Niedawno donosiliśmy, że prawie na 2 miliony złotych wyliczono wartość wzmianek o firmie Ben&Jerry's, która w tym roku była partnerem Parady Równości. A wszystko dzięki happeningowi, w trakcie którego na jedną noc przywrócono na Placu Zbawiciela tęczę. O tym, że tęcza firmom się opłaca - wiemy. Ale czy tęczowym organizacjom i społeczności także? Zobaczcie filmik, przygotowany przez agencję 180heartbeats + Jung V Matt.
Przypomnijmy, że na noc przed tegoroczną Paradą Równości - na Placu Zbawiciela ponownie pojawiła się tęcza - w postaci wodno-świetlnego hologramu, który - jak podkreślali organizatorzy - nie da się spalić. To akcja, w którą zaangażowane było m.in. Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza, Fundacja Wolontariat Równości i marka amerykańskich lodów, Ben&Jerry's.
O tęczy na Placu Zbawiciela pisano na całym świecie, informacje o niej podawały zachodnie gwiazdy. Jak dowiadujemy się z mediów branżowych - wartość wzmianek wyliczono na prawie 2 miliony złotych. Nazwa firmy Ben&Jerry's pojawiła się w 40 proc. informacji o akcji, w łącznie 2,6 tys. publikacji, które wygenerowały 37,6 milionów kontaktów z nimi.
Filmik z podsumowaniem akcji przygotowała agencja 180heartbeats + Jung V Matt. I równocześnie zastanawia się, czy współpraca organizacji pozarządowych i firm faktycznie jest szansą na realną zmianę sytuacji naszej społeczności. Jedno jest pewne: najważniejsza jest przemyślana strategia. Firmy muszą też być autentyczne i oryginalne w swoim zaangażowaniu. Nie chodzi tylko o tęczowe produkty, czy loga, ale o faktyczną edukację obywateli danego kraju.
O współpracy z Ben&Jerry's mówi Julia Maciocha, prezeska Fundacji Wolontariat Równości. "Przede wszystkim firma przyszła z gotowym pomysłem, który był naprawdę przemyślany. Od razu miałam poczucie "oho, ktoś tu wykonał robotę". Dokładnie wiedzieli w jakie
emocje chcą uderzyć i znaleźli najlepszy sposób by to osiągnąć. Zdarza się, że firmy odzywają się z pomysłami, które są kopiami zagranicznych akcji, a które są nielegalne w Polsce, np. malowanie pasów na tęczowo albo po prostu nie są dopasowane do naszej społeczności" - podkreśla.
Aleksandra Muzińska ze Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza zaznacza też, że dla NGO współpraca z dużymi firmami daje duże możliwości: "Dzięki zasięgom w mediach, współpraca z dużą marką jest dla NGO-sów szansą szerokiej promocji. Daje im też dostęp do usług i narzędzi, na które inaczej nie mogłyby sobie pozwolić, jak współpraca z agencją kreatywną czy domem mediowym".
Zachęcamy do obejrzenia filmiku i czekamy na Wasze komentarze: czy współpraca z firmami pomoże społeczności LGBT w Polsce?
(red)