Ekspertem tęczowej części #sexedpl jest Hubert Sobecki ze Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza. Anja Rubik w internetowym programie #zorientowani zdradziła, że spotkanie z aktywistą było dla niej przełomowym momentem, w którym tak naprawdę zdała sobie sprawę o sytuacji osób LGBT+ w Polsce i nie tylko.
"Wiedziałam oczywiście o tym, że mamy w Polsce, niestety, sporą homofobię i ten problem istnieje. Mimo wszystko, żyłam gdzieś w swoim małym świecie, a w moim świecie nie ma homofobii. Pracuję w takim biznesie, gdzie jest olbrzymia akceptacja, otwartość i tolerancja. Po mojej rozmowie z Hubertem nagle zauważyłam, jak duży jest to problem.
Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się też nad tym, co przechodzi młody człowiek, który nie wpasowuje się w naszą polską rzeczywistość. W Polsce nadal uważamy, że jesteś albo mężczyzną, albo kobietą. Jeśli jesteś kobietą, lubisz facetów. Jeśli mężczyzną, lubisz kobiety i tak po prostu jest. I nagle masz młodą osobą, którą przechodzi przez rozmaite rozterki i dylematy, które są typowe dla młodzieży, a na dodatek widzi, że nie pasuje do otaczającej ją rzeczywistości. Budzi się codziennie rano i nie czuje, że może być sobą. Na przykład dziewczyna, która czuje się chłopakiem i nagle zaczyna rosnąć jej biust. I ma problem, nie może z nikim porozmawiać, nie ma nikogo, kto mógłby tego wysłuchać i pomóc. To musi być bardzo trudne i nawet nie umiem sobie wyobrazić jak bardzo" - tłumaczy Anja.
Zapytana o
własną drogę do otwartości na różnorodność, modelka nie ukrywała, że dobre nawyki wyniosła z domu rodzinnego. Późniejsza praca w świecie mody tylko je umocniła. "W moim domu rodzice zawsze mówili, że każdy ma prawo kochać kogo chce. Nie drążyliśmy tego tematu, nie analizowaliśmy. Po prostu - jeśli ktoś kogoś kocha, ma do tego prawo. Nie było homofobii, panowała duża otwartość. A potem, gdy wyjechałam zagranicę, poznałam jeszcze większą różnorodność. Idąc codziennie do pracy, stykam się z najróżniejszymi osobami i dla mnie to jest normalne, że każdy człowiek jest inny. Sądzę, że w mniejszych miejscowościach i bardziej zamkniętych społecznościach, jest trudniej, bo boimy się tego, czego nie znamy. Ten strach pojawia się automatycznie" - dodaje.
Miejmy nadzieję, że obecność podręcznika autorstwa Anji sprawia, że przynajmniej to młode pokolenie będzie miało w końcu w ręku narzędzie do tego, żeby nie zamykać się na odmienność. W końcu wyedukowana seksualnie młodzież to podstawa zdrowego i otwartego społeczeństwa.