W ostatnim odcinku serialu "Słowo na L: Pokolenie Q" jedna ze znanych nam postaci z pierwowzoru zakończonego dekadę temu wyjawiła tajemnicę, której nie wyjaśniono w finale poprzedniej wersji. Kto zabił Jenny Schecter? Z odpowiedzią na to pytanie nie zgadza się Mia Kirshner - aktorka, która grała Jenny.
Nowa wersja kultowego już serialu "
Słowo na L" miała swoją premierę 8 grudnia. W ostatnim odcinku "
Pokolenia Q" została wyjawiona tajemnica, której nie wyjaśniono w oryginalnej wersji serialu, zakończonej w 2009 roku:
kto zabił Jenny Schecter? Chyba nie musimy uprzedzać, że w dalszej części tekstu pojawi się spoiler ostatniego odcinka serialu.
W nowej wersji serii wróciły trzy znane fanom i fankom pierwowzoru postaci: Bette, Alice i Shane. Pierwsza z nich kandyduje na stanowisko burmistrzyni Los Angeles. Podczas kampanii została zapytana, czy jakiś epizod z jej przeszłości mógłby wrócić i "skopać ją po tyłku". Bette odparła: "
Moja przyjaciółka popełniła samobójstwo na terenie mojej posiadłości. Zmarła w moim basenie. Jenny Schecter".
Oryginalna wersja serialu zakończyła się tym, że każda z postaci była przesłuchiwana w sprawie morderstwa Jenny, której ciało znaleziono w basenie Bette i Tiny. Każda z postaci miała motyw, jednak finał serialu pozostawił widzów i widzki bez odpowiedzi na pytanie, kto stał za śmiercią Jenny.
Z rozwiązaniem przedstawionym w "Słowie na L: Pokoleniu Q" nie zgodziła się
Mia Kirshner - aktorka, która wcielała się w rolę Jenny. Napisała na Twitterze: "
Nie. Jenny nie umarła. To nie jest historia, która powinna być opowiedziana o osobie, która przetrwała napaść seksualną. To nie jest historia, która może zostać zapakowana i przyozdobiona kokardką. Tak więc nie, nie umarła".
Odpowiadając na tweeta fanki, która dziękowała Kirshner za komentarz, aktorka dodała: "Dopiero dzisiaj się dowiedziałam, co zrobiono z tym wątkiem i nie ma opcji, żebym siedziała w tym temacie cicho".
Kirshner jest aktywistką działająca na rzecz praw osób LGBTQ i kobiet. Była też jedną z osób, które zabrały głos w ramach akcji #MeToo, opowiadając swoją historię jako ofiary napaści na tle seksualnym. Wciąż bierze udział w działaniach związanych z akcją.
Na koniec aktorka zapytała: "
Czy chcecie wiedzieć, co naprawdę stało się z Jenny?", inspirując fanów i fanki do wymyślania własnych zakończeń historii bohaterki.
A co Wy o tym myślicie? Oglądacie nowe "Słowo na L"?
(ab)