"Myślę, że sformułowanie "poważnie bym rozważył" sygnalizuje, że nie należy takiej deklaracji brać poważnie. Niestety pan prezydent Andrzej Duda wielokrotnie wypowiadał się przeciwko społeczności LGBT" - komentował słowa Andrzeja Dudy wiceprezydent Warszawy, Paweł Rabiej.
Jego deklaracja spotkała się krytyką. W sprawie wypowiedziała się m.in. Kampania Przeciw Homofobii: "Dla nas liczą się czyny, a nie słowa. Dlatego na początek warto przypomnieć, że Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej przysługuje inicjatywa ustawodawcza. Czy Andrzej Duda skorzystał z przysługującego mu prawa i zgłosił ustawę o związkach partnerskich? Nie! Czy Prezydent Duda odpowiedział KPH na list ws. ustawy o związkach partnerskich? Nie! Czy w takim razie Prezydent Duda zrobił cokolwiek innego aby zmienić sytuację osób LGBT żyjących w Polsce? Nie! Co więcej, ustawa o związkach partnerskich nie jest jedyną, której Prezydent Duda podpisanie rozważał. W 2018 roku w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” Prezydent stwierdził, że rozważyłby również podpisanie ustawy o zakazie 'propagandy homoseksualnej'".
Teraz głos zabrał również ujawniony wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. "Myślę, że sformułowanie "poważnie bym rozważył" sygnalizuje, że nie należy takiej deklaracji brać poważnie. Niestety pan prezydent Andrzej Duda wielokrotnie wypowiadał się przeciwko społeczności LGBT. Pan prezydent milczał, kiedy byliśmy bici w Białymstoku, kiedy w tamtym roku posypały się kamienie i policja nawet nie była w stanie stanąć na wysokości zadania, milczał kiedy padały haniebne słowa ze strony biskupa Jędraszewskiego, no i milczał, kiedy przez ostatnie miesiące mieliśmy nagonkę na społeczność LGBT" - mówił samorządowiec na antenie TOK.FM.
"Wiem, że to jest oczywiście obliczone na polityczną grę, ale mam nadzieję, że nie wszytko musi być w Polsce polityczną grą i nie podoba mi się też to, że ta sprawa też dla prezydenta Dudy jest wyłącznie polityczną grą, a nie realnym dostrzeżeniem kłopotów, z jakimi styka się dzisiaj społeczność LGBT, która jest jednak prześladowana" - stwierdził i dodał, że sam w ostatnim czasie sam dostaje wiele pogróżek.
Co ciekawe, Rabiej stwierdzając, że prezydent nie zareagował kiedy "byliśmy bici w Białymstoku" zasugerował swoje uczestnictwo w tym wydarzeniu. Warto nadmienić, że samorządowca tam nie było. Wszystkie demonstracje, w tym Marsze Równości, mają zapewnioną większą ochronę ze strony policji jeśli wcześniej swoje uczestnictwo w nich zadeklarują politycy i polityczki. W Białymstoku ich zabrakło.
Deklarację Dudy skrytykował również tancerz i choreograf Michał Piróg. Słowa prezydenta nazwał "laniem wody". "To nic nie oznacza. Być może było to podyktowane fantazją 5-letniego chłopca, dzieci różne rzeczy mówią, że będą naukowcem, faraonem czy prezydentem. To lanie wody. Czy jest jeszcze ktoś przytomnie myślący, kto wierzy w to, co mówi Andrzej Duda" - mówił Piróg dla dziennikarzy "Faktu".
(pk)
Środa, 17.06.2020 Debata prezydencka: dwóch kandydatów za adopcją dla par jednopłciowych
Poniedziałek, 30.09.2019 Magda Biejat: geje i lesbijki chcą tylko, żeby uznać ich długoletnie związki
Środa, 18.09.2019 Ruszyła kampania wyborcza osób LGBT "Głosuję na miłość"
Wtorek, 17.09.2019 Rabiej o adopcji: to jest rozwiązanie niezwykle kontrowersyjne, za którym osobiście nie jestem
Piątek, 09.08.2019 Stuhr o sytuacji LGBT: to pokłosie filmu "Kler" i dyskusji o pedofilii w kościele