiedzi najczęściej pojawiał się stereotyp mówiący, że
osoby biseksualne są niezdecydowane. Biseksualność to orientacja seksualna, tu nie ma na co się decydować - osoby bi zakochują się i tworzą związki tak samo, jak wszyscy inni. Czy gej też jest niezdecydowany? W końcu musi wybierać wśród mnóstwa nieheteroseksualnych mężczyzn.
W nawiązaniu do poprzedniego kilka osób napisało o założeniu, że
osoby biseksualne i tak w końcu wybiorą którąś stronę i będą albo homo, albo hetero. Żyjemy w monogamicznej kulturze i jeśli biseksualna osoba będzie chciała spędzić życie z jedną osobą, bez względu na jej płeć, to wciąż będzie biseksualna. Orientacja biseksualna nie zmienia się za sprawą płci aktualnego partnera lub partnerki biseksualnej osoby. Z tego wynika kolejny mit: że
biseksualność tak naprawdę nie istnieje, a biseksualne osoby w związkach różnopłciowych są hetero i mówią o biseksualności dla atencji, a biseksualne osoby w związkach jednopłciowych są skrycie homoseksualne, ale boją się do tego przyznać.
Kolejny stereotyp, o którym nam napisano, to ten mówiący, że
każda kobieta jest w jakimś stopniu biseksualna. Faktem jest, że seksualność jest płynna, jednak twierdzenie, że każda kobieta jest biseksualna jest nie tylko niezgodne z prawdą, ale i krzywdzące - szczególnie wobec lesbijek, które zmagają się z mitami na temat własnej homoseksualności, m.in. tym mówiącym, że każdą lesbijkę da się "wyleczyć" - potrzebuje tylko odpowiedniego mężczyzny.
Inna osoba napisała o skrajnie przeciwnym stereotypie mówiącym, że kobiety biseksualne nie istnieją - istnieją tylko kobiety nieurodziwe, które spotykają się z koleżankami i mówią, że są biseksualne do czasu, kiedy spotkają odpowiedniego mężczyznę. Czy naprawdę trzeba tłumaczyć jak absurdalne jest to stwierdzenie?Innym mitem na temat biseksualności - i chyba najbardziej popularnym - jest to, że
osoby biseksualne są niewierne. Cóż, tutaj mogę jedynie stwierdzić, że osoby biseksualne są tak samo niewierne, jak homoseksualne, heteroseksualne czy panseksualne. Niewierność nie zależy od orientacji seksualnej.
Z powyższym wiąże się stereotyp o tym, że
osoby biseksualne nie wchodzą w stałe związki i nie są w stanie zbudować trwałej relacji. I podobnie jak wyżej: to samo można powiedzieć o osobach każdej innej orientacji i byłoby to równie (nie)prawdziwe stwierdzenie. To nie orientacja seksualna decyduje o umiejętności człowieka do budowania trwałych związków i relacji.
Kilka osób pisało do nas o przeświadczeniu, że
osoby biseksualne zawsze są zainteresowane trójkątami. Oczywiście mogą, jeśli mają ochotę, ale nie jest to reguła. Biseksualność to nie chęć uprawiania seksu z dwoma osobami naraz, a orientacja seksualna mówiąca, że dana osoba czuje pociąg seksualny do osób własnej płci i innej.
Wśród odpowiedzi pojawił się również mit mówiący, że
biseksualność jest transfobiczna, a jedyną słuszną orientacją zakładającą pociąg do osób różnych płci jest panseksualność. Biseksualność i panseksualność są do siebie podobne, ale różnią się małym szczegółem - osoby biseksualne czują pociąg seksualny,
romantyczny i/lub emocjonalny do osób własnej i innej płci, a osoby panseksualne czują pociąg do ludzi bez względu na ich płeć i tożsamość płciową, czyli najprościej mówiąc: kategoria płci nie ma żadnego znaczenia dla osób panseksualnych, równie dobrze w ogóle mogłaby nie istnieć.
