Tygodnik Solidarność opublikował materiał Waldemara Krysiaka, znanego w internecie jako "Gej przeciwko światu", pod tytułem: "Zmień sobie płeć, dzieciaku".
Autor opisuje w nim zjawisko nielegalnego handlu hormonami, do którego dochodzić ma na czatach serweru TransFriends."Najpierw trzeba dostać się na zamknięte grupy na Facebooku. Zrobiłem to, używając fałszywego konta. Serwer TransFriends był czasem polecany, czasem odradzany: wszyscy wiedzą, że handluje się tam "selfmedem", czyli nielegalnymi lekarstwami. Krążą też pogłoski o pojawiającej się tam pedofilii", relacjonuje Krysiak. "Dostałem się więc i na ten serwer. Żeby być pewnym, że członkowie grupy byliby gotowi zaoferować nielegalne lekarstwa nieletnim,
napisałem do właścicielki serwera w stylu osoby nieletniej, że jestem chłopcem, mam 14 lat i chcę zostać dziewczynką. Dodałem, że moi rodzice nie mogą o niczym wiedzieć".
Krysiak przytacza szereg rozmów prowadzonych zarówno przez siebie, jak i przez innych użytkowników serwera, w których wymieniane są porady praktyczne w zakresie zażywania i dostępu do nielegalnych środków. Padają również nazwiska lekarzy, przepisujących "dużo za dużo" hormonów. "Niektórzy uczestnicy czatów przyznają się otwarcie do okłamywania lekarzy co do własnych objawów, co wskazywałoby na
stosowanie hormonalnej terapii zastępczej dla zabawy bądź z chęci eksperymentowania z własnym ciałem czy też chęci przystąpienia do danej grupy społecznej", pisze Krysiak. Właścicieli serwerów oraz osoby oferujące pomoc w dotarciu do lekarstw konsekwentnie nazywa "transaktywistami".
"To nie są żadni aktywiści, tylko grupa ludzi zachowujących się nieetycznie, popełniających nadużycia i nie mających z aktywizmem nic wspólnego", komentuje dla Queer.pl Edyta Baker z Fundacji Trans-Fuzja. Jej zdaniem
główną przyczyną poszukiwania przez ludzi, również młodych, dróg na skróty w dotarciu do hormonów są piętrzone przed nimi przez aparat państwa trudności. "O nielegalnym obiegu wiemy i zawsze wiedzieliśmy. Powtarzamy ludziom na każdym kroku: idź do lekarza. Nie idź na skróty. To nie jest wszystko jedno, co i skąd zażywasz. Mogą wystąpić skutki uboczne, jeśli nie dziś, to za parę lat. Wystarczy nieodkryta nadczynność lub niedoczynność tarczycy i tragedia gotowa. Zwracamy na to uwagę w kółko i do znudzenia, ale niestety nie wszyscy słuchają".
"
Osoba, która chce legalnie uzyskać dostęp do procedur medycznych związanych z korektą płci, często skazywana jest na męki. Lekarzy zajmujących się transpłciowością nie ma w Polsce wielu, choć i tak jest ich więcej niż kiedyś. Dostać się do nich jednak nie jest łatwo, szczególnie jeśli mieszka się w małej miejscowości na drugim końcu kraju. Dochodzą długotrwałe i poniżające procedury, jak chociażby tzw. test realnego życia, zmuszający do prowadzenia przez okres od kilku miesięcy do dwóch lat publicznego życia jako osoba odmiennej płci - bez dostępu do farmakologii i zabiegów. Naprawdę trudno się dziwić, że niektórzy wybierają drogę na skróty", mówi Baker. "
Nie ma żadnej podziemnej mafii hormonalnej. Tak, przyjaciele, którym czasem zabraknie tabletki lub zastrzyku, pożyczają je sobie i udostępniają, to normalne i zdarza się pomiędzy osobami bliskimi, które dobrze się znają. A na to, co opisuje Krysiak, są po prostu paragrafy".
