Po morderstwie czarnoskórego George'a Floyda przez policjanta przez Stany Zjednoczone przechodzi fala zamieszek i protestów. Włączają się w nie zarówno biali obywatele, jak i inne grupy mniejszościowe, np. społeczność LGBT. Dochodzi do krwawych starć z policją.
Czwartek, 19.01.2017 Ponad 170 burmistrzów przeciwko dyskryminacji LGBT
Poniedziałek, 20.01.2025 Gejowski vibe na wiecach Trumpa. Dlaczego Village People zdecydowali się na układ z konserwatywnym prezydentem?
Czwartek, 19.11.2020 Strajk Kobiet: agresywna policja, tajniacy biją pałkami, a Kaczyński grzmi o "esesmańskich błyskawicach"
Wtorek, 27.10.2020 Jak PiS pluje Polkom i Polakom w twarz: kandydatem na RPO tej partii został Wróblewski, odpowiedzialny za zakaz aborcji
Czwartek, 25.06.2020 "Wolę być LGBT niż długopisem" - czyli jak Waszyngton przywitał Dudę
Śmieszyło mnie gdy w odpowiedzi na jakąś satyrę Mahometa w Europie (Dania, Francja), w krajach arabskich odbywały się masowe protesty, w których ginęli ludzie (protestujący). Tak w ramach kary dla europejskich satyryków sami siebie pozabijali.
W USA mamy zupełnie inną sytuację, ale nadal coś mi zgrzyta. Czy zamordowanie obywatela przez przedstawiciela władzy to dobry powód do protestów? Oczywiście, że tak. Ale coś nie działa, skoro efektem tych protestów jest śmierć kolejnych 16.
Dalej idących wniosków nie będę wyciągał, bo ta liczba jest nie jasna. Kto zginął? Protestujący? Policjanci? Osoby postronne?
Protestujący, policjanci tez zginęli
A że w USA rządzi Trump to nic dziwnego, że dzieją się takie rzeczy. Przecież ,,Ameryka ma być gr8 again'' czyli dla białych, katolickich cishetów. I wszystkie te kryteria spełnione łącznie
A że w USA rządzi Trump to nic dziwnego, że dzieją się takie rzeczy. Przecież ,,Ameryka ma być gr8 again'' czyli dla białych, katolickich cishetów. I wszystkie te kryteria spełnione łącznie
Śmieszyło mnie gdy w odpowiedzi na jakąś satyrę Mahometa w Europie (Dania, Francja), w krajach arabskich odbywały się masowe protesty, w których ginęli ludzie (protestujący). Tak w ramach kary dla europejskich satyryków sami siebie pozabijali.
W USA mamy zupełnie inną sytuację, ale nadal coś mi zgrzyta. Czy zamordowanie obywatela przez przedstawiciela władzy to dobry powód do protestów? Oczywiście, że tak. Ale coś nie działa, skoro efektem tych protestów jest śmierć kolejnych 16.
Dalej idących wniosków nie będę wyciągał, bo ta liczba jest nie jasna. Kto zginął? Protestujący? Policjanci? Osoby postronne?