Gwiazda "Imperium" zaatakowana z pobudek rasistowskich i homofobicznych
Jussie Smollett, ujawniony aktor, znany m.in. dzięki roli w serialu "Imperium", został we wtorek pobity w Chicago. Dwóch mężczyzn miało wylać na aktora nieznaną substancję chemiczną i owinąć wokół jego szyi sznur. Policja mówi o rasistowskich i homofobicznych motywach ataku.
Do ataku miało dojść w Chicago, gdy Jussie Smollett opuszczał jedną z restauracji. Aktora zaatakowało dwóch mężczyzn. Doszło do pobicia, a także wylania na Smolletta nieznanej substancji chemicznej, jak i mężczyźni mieli owinąć wokół jego szyi sznur.
Policja w Chicago poinformowała, że atak mógł mieć podłoże rasistowskie i homofobiczne i jest badany, jako motywowany nienawiścią. Smollett przebywa w szpitalu i jest ponoć w "dobrym stanie".
Przypomnijmy, że Smollett jest znany przede wszystkim dzięki roli w serialu "Imperium", gdzie wciela się w geja. Aktor i piosenkarz został wyoutowany, gdy o serialu zrobiło się głośno na całym świecie. "Nie ma żadnej szafy, nigdy w żadnej nie byłem. Nie mam jej nawet w domu... Ale mam dom za który jestem odpowiedzialny i który muszę chronić. Dlatego nie mówiłem o moim osobistym życiu. Ale z pewnością nie ma szafy, w której siedzę... Ale też nie odczytujmy negatywnie tego, że nie chcę mówić o moim osobistym życiu. Nie będę ukrywał, ani wypierał się tego, kim stworzył mnie Bóg" - mówił Smollett u Ellen w 2015 roku. Od tego momentu głośno mówi o prawach LGBT i angażuje się w różne akcje.
Atak na aktora szerokim echem odbił się na całym świecie. Wiele gwiazd wyraziło solidarność ze Smollettem, podkreślając swoją niezgodę na rasizm i homofobię.
(md)