Wśród zalewu hejtu, który posypał się na Tęczowy Piątek, zarówno ze strony MEN, jak i Kościoła - proboszcz Parafii Ewangelicko-Reformowanej w Warszawie, pastor Michał Jabłoński pokazał na czym naprawdę polega miłość do bliźniego. Duchowny nie tylko poparł akcję, ale i wziął w niej udział."To wynika z mojej wiary, podejścia do Biblii, bliźniego, Boga" mówił.
Tęczowy Piątek, akcja KPH mająca na celu zwrócenie uwagi na problemy młodzieży LGBTQ, z którymi borykają się w szkole - została ostro skrytykowana przez rząd, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Kościół Katolicki. Wśród zalewu hejtu, z którym spotkali się uczniowie i uczennice - pozytywnym przykładem zaświecił proboszcz Parafii Ewangelicko-Reformowanej w Warszawie,
pastor Michał Jabłoński.
Duchowny kościoła reformowanego nie tylko poparł Tęczowy Piątek, ale i wysłał do I Społecznego LO w Warszawie list, w którym gratuluje dyrekcji organizacji takiej akcji i odwagi w pokazaniu nieheteronormatywnym uczniom i uczennicom, że są mile widziani. "Zważywszy na reakcje przeciwne i nieprzychylne tej akcji, reprezentowane przez niektóre środowiska społeczne i polityczne, tym bardziej podziwiam Państwa postawę, która wymaga odwagi, determinacji i zaangażowania w sprawy młodzieży LGBTQI".
Pastor Jabłoński udzielił wywiadu portalowi naTemat, w którym wyjaśnia skąd pomysł na przyłączenie się do tej akcji. "
Bóg jest istotą, która stworzyła człowieka po to, żeby on żył i kochał. Dla mnie jest obojętne, czy to jest miłość mężczyzny do mężczyzny, kobiety do kobiety, czy miłość heteroseksualna. To miłość, która jest darem bożym, i już".
Duchowny kościoła reformowanego przyznaje, że zanim przystąpił do Tęczowego Piątku, szczegółowo zapoznał się z akcją. "
Pooglądałem filmy, akcję reklamową o młodych osobach, które czasami są w strasznym stanie. Są źle traktowane przez swoich rówieśników czy nawet nauczycieli. Moją jedyną reakcją wierzącego człowieka, ewangelika i pastora, było poparcie tej akcji. To wynika z mojej wiary, podejścia do Biblii, bliźniego, Boga".
Zapytany o to, skąd biorą się negatywne reakcje, mówi: "
złe reakcje wymierzone we wszystkich, którzy organizują Tęczowy Piątek, to wynika z wypaczonego obrazu Boga, który ktoś im zaszczepił. Ktoś, czyli często duchowni. Przede wszystkim to ignorancja. Dla mnie Tęczowy Piątek jest okazją, żeby te mroki niewiedzy rozjaśnić. Chodzi o edukację. Ludzie, którzy bardzo negatywnie wypowiadają się o homoseksualistach i LGBT, w większości są ludźmi niedouczonymi i nie znają problemu. Opierają swoje opinie tylko na zdaniach innych osób, zwłaszcza duchownych, również nie zawsze dobrze wykształconych".
Na koniec dodaje: "nie bójmy się ludzi, którzy kochają, szukają szacunku dla swych poglądów i akceptacji dla swej miłości i ścieżki życia. Szanujmy ich a przede wszystkim poznawajmy osobiście, porozmawiajmy, posłuchajmy ich opowieści, często dramatycznych a wtedy zauważymy, ze za szyldem "ideologia LGBT" kryje się człowiek, który, jak każdy, chce kochać i być kochanym".
(kb)
Raczej nie tutaj ;]
Spokojnie. don_diego jeszcze czeka na przekaz dnia z Nowogrodzkiej...
Raczej nie tutaj ;]