Leo Varadkar - ujawniony premier Irlandii - przemówił podczas poniedziałkowego szczytu EU-Liga Państw Arabskich w Egipcie, gdzie nawoływał liderów tych krajów do "uniwersalnego poszanowania praw osób LGBTQ". Varadkar mówił: "Zalegalizowaliśmy [w Irlandii] zarówno małżeństwa jednopłciowe - prawo do miłości - i aborcję - prawo do wyboru. Szanuję fakt, że każdy kraj ma swoją własną kulturę, własne tradycje i wierzenia. Jednak wierzymy, że te prawa są uniwersalne".
W poniedziałek w Egipcie odbył się szczyt UE-Liga Państw Arabskich, podczas którego ujawniony premier Irlandii, Leo Varadkar, nawoływał do "uniwersalnego" poszanowania praw osób LGBTQ.
Jak donosi "Irish Independent", Varadkar mówił o zmianach, jakie w ostatnim czasie zaszły w prawie i społeczeństwie jego kraju, gdzie wprowadzono równość małżeńską w wyniku referendum, a także dokonano reformy prawa dotyczącego aborcji pomimo faktu, że Irlandia uważana jest za kraj katolicki i konserwatywny.
Varadkar nawoływał liderów krajów arabskich do tego, by podążali za przykładem Irlandii. Dodał: "[Mój kraj] bardzo się zmienił w ciągu ostatnich 10 lat".
Premier mówił: "Staliśmy się liderami w rozwoju równości dla kobiet i osób ze społeczności LGBTQ. Zalegalizowaliśmy zarówno małżeństwa jednopłciowe - prawo do miłości - i aborcję - prawo do wyboru. Szanuję fakt, że każdy kraj ma swoją własną kulturę, własne tradycje i wierzenia. Jednak wierzymy, że te prawa są uniwersalne".
W wielu arabskich krajach za kontakty homoseksualne wciąż grozi kara - tak jest w Egipcie, Maroku, Katarze, Arabii Saudyjskiej, Somalii, Sudanie, Syrii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Jemenie.
W deklaracji, którą podpisali obecni podczas szczytu liderzy, nie znalazł się żaden zapis na temat praw osób LGBTQ, jednak zapisano tam informację o zobowiązaniu do "podtrzymywania wszystkich aspektów międzynarodowego prawa dotyczącego praw człowieka" oraz o "potępieniu każdej formy podżegania do nienawiści, ksenofobii i nietolerancji".
(ab)
Wtorek, 02.10.2018 Ludwik Dorn o... związkach partnerskich
Środa, 20.06.2018 Premier Irlandii oddaje hołd ofiarom homofobicznego prawa
Wtorek, 22.12.2015 Grecja: związki partnerskie także dla par jednopłciowych
Środa, 06.04.2011 Pierwsze związki partnerskie w Irlandii
Wtorek, 30.03.2004 Irlandia: Homopartnerstwo wkrótce
A Ty skąd to wiesz, że to ostania aktualizacja? Ja co chwilę słyszę, że znany aktor to teraz już zagra swoją ostatnią rolę, że znany reżyser wyreżyseruje swój ostatni film, a pisarz napisze swoją ostatnią książkę. A potem zdziwko! Jednak dalej działają. Póki (s)twórca żyje i zdrowie jako tako, to wszystko możliwe. Nie bluźnij i nie wypowiadaj się za Pana Boga, że to on już żadnego Pisma Świętego nie napisze! Może coś doda do Biblii, a może nie. Tylko bóg raczy to wiedzieć. A jak ktoś twierdzi inaczej to grzeszy pychą.
Ok, rozumiem. Czyli Biblia jest poprawiana/aktualizowana przez Boga wraz z rozwojem ludzkości. A więc obecna wersja "słowa bożego" nie jest ostateczna i może się zmienić. Po co stosować się do boskich zasad, skoro za jakiś czas przestaną być aktualne?
PS. Nie wiedziałem, że w Biblii jest coś o polu magnetycznym. Które to fragmenty?