Kolejny mit:
biseksualność to faza przejściowa, po której osoba akceptuje swoją homoseksualność. Ta kwestia została już po części wyjaśniona, ale dodam jeszcze tylko, że oczywiście istnieją osoby, które w drodze odkrywania własnej tożsamości przez jakiś czas określały się jako biseksualne, by później przyznać, że są homo - ale i istnieją osoby, które określały się jako homoseksualne, a dopiero później jako biseksualne. I są też osoby, które zawsze wiedziały, że są bi i nie określały się w inny sposób - może poza heteroseksualnością narzuconą nam wszystkim przez heteronormę. Nasze doświadczenia się różnią, a doświadczenie jednej osoby nie odbiera komuś innemu prawa do jego odrębnego doświadczenia i identyfikowania się w sposób zgodny z jego uczuciami. Biseksualność to nie faza.
Pojawiła się też kwestia homofobii i bifobii. Istnieje przeświadczenie, że
osoby biseksualne są narażone na dyskryminację tylko kiedy są w związku z osobą tej samej płci i wtedy doświadczają homofobii wyłącznie ze strony osób heteroseksualnych. Po części to prawda - osoby biseksualne w związkach jednopłciowych doświadczają homofobii, ale oprócz tego narażone są też na bifobię - również, a może nawet przede wszystkim, ze strony innych osób ze społeczności LGBTQ. Dowód? Wszystkie te mity, które dzisiaj obalam z Waszą pomocą. Gdyby nie bifobia, nie miałabym tu o czym pisać.
Istotna jest też kwestia pytania, które zbyt często jest zadawane bez głębszej refleksji na temat krzywdy, jakie pośrednio wyrządza:
czy mogłabyś lub mógłbyś być z osobą biseksualną? Pomijając już często bifobiczne odpowiedzi, samo pytanie nie powinno mieć racji bytu. Czy mogłabyś lub mógłbyś być z osobą homoseksualną? No właśnie.
Mitów na temat biseksualności i osób biseksualnych pewnie znalazłoby się jeszcze więcej.
Zachęcam do obalania kolejnych w komentarzach i jednocześnie do pokazania się: ujawnionych osób biseksualnych w mediach społecznościowych jest mnóstwo, więc to jest Wasz moment -
dzielcie się w komentarzach swoimi profilami, obserwujcie się nawzajem, pokażcie się!
QUEER.PL na InstagramieQUEER.PL na TwitterzeQUEER.PL na Facebooku(ab)
ja jako osoba identyfikujaca sie jako biseksualna z przewagą pociagu hetero moge powiedziec ze roznica jest. nie jestem pociągany przez osoby trans choc nie mam nic przeciwko nim, gdyz poniewaz z jakiego powodu mial bym miec. znam tez osoby panseksualne ktorym nie robi to roznicy
Osobom które są w ten sposób dookreślone ciężko zrozumieć, że to nie "faza", "okres przejściowy", "wyszumisz się i założysz normalną rodzinę", czy wreszcie częste (niestety od osób z branży) : "przestań się ukrywać, wypierasz to że jesteś lesbijką".
Otóż nie. W kim się zakocham, z tym się zwiążę. Wiadomo - w PL z facetem łatwiej, ale czy miłość jest łatwa?
ja sie boję czasem osób ze środowiska LGBTQIAPK+ i sporej czesci nie rozumiem,
Bezpieczeństwo swoją drogą. Wybrać nie można, a i miłość nie wybiera i jak osoba bi pokocha płeć własną, to na to się wiele nie poradzi. Choć może hajtnąć się z przeciwną, no ale nie musi.
A co się tyczy normalności, to nooo różnie. Bo z 1 strony tak - może utworzy tzw. ,,normalną rodzinę'', ale z 2 strony jeżeli taki związek się rozpadnie, to jaka gwarancja, że osoba bi utworzy nowy z płcią przeciwną? Nie ma. Ciągła niepewność rodziny, otoczenia, obawy. A w przypadku osób homo po pozbyciu się ew. uprzedzeń wiadomo, że tylko z osobą tej samej płci i inaczej być nie może. Można przywyknąć. Z biseksualnością tak nie ma.
To proste! Nie mają wyobraźni.