Partner Rabieja o związkach w czasie pandemii
Dziennikarz i podróżnik Michał Cessanis zabrał głos w sprawie braku w Polsce związków partnerskich i równości małżeńskiej w obliczu pandemii. Według niego taka ustawa powinna zostać uchwalona "w trybie pilnym".
Niedawno pisaliśmy o europarlamentarzystce Sylwii Spurek, która zabrała głos w sprawie braku w Polsce równości małżeńskiej w obliczu pandemii. Tym razem wypowiedział się dziennikarz Michał Cessanis, prywatnie partner wiceprezydenta Warszawy, Pawła Rabieja.
Cessanis napisał na Instagramie: "Jak długo przyjdzie nam czekać na zalegalizowanie związków partnerskich w Polsce? Wyobraźcie sobie, że któryś z nas w stanie ciężkim trafia do szpitala. I ten drugi niczego nie może się dowiedzieć o stanie zdrowia swojego partnera. To koszmar! Żądamy związków partnerskich!".
Rozmawiając z "Plejadą" Cessanis zauważył, że czas pandemii to idealny moment na powrót do tematu związków partnerskich i równości małżeńskiej. Mówił: "Przecież takich par jak my, nie tylko jednopłciowych, ale w ogóle par żyjących w nieformalnych związkach partnerskich w naszym kraju jest bardzo dużo. W sytuacji, gdy osoba zarażona koronawirusem trafia w ciężkim stanie do szpitala zakaźnego, ma utrudniony kontakt ze swoimi bliskimi, to partner lub partnerka powinni mieć możliwość dowiedzieć się wszystkiego na temat jego zdrowia. I to powinno gwarantować nam państwo poprzez ustawę. Dzisiaj sami musimy o to zadbać zabezpieczając się na takie sytuacje notarialnymi upoważnieniami. To nie jest normalna sytuacja".
Według dziennikarza osoby pozostające w nieformalnych związkach nie powinny musieć wykonywać dodatkowych zabiegów, by mieć dostęp do informacji o stanie zdrowia ukochanej osoby. "Władze powinny zapewnić nam to 'z automatu'. Tak naprawdę zapominamy o tych podstawowych prawach takich jak otrzymanie informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby w szpitalu, a w dalszej kolejności sprawach dziedziczenia, wspólnego rozliczania się podatkowego, itp. Jednak w sytuacji tak kryzysowej, jaką jest pandemia, liczy się dla mnie dostęp do informacji o moim partnerze".
Cessanis przyznał, że w kartotece medycznej zawsze wpisuje swojego partnera jako osobę kontaktową, jednak uważa, że "dla bezpieczeństwa nas wszystkich powinno się uchwalić ustawę o związkach partnerskich i to w trybie pilnym".
Całą rozmowę z Michałem Cessanisem przeczytacie tutaj.
(ab)
To nie jest dla martwych, tylko dla żywych, którzy chcą mieć kontakt ze swoim bliskim nawet kiedy są blokowane granice i jest w szpitalu.
Nie. W szpitalu kolego mozesz upowaznic DOWOLNA osobe. Tu chodzi o kwestie spadku jak ze szpitala nie wyjdziesz zywy.
Nie kolego, co najwyżej koleżanko.
Jasne, można robić pełno obejść prawnych, założyć z partnerem działalność, odwiedzić parę urzędów i mieć prawie to co daje formalny związek. To jest problem, wystarczyłoby dać normalną możliwość formalizacji związków jednopłciowych.
To nie jest dla martwych, tylko dla żywych, którzy chcą mieć kontakt ze swoim bliskim nawet kiedy są blokowane granice i jest w szpitalu.
Nie. W szpitalu kolego mozesz upowaznic DOWOLNA osobe. Tu chodzi o kwestie spadku jak ze szpitala nie wyjdziesz zywy.
To nie jest dla martwych, tylko dla żywych, którzy chcą mieć kontakt ze swoim bliskim nawet kiedy są blokowane granice i jest w szpitalu.