Uhonorowana prestiżową Nagrodą Pulitzera powieść "Marny" Andrew Seana Greera trafiła dziś na półki, a my mamy dla Was konkurs, w którym możecie wygrać własny egzemplarz. Wystarczy odpowiedzieć na krótkie pytanie. Powodzenia!
Na półki polskich księgarń trafia dziś powieść Andrew Seana Greera "
Marny", uhonorowana w 2018 roku prestiżową nagrodą literacką Pulitzer. To przede wszystkim chwytająca za serce historia miłosna.
Główny bohater, prawie 50-letni Artur Marny, to pisarz, którego kariera nie należy do udanych.
Dostaje zaproszenie na ślub swojego byłego chłopaka, z którym spędził 9 lat. Bohater nie wie, co robić: nie może przyjąć zaproszenia, bo będzie niezręcznie, ale nie może też odmówić bez powodu. Postanawia przyjąć zaproszenia na
konferencje, wykłady i inne wydarzenia literackie w różnych krajach świata.Artur podróżuje przez Francję, Indie, Niemcy i Japonię, gdzie przychodzi mu zmierzyć się z
nową (prawie) miłością, otarciem się o śmierć i trudną sytuacją, której nie chce stawić czoła.
Z okazji premiery powieści mamy dla Was
konkurs, w którym możecie zgarnąć jej egzemplarze. Wystarczy w 2-3 zdaniach napisać
dlaczego chcecie przeczytać książę Greera. Odpowiedzi wysyłajcie na
[email protected] lub piszcie tutaj
w komentarzach (wymagane jest posiadanie konta na QUEER.PL i regularne sprawdzanie portalowej skrzynki). Na odpowiedzi czekamy do
8 kwietnia. Powodzenia!
(ab)
Mam pewien czytelniczy nawyk, mianowicie pod wyobrażenia bohaterów podkładam sobie wizerunki znanych mi prywatnie lub z mediów osób. Ponieważ mniej więcej orientuję się, o jakim typie postaci opowiada książka "Marny", mam już w głowie gotowy wizerunek Mariusza Szczygła (którego uwielbiam!). Pozwólcie mi zatem, pięknie proszę, przeczytać książkę z takim wspaniałym i czarującym bohaterem, razem z nim przejechać świat w 80 dni. :D
Kolejny powód jest taki, że książka mówi (jak twierdzą recenzje) o homoseksualizmie z otwartością i lekkością, pokazuje, że można być gejem i być szcześliwym. Potrzebujemy takich lektur. Ja też potrzebuję!
Dodatkowo - po nagrodzeniu tej powieści Pulizterem obejrzałem parę rozmów z autorem, Andrew Greerem i ten przesympatyczny i radosny człowiek rozpuścił moje serce. Czas, żeby moje serce rozpuściła też jego powieść. Nie dajcie się prosić! :)
Pozdrawiam
Poza tym okładka też bardzo zachęca.
Pozdrawiam!
Obawiam się, że tego czasu będziemy mieli tyle, że starczy i na dobre i złe książki.
Ja chciałbym przeczytać, bo podoba mi się okładka.