Niższa izba parlamentu zagłosowała za równością
Projekt ustawy dotyczący równości małżeńskiej został poddany głosowaniu przez Radę Narodu, niższą izbę parlamentu w Szwajcarii. 132 głosujące osoby opowiedziały się za, 52 były przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu. Teraz projekt trafi do wyższej izby, Rady Kantonów, która ostatecznie zadecyduje o wprowadzeniu prawa w życie.
Rada Narodu, czyli niższa izba szwajcarskiego parlamentu, zaakceptowała projekt ustawy dotyczącej równości małżeńskiej. Oprócz tego ustawodawcy przegłosowali też możliwość wykorzystywania nasienia od dawców przez żeńskie pary jednopłciowe w celu poczęcia. Projekt trafi teraz do izby wyższej - Rady Kantonów - gdzie zostanie poddany ostatecznemu głosowaniu.
Organizacja działająca na rzecz osób LGBTQ, Pink Cross, napisała na Twitterze: "132 głosami za do 52 przeciw i z 13 wstrzymaniami się od głosu, Rada Narodu powiedziała TAK ślubom dla wszystkich poprzez prawdziwą równość!".
Aktywistki i aktywiści ze Szwajcarii przyznali, że zmiana prawa była oczekiwana już za długo. Państwo dopiero w lutym tego roku wprowadziło w życie prawo chroniące osoby nieheteroseksualne przed dyskryminacją - to wynik referendum, w którym obywatelki i obywatele zagłosowali za zrównaniem homofobii z rasizmem i wprowadzeniem za nią kar.
Projekt znalazł się w parlamencie 13 lat po tym, jak w Szwajcarii wprowadzono możliwość zawierania związków partnerskich przez pary jednopłciowe. Postęp był możliwy m.in. dzięki wyborom w październiku zeszłego roku, w wyniku których w rządzie znalazło się więcej przedstawicieli i przedstawicielek progresywnych partii.
W lutym Pink Cross przeprowadził sondaż, według którego ponad 80% Szwajcarów i Szwajcarek popiera równość małżeńską. Jednak instytucje polityczne są w tym kraju bardziej konserwatywne niż ogół społeczeństwa, a Rada Kantonów jest powściągliwa jeśli chodzi o zmiany społeczne.
Ministra sprawiedliwości, Karin Keller-Sutter, mówiła: "W przyszłości małżeństwo powinny móc zawierać wszystkie pary różno- i jednopłciowe - to jest sedno projektu. Zgromadzenie Federalne cieszy się na fakt, że wyeliminuje to dzisiejsze nierówne traktowanie".
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
(ab)
Hehe, a co, napisałem prawdę w tamtym komentarzu o Tobie że się tak obruszyłeś? :) Na to wygląda. Twoja obłudna „troska” o tych co wg Ciebie czytają moje wpisy ma się nijak co następnie tworzysz i kierujesz pod adresem innych osób. Weź sobie na wstrzymanie. I zmien fotki w profilu jak chcesz byc taki aktualny, bo czasy gówniarskie już dawno Ci minęły (chyba).
Ty nic nie robisz. Poza tym że atakujesz geja, czyli mnie. Brawo.
Tak, ja też nie xD
jak się siedzi w kącie zamiast na co dzień walczyć o równość bo to jest "normalne", to tak jest
Ym... przepraszam, ale czy ten przytyk to do mnie? 0_O
Ale jak czytam twój późniejszy komentarz... wiesz, że jestem bardzo, ale to bardzo stereotypowym gejem? (xD) Więc w sumie sam nie wiem czego ode mnie (?) chcesz...
Masz przynajmniej w pewnym stopniu rację, ale trudno oczekiwać od wszystkich takiej odwagi. Jednak to nas prowadzi w błędne koło i powinno się coś z tym robić. Niestety przedstawiłeś tylko diagnozę, ale rozwiązania brak. W jaki sposób chcesz wszystkich przekonać do wychodzenia z szafy? Ja nie mam pomysłu, tego uniwersalnego klucza pasującego do każdej szafy.