Kiedyś lubiałem czytać Twoje komentarze. Ale od jakiegoś czasu zaczynają one mieć coraz mniej wspólnego z inteligencją a coraz więcej ze zwykłą przekorą i złośliwością (i nie móię tu jedynie o aktualnej dyskusji).
Pola magnetycznego nie ma w Biblii, ale użyłem go jako porównania, ale skoro nie zrozumiałeś, to Ci wyjaśnię "drukowanymi" literami: nie można ludzkości nauczyć kosmicznych technologii, jeśli nie pojęli jeszcze podstawowych praw rządzących światem. Podobnie jak świat nie był gotowy na przyjęcie Słowa Bożego głoszonego przez Jezusa. Kiedy jednak byli gotowi Jezus zstąpił na ziemię i od tamtej pory update Słowa Bożego się zakończył. Jezus podał wersję jedyną i ostateczną. Teraz od nas tylko zależy, jak my te słowa interpretujemy, na co wpływ też ma wiele czynników.
Dalej nie dyskutuję, bo zaczynasz zaniżać poziom. Jest pewna różnica między niewiedzą a ignorancją.
Ok, rozumiem. Czyli Biblia jest poprawiana/aktualizowana przez Boga wraz z rozwojem ludzkości. A więc obecna wersja "słowa bożego" nie jest ostateczna i może się zmienić. Po co stosować się do boskich zasad, skoro za jakiś czas przestaną być aktualne?
PS. Nie wiedziałem, że w Biblii jest coś o polu magnetycznym. Które to fragmenty?
Nigdy tego nie zrozumiem. Jak to "zniósł"? Przecież to pismo "święte", słowo "boże". A Jahwe to niby mądry i nieomylny jest. Więc jak, pomylił się? Czy może ktoś sfałszował pismo "święte", i takie święto to ono nie jest?
To jak wytłumaczyłbyś ludziom sprzed 2000 lat jak działa grawitacja? Albo pole magnetyczne? Albo jak dziecko może nauczyć się biegać, gdy nie umie jeszcze nawet raczkować? Stary Testament był przygotowaniem na to, co dopiero później miało być objawione. I tu nie ma żadnego fałszerstwa, a czysta logika, nie sądzisz?
A to już trzeba spytać religioznawców. Z pewnością istnieje jakiś zbiór dogmatów wiary wspólnych dla wszystkich religii chrześcijańskich.
Poza tym skąd możesz wiedzieć w co ma wierzyć człowiek, żeby nazywać się chrześcijaninem? Nie ma przecież żadnego głównego kościoła chrześcijańskiego, tylko różne jego odmiany. Jakbyś mówił, że ktoś nie może nazywać się katolikiem, bo instytucja kk narzuciła w tym względzie jakieś wymagania to jeszcze mogłoby to mieć jakiś sens. Natomiast chrześcijaństwo ma dużo szersze znaczenie niż kapka w kapkę zgadzanie się np. z kk, bo wszystkie inne odłamy nie miałyby sensu. To tak jakby ktoś mi odmawiał być ateistą, bo nie nie jestem antyteistą (dyskusja pod innym artykułem).
Przepraszam, chyba źle się wyraziłem. Pisząc:
miałem na myśli, że ja nie nazywam się w takiej okoliczności chrześcijaninem. A że inni tak - to proszę bardzo. Mają przecież do tego pełne prawo. Ja nie jestem jakąś wyrocznią xD
Miałem na myśli pewien najmniejszy zbiór wspólnych dla chrześcijan dogmatów. To oczywiście pasuje do każdej religii/filozofii - jeśli nie wierzę we wszystkie dogmaty katolicyzmu, ale wierzę w to chrześcijańskie minimum - to nie nazwę się katolikiem, tylko chrześcijaninem. Jeśli nie wierzę we wszystkie dogmaty z tego "chrześcijańskiego minimum" - to już nie uważam się za chrześcijanina.
Przepraszam, jeśli gdzieś się wywyższyłem - zrobiłem to nieświadomie.
Też dziękuję :)