Prawie pół tysiąca osób wzięło udział w I Kaliskim Marszu Równości. Przeciwnicy i przeciwniczki zgromadzenia próbowali je zablokować zgłaszając w urzędzie kilkadziesiąt innych demonstracji. Mimo takich działań, pochód został skutecznie zabezpieczony przez policję. W trakcie wydarzenia zatrzymano wójta jednej z pobliskich gmin, który zaczepiał uczestników i uczestniczki Marszu. Miał prawie dwa promile alkoholu.
W wydarzeniu wzięła udział europosłanka z ramienia Wiosny, Sylwia Spurek. "To święto demokracji, praw człowieka, wolności i solidarności. Nie dajmy sobie wmówić, że to coś innego. Mahatma Gandhi mówił: najpierw nas ignorują, potem z nas się śmieją, potem z nami walczą. A potem wygrywamy. Teraz jest etap walki, a potem wiecie, co się stanie" - powiedziała.
Było bezpiecznie pomimo kilkudziesięciu zgłoszonych kontrmanifestacji. Poza incydentem w wykonaniu grupki chuliganów, którzy w stronę uczestników i uczestniczek zaczęli rzucać petardami nie napotkano zorganizowanego oporu. Policja przepędziła napastników za pomocą gazu. Zatrzymano także Sylwiusza J., wójta pobliskiej gminy Żelazków, który jak donosi "Gazeta Wyborcza", miał zaczepiać osoby biorące udział w Marszu. Zarzuca mu się naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Miał we krwi prawie dwa promile alkoholu.
(pk)
Wtorek, 09.07.2019 We wrześniu odbędzie się pierwszy Kaliski Marsz Równości
Środa, 08.01.2020 Rzucali kamieniami w Marsz Równości w Lublinie, teraz staną przed sądem
Środa, 11.12.2019 Dumne historie: Irmina Szałapak
Środa, 04.12.2019 Postawiono zarzuty parze, która przyniosła bombę na Marsz Równości w Lublinie
Poniedziałek, 07.10.2019 Pierwszy Marsz Równości w Nowym Sączu zgromadził 400 osób!