Sam piszesz głupoty bo nie potrafisz zrozumieć. Wiesz co to heteronormatywność zachowań? Jakbyś był taki mądry na jakiego pozujesz to byś się domyślił. Ale jak zwykle czepiasz się i szukasz dziury w całym, bo nie potrafisz inaczej. Ja z głupcami nie dyskutuje.
Myślałem że choć jedno wymyślisz, a tu dalej szukasz we mnie, prostym chłopaku ze wsi takich rozwiązań. Z miasta jesteś, wyzwolony, mądrala sam wymyśl coś.
Tak, ja też nie xD
jak się siedzi w kącie zamiast na co dzień walczyć o równość bo to jest "normalne", to tak jest
Nie każdy ma czas na robienie rzeczy wielkich na co dzień. Niestety większość życia wielu ludzi wypełniają przyziemne czynności, zakupy, praca czy odpoczynek.
Takie tłumaczenie głupie Twoje. Akurat nie mówię w tym wypadku o osobach które walczą o równość i sprawiedliwość na co dzień, przez obronę swojej tożsamości seksualnej na wszelakiej maści paradach czy w protestach. Mówię raczej o tym zwykłym, codziennym, szarym życiu. O tej pracy, zakupach i domie. Ale jest grono osób które od narzuconej społecznie hetero normy naturalnie się nie wychyla. I oni nie robią nic wtedy. Wygoda. A z moich doświadczeń życiowych wiem że takich osób jest najwięcej, bo tych co się wyróżniają na tle odmiennej tożsamości seksualnej jest garstka. Np. przegięci geje. Ich jest garstka w porównaniu do tych hetero normatywnych. Ich prawie nie widać. I tak nas postrzega społeczeństwo heteronormatywne. Przez tą garstkę myśli że jest nas mało. Mieszkając na wsi i korzystając aktywnie z portali i aplikacji randkowych dowiedziałem się tego i potwierdziłem tylko ten fakt. Gejów przegiętych, wyróżniających się tą odmienną tożsamością seksualną jest garstka. Większość gejów i biseksów nie jest jednak przegięta, ale heteronormatywna. Ile razy byłem w szoku jak dowiedziałem się że ten czy tamten to gej to nie zliczę. I oni nie robią właśnie nic. Bo tak wygodniej żyć. W ukryciu, cieniu, sprowadzając swoją seksualność tylko do łóżka. Nie mając tożsamości geja, a uchodząc za "normalnego", czy innego "heteryka" lub bliżej nie okreslonego seksualnie typa, "raczej" w normie. Dopóki tak będzie w Polsce nic sie nie zmieni. Te kilkadziesiąt osób na manifestacjach nic nie da. Nawet ten tysiąc w Krakowie co roku. To jest kpina. Skoro jest nas znacznie więcej. Wystarczy spojrzeć na to jak jest za Zachodnimi granicami. Tam geje nie są już utożsamiani stereotypowo jak w u nas, jak w latach '70 ub wieku. Jesteśmy wciąż 40 lat za USA czy UK w emancypacji męskiej. Mówię tu o mężczyznach, bo lesbijki zwykle się nie ukrywają, nie zależnie czy są tożsamościowo butch czy femme. Tylko faceci tacy bez jaj....największe jaja maja wciąż przegiete ciotki.
Jaka jest zatem różnica
w robieniu zakupów czy pracy między gejem a hetero?
Rozumiem, że ci "nieprzegięci geje" nie mają odwagi?
Co masz na myśli pisząc, że gej nie ma tożsamości geja bo się nie wyróżnia? Czy orientacja seksualna nie jest częścią każdego człowieka?
Czy jak będę szedł ze swoim facetem za rękę w dzielnicy pełnej patologii i zostanę pobity, być może okaleczony lub zabity to jest odwaga czy głupota?