Jarosław Kaczyński na antenie TV Trwam mówił, że wybór między PiS-em a opozycją to wybór między "Polską plus" a "Polską minut". Ta pierwsza ma chronić praworządność i chrześcijańskie wartości, a druga ma prowadzić do demoralizacji i realizacji moralnej rewolucji. Lider PiS-u twierdzi, że LGBT chcą "tworzyć człowieka, który jest skoncentrowany na sprawach swojego ciała (…), człowieka bardzo łatwego do manipulowania".
Lider PiS-u
Jarosław Kaczyński w ramach kampanii wyborczej udzielił wywiadu telewizji Tadeusza Rydzyka i na antenie TV Trwam mówił o programie swojej partii i wadze najbliższych wyborów.
Według Kaczyńskiego
wybór między PiS-em a opozycją to wybór pomiędzy "Polską plus" a "Polską minus". Polityk twierdzi, że jeśli dojdzie do stworzenia wspólnego rządu przez grupy opozycyjne, "to z pewnością będą dominować ci, którzy chcą
radykalnego wzburzenia porządku moralnego i kulturowego w naszym kraju, ze wszystkimi tego fatalnymi konsekwencjami".
Lider PiS-u mówił: "Niechętne nam media opisują Polskę, której nie ma. Dezawuuje się Prawo i Sprawiedliwość, a także dużą część społeczeństwa, która nas popiera. Kiedyś była mowa o 'moherowych beretach. Pogarda, wykluczenie, a symbolem był moherowy beret. Teraz snute się rozmaite teorie, które ukazują poziom niechęci, ale też poziom intelektualny tych, którzy twierdzą, że ci, którzy popierają PiS, wywodzą się z chłopów folwarcznych".
Kaczyński twierdzi, że w Polsce funkcjonuje praworządność dzięki rządom jego partii: "
Nasza władza nie łamie prawa. To stało się asumptem. W poprzedniej kadencji złamano prawo i w sposób niekonstytucyjny wybrano 5 sędziów TK. Po przejęciu władzy przywróciliśmy stan zgodny z prawem. Natomiast niezgodny z planami tych wszystkich, którzy chcieliby, żeby Trybunał nas zablokował. Ponieważ te siły miały różne możliwości, to zaczęła się cała ta kampania".
W rozmowie nie zabrakło nawiązania do kwestii osób LGBTQ i - jak twierdzi Kościół i prawica - "ochrony dzieci przed seksualizacją". Kaczyński mówił: "
'Polska plus' oznacza obronę tych wartości - taką bardzo zdecydowaną obronę, natomiast 'Polska minus' oznacza, że ta rewolucja będzie rewolucją zwycięską". Tą rewolucją miałoby być wprowadzenie do szkół rzetelnej edukacji seksualnej.
Mówił dalej: "Tak wczesną seksualizację dzieci trzeba określić jako
celową demoralizację i to taką na zimno przeprowadzoną, po to, żeby już dziecko skoncentrować na sprawach, o których nie powinno w tym wieku myśleć".
Według niego osoby LGBTQ chcą "
tworzyć człowieka, który jest skoncentrowany na sprawach swojego ciała (…), człowieka bardzo łatwego do manipulowania. Człowieka, który nie przeszkadza różnego rodzaju oligarchiom i pseudoelitom rządzić i załatwiać swoje interesy".
(ab)