Raper popiera adopcję dzieci przez pary jednopłciowe i ostro mówi o homofobii
"Gdyby ludzie nie szydzili z „dwóch ojców” czy „dwóch matek” to jaki byłby problem? Jedynym problemem dziecka które byłoby adoptowane przez parę homoseksualną jest to, że będą z niego szydzić inni, a nie to, że rodzice będą chcieli z niego zrobić geja" napisał Bedoes na swoim profilu facebookowym. To kolejny sojuszniczy gest, po opublikowaniu utworu, w którym rapuje o tym, że nie przeszkadza mu "chłopak z chłopakiem".
Ostatnio
pisaliśmy o nowym utworze rapera
Bedoes, który wydany dzień przed Świętem Niepodległości w Polsce miał być ukłonem w stronę osób nieheteronormatywnych.
We fragmencie pierwszej zwrotki Przybylski stwierdza, że jest dumny z Bycia Polakiem, ale mimo to nie przeszkadza mu "chłopak z chłopakiem" czy osoby innej wiary.
Polskie środowisko raperskie nie jest znane z tolerancji wobec osób LGBT, n
a ten moment nie doczekaliśmy się na polskiej scenie hip-hopowej ujawnionego artysty lub artystki. Właśnie dlatego takie sojusznicze gesty, płynące z tej subkultury są tak istotne.
Po opublikowaniu "1998 (mam to we krwi)" na profilu facebookowym rapera zawrzało. Artysta poprosił swoich fanów, aby zadawali mu pytania. Wśród nich pojawiło się jedno o treści: "Czemu zdecydowałeś się na napisanie "Nie przeszkadza mi chłopak z chłopakiem..."? Chcesz pokazać swoim słuchaczom, że to nic złego mając nadzieję, że część zacznie choć trochę akceptować fakt, że w naszym społeczeństwie są osoby homoseksualne?".
Bedoes w odpowiedzi napisał, że zrobił to, bo takie ma zdanie i nie jest to zabieg, który miałby mu zapewnić rozgłos. "Zdecydowałem się na napisanie tego bo takie jest moje zdanie. Część społeczności LGBT może pomyśleć, że to pod publikę, część anty-LGBT może mnie za to znienawidzić, ale mnie to jeb...e - to jest moje zdanie. Nie powinno się nikogo je...ć z powodu religii, orientacji seksualnej, sytuacji materialnej czy koloru skóry".
W dalszym ciągu rozmowy raper wypowiedział się także o adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. "
Gdyby ludzie nie szydzili z „dwóch ojców” czy „dwóch matek” to jaki byłby problem? Jedynym problemem dziecka które byłoby adoptowane przez parę homoseksualną jest to, że będą z niego szydzić inni, a nie to, że rodzice będą chcieli z niego zrobić geja. (...) Każdy powinien mieć prawo do przeżycia życia w sposób w jaki chce jeśli nikogo przy tym nie krzywdzi".
Dodaje: "Moim zdaniem powinniśmy żyć w zgodzie a nie skupiać się na przy...niu się do siebie wzajemnie. Wiem, że znajdzie się jeden z drugim debil co zaraz napisze, że świata całego nie zmienię etc. i ok, ale ja nie chcę zmienić całego świata tylko chociaż paru osobom pokazać, że można inaczej. Oni pokażą innym i może wtedy będzie lepiej".
(kb)
Respekt!