Politycy PiS "odpowiadają" Kaczyńskiemu
"Prezes PiS w Rzeszowie: Mówimy 'Nie!' atakowi na dzieci. Nie damy się zastraszyć. Będziemy bronić polskie rodziny" - napisał na Twitterze marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, dodając do tego grafikę, na której kobietę i mężczyznę z dziećmi "chroni" przed tęczą parasol z napisem PiS. To tylko jeden z komentarzy polityków partii rządzącej po sobotnim wystąpieniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego na konwencji pod Rzeszowem.
"Mówimy „nie” atakowi na dzieci. Polscy rodzice mają prawo do wychowywania własnych dzieci, to jest podstawowa funkcja rodziny i musimy jej bronić. I nie damy się zastraszyć różnymi kampaniami, będziemy bronić polskiej rodziny także w tych wyborach" - mówił w sobotę pod Rzeszowem, na konwencji Prawa i Sprawiedliwości, prezes Jarosław Kaczyński. Polityk, którego przemowa zdominowana była przez nawiązania do podpisania przez Rafała Trzaskowskiego Deklaracji LGBT+, powtarzał też rozpowszechniane przez m.in. Ordo Iuris treści o "seksualizacji" dzieci przez edukację seksualną.
Nie trzeba było długo czekać na komentarze polityków partii rządzącej. Patryk Jaki powtarzał, że cała Deklaracja LGBT+ jest... sprzeczna z Konstytucją, a Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w MSWiA, napisał na Twitterze: "
PiS jest jedyną partią, która może powstrzymać ideologiczne szaleństwo, które próbuje wtargnąć do życia polskich rodzin. W niektórych miastach już próbuje wtargnąć przez szkołę. Tolerancja TAK, afirmacja NIE. Powtarzam, tegoroczne wybory w Polsce to będzie zderzenie cywilizacji".Najwięcej komentarzy wywołał jednak komentarz marszałka Senatu, Stanisława Karczewskiego. Internauci od razu zauważyli, że grafika nawiązuje do tej, która często towarzyszy kontrmanifestacjom z okazji Marszy Równości, organizowanym przez narodowców.
"
Tolerancja być musi, jest oczywistością, ale nie można mylić tolerancji z afirmacją, bo afirmacja to wsparcie, to zgoda, by jakieś zjawisko się rozszerzało. W Polsce rodzina, małżeństwo są afirmowane przez kulturę, ale i przez prawo. Chcemy je wspierać" - mówił w sobotę także prezes Kaczyński.
(md)
Niech najpierw zapłaci rodzinie a potem jej broni.
Straszyli migrantami, straszyli Żydami, teraz straszą LGBT. Nic dziwnego, że poparcie dla PiS wzrasta odwrotnie proporcjonalnie do poziomu wykształcenia. Głupimi, niewykształconymi ludźmi łatwiej się manipuluje i wzbudza w nich strach.
A najlepsze jest to, że są geje co ich bronią.