"Nie musimy się upodabniać do tych, którzy są tam na zachód, nie musimy stać pod tęczową flagą, możemy stać pod biało-czerwoną. To jest nasz program" - mówił podczas pikniku rodzinnego w Kuczkach-Kolonii pod Radomiem Jarosław Kaczyński, zwracając uwagę na to, że "fundamentem naszego polskiego społeczeństwa jest rodzina".
Jarosław Kaczyński podczas przemówienia na pikniku rodzinnym w Kuczkach-Kolonii pod Radomiem mówił o powyborczych planach Prawa i Sprawiedliwości, jeśli partia je wygra. W przemowie prezesa
nie zabrakło nawiązania do osób LGBT.
Lider PiS-u zaczął od stwierdzenia, że zamierza rozmawiać z ludźmi w miastach i na wsiach.
Przypomniał o "załatwionych sprawach", jakie PiS ma na swoim koncie od wygranych wyborów w 2015 roku, zauważając jednocześnie, że "jeszcze nie jest tak, że można powiedzieć, że wszyscy Polacy, niezależnie od tego, gdzie mieszkają (...), mają takie same szanse, takie same dochody". Obiecywał jednak, że PiS zamierza dalej iść w tym kierunku, jeśli społeczeństwo poprze partię.
Kaczyński mówił: "Zaczęliśmy budowę domu. Dom buduje się od fundamentów.
Co jest fundamentem naszego polskiego społeczeństwa? Rodzina". Przypomniał, że celem PiS-u jest wspieranie polskich rodzin i ich "niesłychanie ważnej funkcji", czyli "powoływania nowego życia, dzieci".
Prezes PiS-u dodał: "
Wiemy, że jesteśmy oblewani pomyjami, że krzyczą o jakiejś dyktaturze. (...) To są po prostu bzdury. Gdyby była dyktatura nie byłoby żadnej opozycji.(...)
Jesteśmy wyspą wolności w Europie i chcemy być dalej tą wyspą, ale chcemy być też wyspą bardzo szybkiego rozwoju".
Kaczyński mówił, co PiS stawia sobie za cel: "Żebyśmy mogli w pewnym momencie powiedzieć:
'Stało się, jesteśmy zamożnym państwem, niczym nie ustępujemy tym na zachodzie i jeszcze do tego jest u nas równość - ta wielka wartość, tak mocno osadzona w naszej historii, tak mocno osadzona w nauce Chrystusa, która dla większości z nas jest najważniejsza".
Dalej dodał, mimo że wcześniej stwierdził, że Polska pozostaje w tyle w kwestii rozwoju za państwami zachodnimi i że PiS chce dążyć do ich dogonienia: "Żeby to uzyskać, nie musimy się upodabniać do tych, którzy są tam na zachód,
nie musimy stać pod tęczową flagą, możemy stać pod biało-czerwoną. To jest nasz program".
Pod koniec swojego przemówienia powiedział: "Wierzę, że za cztery lata ktoś, kto będzie stał w tym miejscu - bo ja już swoje lata mam, więc to pewnie nie będę ja - będzie mógł powiedzieć: 'kolejny raz dotrzymaliśmy słowa'".
(ab)
Kaczuś nie wie, że homo też zakładają rodziny?
O, jaka szkoda!
Patrząc na obie, nie znając kontekstu - zdecydowanie wolę tęczową.
Za każdym razem jak patrzę na flagę Polski mam jedno skojarzenie - niezbyt dobrze
Mówisz pan, że rodzina, a małżeństw ani dzieci mieć nie możemy, a przecież małżeństwo podstawą rodziny według was, nieprawdaż? Opamiętajcie się, państwo z PiSu, bo to tak smutne i żałosne, że na swój sposób mnie bawi...