Samego Waldemara Krysiaka prezeska fundacji Trans-Fuzja nie uznaje za osobę wiarygodną. "
To człowiek wypełniony nienawiścią do osób transpłciowych. Jego zapalczywość i zapamiętanie sugeruje raczej, że sam jest kryptotransem, ale cierpi, bo to wypiera z przyczyn – jak sądzę – ideologiczno-światopoglądowych. Tylko to jest w stanie wytłumaczyć jakoś taką jego działalność, która nie jest może dotkliwa, ale z pewnością szkodliwa. Jego ataki na nas, w tym personalne na mnie, naprawdę nie są niczym nowym. Czemu nie zainteresuje się podziemnym rynkiem środków do chemseksu dla gejów? O jego istnieniu też wszyscy wiedzą".
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL Waldemar Krysiak został w czerwcu zaproszony do Pałacu Prezydenckiego na spotkanie z Andrzejem Dudą, co wzbudziło sprzeciw licznych członków społeczności LGBT.
Tekst "Zmień sobie płeć, dzieciaku" oraz okładkę tygodnika ilustruje dłoń sterująca ruchami przypominającej dziecko lalki za pomocą tęczowych sznurków. "Autor jest gejem i byłym aktywistą LGBT", głosi stopka pod artykułem.
JS
No właśnie "poseł" Pawłowicz każe się tytułować "posłem" a nie "posłanką" xD
I tak, wiem, że nie rozumiesz :-P W tym tkwi problem...? :-P
Ciekawa definicja tego co widać gołym okiem i słychać uchem w niczym nieuzbrojonym. ;-)
Chyba, że i ty uważasz zachowania niejakiej Krychy za typowo kobiece.
Jeśli tak to Bóg z tobą!
Ciekawa definicja tego co widać gołym okiem i słychać uchem w niczym nieuzbrojonym. ;-)
Chyba, że i ty uważasz zachowania niejakiej Krychy za typowo kobiece.
Jeśli tak to Bóg z tobą!
Co ma? Ano to ma:
Karol K.:
Jeśli wg ciebie TAKIE zachowania są typowe dla kobiet to nie widzę pola do rozmowy.
Ja powiem tak - cechy kobiece to empatia, współczucie, współpraca, niesienie innym pomocy, dobre wychowanie i wykształcenie.
Ta, i właśnie ten "Margot" je ma niby wychodząc na ulicę i wszczynając wojnę jak typowy facet, bo tylko faceci idą do woja i na front walczyc? :D Weź chlopie sobie te definicje kto jakie cechy ma wsadz...tam gdzie nikt nie zagląda, ok? :)
Szymon Brycki:
Z tego co wiem jest "posłanką", a nie "posłem", bo jest kobietą, fizycznie, biologicznie i tak też się określa genderowo. I dalej nie rozumiem co ma mieszanie tej konkretnie osoby do dyskusji? Fakty są jakie są i trzeba sie z nimi pogodzić.
Szymon Brycki:
Nie przypominam sobie żebyśmy byli "kolegami", Panie Brycki.
Owszem, potrafię i już tłumaczę kim jest "kobieta" - czyli w slangu bardziej sprecyzowanym naukami LGBT i gender: cis-kobieta, to kobieta urodzona fizycznie jako kobieta i identyfikująca się psychicznie ze swoją płcią, a taka ma naturalną, kobiecą budowę ciała i narządy przypisane tej płci: waginę, łechtaczkę, macicę, jajniki, jajowody, gruczoły piersiowe i cały specyficzny dla tej płci kościec, naturalnie wydzielane hormony żeńskie: estrogeny i w czasie ciąży progesteron, oraz mózg który "ogarnia" jej kobiece ciało i narządy. Także jej kobiecą psychikę, która jest specyficzna i nie podobna do męskiej, a której najgorszym przykładem może być Pani Pawłowicz, a najlepszym Pani Płatek. Tyle mnie przynajmniej nauczono na lekcjach biologii jeszcze w liceum. To jest "kobieta". Myślę że kazdy nauczyciel biologii mnie tu poprze ;)
Istnieją obok oczywiście "kobiety transseksualne", czyli nie cis- a urodzone w ciele mężczyzny. I tego nigdzie nie negowałem. Tylko że tu skupiono się na tym, że kobietą może być mężczyzna wyglądający i zachowujacy się jak męzczyzna, pan o pseudonimie "Margot". W dowodzie jest mezczyzną. Jak zmieni plec zgodnie z prawem i bedzie mial w dowodzie ze jest "kobietą" jak Anna Grodzka to wtedy zgodnie z prawem mozna mowic ze jest kobietą. Inaczej to jest robienie tego samego co robi nieprawa i niesprawiedliwa partia rządząca, czyli wmawianie ludziom kłamstw i niepraworządności. No ale cóż, czy po prawej czy po lewej obłuda i zakłamanie, cechy nie zalezne od jakkolwiek definiowanej Panie Brycki płci to w tym polskim narodzie są takie same. Dlatego dyskusja dalsza jest bez sensowna, jezeli Pan do tej grupy nalezy, co Pan dowodzi kazdym swym ignoranckim stwierdzeniem.
