Od kilku miesięcy baner Fundacji Pro-Prawo do Życia szpeci ulicę Krzywe Koło w Gnieźnie. "Homoseksualiści wielokrotnie częściej molestują dzieci" - czytamy. "Sprawa jest wyjaśniana przez policję" - zapewniała w rozmowie z nami radna Sylwia Jabłońska. Przyznała, że z uwagi na to, że plakat wisi na prywatnym budynku, miasto nie może zażądać jego likwidacji.
Na ulicy Krzywe Koło w Gnieźnie od kilku miesięcy wisi baner Fundacji Pro-Prawo do Życia. Do tej pory, mimo zapewnień, że miasto zajmuje się sprawą, od kiedy na początku kwietnia zawiadomienie na policję miał złożyć Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, nie udało się nic zdziałać w sprawie homofobicznego b
illboardu.
"
Homoseksualiści wielokrotnie częściej molestują dzieci, powstrzymaj pedofilską seksedukację w szkole" - głosi napis na plakacie. Skontaktowaliśmy się z Sylwią Jabłońską, radną Gniezna. W rozmowie z nami Jabłońska powiedziała, że sprawa jest wyjaśniana przez policję, jednak przyznaje, że miasto ma bardzo ograniczone możliwości działania z uwagi na to, że baner wisi na prywatnym budynku.
"
Miasto jako organ nie ma możliwości likwidacji baneru ponieważ wisi na budynku prywatnym. Zajmujemy się sprawą na bieżąco. Nawet w zeszłym miesiącu na posiedzeniu poruszyliśmy ten temat" - powiedziała i przyznała, że niektórzy z mieszkańców i mieszkanek Gniezna zgłaszają, że są oburzeni sprawą.
"Nie pochwalam zachowań dyskryminujących wybrane grupy społeczne. Chciałabym, aby nasze miasto było otwarte" - mówi.
Nie były to jedyne działania Fundacji Pro-Prawo do Życia w Gnieźnie. "W okresie kampanii wyborczej, baner jeździł po całym mieście" - informuje radna.
"Nie wiem jak mogłabym ją (sprawę. przyp. red.) skomentować. Zdenerwowałam się, bo to tak jakby powiedzieć, że większość Gnieźnian to pedofile. Byłoby to krzywdzące i fałszywe, tak samo jest z tym banerem. Uważam że ludzie za bardzo nienawidzą wszystkiego co inne i odbiega od ich wyobrażenia świata. Uważam też że nie muszę lubić ludzi o danych poglądach, ale to nie zmienia faktu że nie mogę ich akceptować i nie można zganiać "zła tego świata" na bogu ducha winnych ludzi" -
komentuje w rozmowie z nami mieszkająca w Gnieźnie Natalia Tomkowiak.
Zapytaliśmy
aspirantkę sztabową Annę Osińską, rzeczniczkę gnieźnieńskiej policji, o to na jakim etapie znajduje się obecnie postępowanie wyjaśniające. Czekamy na jej komentarz.
(pk)
Ale to by było na podstawie innego przepisu. Art. 257 Kodeksu Karnego mówi:
Nie ma tam nigdzie orientacji seksualnej, ani tożsamości płciowej.
Art. 216 mówi o znieważeniu "innej osoby".
Tak zakazał
Wielokrotnie już takie pozwy nie przechodziły. Sądy uznają zniesławienie dopiero, gdy wskaże się kogoś z imienia i nazwiska (np. "Pan Iksiński jest pedofilem").
No nie wiem. Gdybym rozpowszechnial informacje, ze wsrod katolikow jest nadreprezentacja pedofili, i ze czesciej molestuja dzieci, to prokuratura z namaszczenia sw Ziobry, zaraz by mi sie do dupy dobrala ;)
Ponieważ tego typu procesy kończą się uniewinnieniem zniesławiającego homofoba uważam, że trzeba wrócić do tradycyjnych metod i komuś, kto Cię oskarża o pedofilię, po prostu zdrowo strzelić w papę.
A jak się będzie skarżył, że go prześladujesz za wiarę/poglądy to poprawić z drugiej strony.
Wielokrotnie już takie pozwy nie przechodziły. Sądy uznają zniesławienie dopiero, gdy wskaże się kogoś z imienia i nazwiska (np. "Pan Iksiński jest pedofilem").
Ponieważ tego typu procesy kończą się uniewinnieniem zniesławiającego homofoba uważam, że trzeba wrócić do tradycyjnych metod i komuś, kto Cię oskarża o pedofilię, po prostu zdrowo strzelić w papę.
A jak się będzie skarżył, że go prześladujesz za wiarę/poglądy to poprawić z drugiej strony.
Skoro budynek jest prywatny
Tak