Protest Polonii w San Francisco
"Gender - zagrożenie dla dzieci, młodzieży, rodziny" - spotkanie pod takim tytułem z ks. Dariuszem Oko odbyło się w San Francisco, w Kościele Narodzenia Pańskiego. "Jako osoby mieszkające w San Francisco i okolicach (Bay Area), gdzie różnorodność jest celebrowana, a samo miasto zatwierdziło związki jednopłciowe, (...) jesteśmy wstrząśnięci, że ks. Oko otrzymuje w lokalnym kościele forum do szerzenia swojej mowy nienawiści" - komentują Tęczowe Pierogi z San Francisco, a pod oświadczeniem grupy podpisało się już prawie 40 osób z Polonii.
Przypomnijmy, że w 2013 roku, przy okazji publicznej dyskusji o związkach partnerskich, ks. Dariusz Oko dał się poznać jako propagator idei, że "gender jest marksistowską ideologią". Dyskusje o kwestiach LGBT, w których ks. Oko brał udział zamieniały się w jatkę. Jak mantrę powtarzał słowa, że „około 60 proc. chorych na AIDS to są geje i około 40 proc. przypadków pedofilów to są geje”.
Po długiej ciszy ks. Oko wrócił w tym roku, by ponownie opowiadać o "homopropagandzie" i "500 partnerach" seksualnych, których geje rzekomo mają w ciągu życia. W międzyczasie często pojawiał się też za granicą. I tak w ostatni weekend odwiedził Kościół Narodzenia Pańskiego w San Francisco - z wykładem o tytule "Gender - zagrożenie dla dzieci, młodzieży, rodziny".
Przeciwko temu zaprotestowały Tęczowe Pierogi. Kim są? W 2017 roku Ania, Paweł i Daniel, którzy angażowali się w lokalny Komitet Obrony Demokracji, pojawili się na San Francisco Pride z banerem z Tęczowym Pierogiem. W tym roku uczestniczyli w paradzie już jako zorganizowana, polonijna grupa. "To ma być platforma, która daje ludziom szansę do spotykania się, angażowania się, robienia czegoś wspólnie. I byłoby wspaniale, gdyby ludzie w innych miastach, krajach, też chcieli się tak zaangażować" – mówił nam w czerwcu Paweł, dodając, że "Oddziałujemy jako pozytywny symbol, który ludziom się dobrze, ciepło kojarzy".
Na stronie na Facebooku Rainbow Pierogi pojawiło się w sobotę wieczorem oświadczenie. "Ks. Oko uderza w rodzinę i stawia dorosłych w kontrze do swoich dzieci, które potrzebują miłości bezwarunkowej. Niestety nie wszyscy dorośli potrafią wspierać swoje dziecko w obliczu obawy przed odrzuceniem przez wspólnotę. Wstyd to potężne narzędzie. Na szczęście obecnie wstydem nie jest wspieranie swoich nieheteronormatywnych dzieci, tylko szerzenie braku akceptacji dla osób LGBTQ i zachęcanie do ostracyzmu nieletnich przez najbliższych" - czytamy w nim. Pierogi zmobilizowały Polonię, by masowo wyrazić dezaprobatę dla takiego wydarzenia, dzwoniąc i pisząc do kościoła, jak i poinformowali o nim działaczy i polityków.
Pytań: 7
Czy jesteś gejem z marzeń ks. Oko?
Quiz z... przymrużeniem oka :)
Rozwiąż quiz
"Przyzwolenie na wykład o “gender jako zagrożeniu rodziny” stawia naszą wspólnotę Polonijną w złym świetle, a także dyskredytuje Kościół Katolicki jako miejsce otwarte na wszystkich ludzi. Nie wiemy, kto zostanie w KK, jeśli będzie on platformą do szerzenia nietolerancji pod przykrywką dbania o społeczeństwo. My inaczej niż ks. Oko definiujemy troskę o bliźniego- widzimy ją jako fundament społeczny, a spoiwem jest wspieranie osób marginalizowanych" - reasumują Pierogi, a pod oświadczeniem do tej pory podpisało się prawie 40 osób. Cały czas dochodzą kolejne podpisy.
(md)
W czym ksiądz Oko kłamie?