Tak, zachowuje się jak kobieta i jest kobietą biologiczną. Jesteś mizoginem wobec tego, skoro to do Ciebie nie dociera. Ale skoro lubisz facetów...
Pawłowiczowa zachowuje się gorzej od niejednego żula spod budki z piwem.
Ja nie wiem jaki ty masz wzorzec kobiecego zachowania ale jeśli taki obowiązywał w twoim domu czy otoczeniu to wiele mi wyjaśnia.
Argument, że lubię facetów... Cóż... Myślę, że "zrobiłeś dzień" nie tylko mnie jednemu... ;-)
Ale co ma jej zachowanie do płci biologicznej i fizycznej? Bo o tym cały czas była mowa...w tej chwili mam wrażenie że chcesz w ogóle zjechać z tematu. Ja nie bronię zachowań Pawłowiczowej, uważam że jest głupią kobietą, ale nie zmienia to faktu że kobietą...
Tak, zachowuje się jak kobieta i jest kobietą biologiczną. Jesteś mizoginem wobec tego, skoro to do Ciebie nie dociera. Ale skoro lubisz facetów...
Pawłowiczowa zachowuje się gorzej od niejednego żula spod budki z piwem.
Ja nie wiem jaki ty masz wzorzec kobiecego zachowania ale jeśli taki obowiązywał w twoim domu czy otoczeniu to wiele mi wyjaśnia.
Argument, że lubię facetów... Cóż... Myślę, że "zrobiłeś dzień" nie tylko mnie jednemu... ;-)
Ja powiem tak - cechy kobiece to empatia, współczucie, współpraca, niesienie innym pomocy, dobre wychowanie i wykształcenie. Niestety, "poseł" Pawłowicz nie posiada żadnej z tych cech, ergo kobiecy nie jest.
A tak w ogóle, to kolega Karol nie tylko nie potrafi zdefiniować kobiety (co jest pewnym pytaniem filozoficznym, mam wrażenie), ale także istoty żywej, choć tu odpowiedź jest znacznie prostsza i mniej kontrowersyjna. Może się złóżmy dla niego na jakiś, nie wiem, zestaw książek? Albo kurs krytycznego myślenia? Trzeba go wszak ratować przed jego własną bezmyślnością...
Tak, zachowuje się jak kobieta i jest kobietą biologiczną. Jesteś mizoginem wobec tego, skoro to do Ciebie nie dociera. Ale skoro lubisz facetów...
Pawłowiczowa zachowuje się gorzej od niejednego żula spod budki z piwem.
Ja nie wiem jaki ty masz wzorzec kobiecego zachowania ale jeśli taki obowiązywał w twoim domu czy otoczeniu to wiele mi wyjaśnia.
Argument, że lubię facetów... Cóż... Myślę, że "zrobiłeś dzień" nie tylko mnie jednemu... ;-)
Jak to są prawdziwe kobiety to boże zlituj się nad nami XDDDD
Biologicznie i mentalnie, to tak. Czemu uważasz ze nie? A. i boga nie ma ;)
Chamka Pawłowicz mentalnie jest kobietą???
Przy takich wzorcach "kobiecości" dorastałeś?
No, to wiele tłumaczy.
Tak, zachowuje się jak kobieta i jest kobietą biologiczną. Jesteś mizoginem wobec tego, skoro to do Ciebie nie dociera. Ale skoro lubisz facetów...