Boją się protestów: "To celowe działanie metropolity"
W październiku Marek Jędraszewski w ramach swojego cyklu wykładów zamierza mówić o "tęczowej zarazie" i o tym, "jak z nią walczyć" w kościele oo. jezuitów. Zakonnicy jednak nie wiedzieli jaki temat chce poruszyć metropolita krakowski. "Protestujący z pewnością uznają, że skoro w bazylice abp Jędraszewski uprawia propagandę, musi to robić za zgodą zakonników. Czyli że jezuici popierają Jędraszewskiego. Nikt w klasztorze nie ma wątpliwości, że to celowe działanie metropolity" - mówi rozmówca "Gazety Wyborczej".
Niedawno
pisaliśmy o planowanym przez arcybiskupa Marka Jędraszewskiego wykładzie "
Tęczowa zaraza - jak z nią walczyć? Rzecz o LGBT", który ma się odbyć w kościele oo. jezuitów w Krakowie. Jak się okazuje, zakonnicy nie mieli pojęcia o temacie, który zamierza poruszyć metropolita krakowski.
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", oficjalnie jezuici nie komentują planowanego wykładu, jednak Michał Olszewski dotarł do jednej ze świeckich osób pracujących w klasztorze: "Owszem, zakonnicy wiedzieli, że arcybiskup przybywa z wizytą. Odmówić mu gościny nie mogą: mimo że klasztory pod jego jurysdykcję nie podlegają, to już kościoły – owszem. Ale nie mieli pojęcia, z jakim hasłem na sztandarze przyjedzie arcybiskup".
Natomiast jeden z zakonników przyznał: "Nasz zakon zachowuje wstrzemięźliwość i mimo że poglądy wśród braci są bardzo różne, nie angażuje się w wojny prowadzone przez arcybiskupa Jędraszewskiego. Co więcej, duchowni tacy jak Krzysztof Mądel czy Jacek Prusak nie obawiają się otwartej krytyki Kościoła, komentując np. niechęć do ujawniania skandali pedofilskich przez władze instytucji, której są częścią".
Inny rozmówca "Wyborczej" dodał, że jeśli dojdzie do protestu - co jest prawdopodobne, jako że w Krakowie protesty przeciwko Jędraszewskiemu organizowane były już kilkakrotnie - "postawi to jezuitów w jeszcze trudniejszej sytuacji".
Dodano: "Nie będzie miejsca na wyjaśnienia. Protestujący z pewnością uznają, że skoro w bazylice abp Jędraszewski uprawia propagandę, musi to robić za zgodą zakonników. Czyli że jezuici popierają Jędraszewskiego. Nikt w klasztorze nie ma wątpliwości, że to celowe działanie metropolity".
(ab)
Chętnych niebylo na protest pod klasztorem
Żeby ludzie niebyli narażeni na jego toksyczny język,
Popieram
W zasadzie to to już się stało, choć nieformalnie. Obok KRK jaki znamy istnieje jeszcze ten nazywany ,,otwartym'', a oprócz nich są jeszcze tradsy, które uważają, że obecny (tak obecny) KRK to siedlisko modernizmu i herezji, są to np. Sedewakantyści lub Lefebryści. I tak 3 różne kościoły.