Netflix planował zrealizować nową produkcję w Turcji, w którą mieli się zaangażować aktorzy i aktorki oraz lokalni twórcy.
Serial "If only" jednak nie dojdzie do skutku - tureckie władze zaprotestowały przeciwko wprowadzeniu postaci geja.
Turcja należy do krajów, w których popularność Netflixa rośnie, zanotowano tam
ponad 1,5 mln subskrybentów i subskrybentek. Ich lokalne produkcje są doceniane na całym świecie, osiągają nawet 10 mln wyświetleń.
Niestety Turcja, jako konserwatywny kraj, weszła w wąskie grono państw cenzurujących produkcje Netflixa. Wcześniej firma skasowała realizację własnych produkcji na terenie Wietnamu, Arabii Saudyjskiej, Niemiec i Nowej Zelandii.
Rząd pod przewodnictwem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, zapowiedział, że nie udzieli Netflixowi licencji ze względu na występowanie kontrowersyjnego bohatera. Firma nie chciała ingerować w fabułę serialu, więc nie będzie realizować go w ogóle.
Mahir Unal, rzecznik będącej u władzy Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, powiedział, że ich władze mają prawo decydować o tym, co ukaże się w ich państwie i przestrzeni publicznej, także jeśli chodzi o produkcje filmowe oraz seriale.Jednoczenie Netflix deklaruje, że zamierza dalej realizować projekty w Turcji i nie będzie wycofywał się z dotychczasowych przedsięwzięć.
(kb)
Z tym samym, co Polska. Nie rozumiem, co Cię dziwi... :-/