Dostało się też premierowi Irlandii
Pierwsza "obrończyni życia" w Polsce, Kaja Godek, inicjatorka projektu ustawy "Zatrzymaj aborcję", skomentowała w Polsat News wyniki irlandzkiego referendum, liberalizującego prawo do aborcji. Dostało się ujawnionemu premierowi Irlandii, Leo Varadkarowi, mogliśmy się też dowiedzieć, że homoseksualiści są... zboczeni. Tak, witamy w Polsce w 2018 roku.
Kaja Godek jest inicjatorką popieranego przez Episkopat projektu ustawy "Zatrzymaj aborcję", członkinią zarządu Fundacji Życie i Rodzina. Przypomnijmy, że fundacja Godek organizowała wystawy "homoseksualizm poważnie szkodzi życiu i zdrowiu", która w 2016 roku pojawiła się w kilku polskich miastach. Z banerów mogliśmy się m.in. dowiedzieć, że homoseksualiści "żyją średnio 15-20 lat krócej", "odpowiadają za 20-40 proc. przypadków molestowania dzieci", czy że "około 70-78 proc. homoseksualistów choruje na choroby weneryczne".
Godek i Katarzyna Piekarska z Sojuszu Lewicy Demokratycznej były gościniami programu "Tak czy nie" w Polsat News. Komentowane były m.in. wyniki weekendowego referendum w Irlandii, gdzie ponad 66 proc. obywateli i obywatelek zadeklarowało poparcie dla liberalizacji jednego z najbardziej restrykcyjnych w Europie praw aborcyjnych.
"Jeżeli premier Irlandii obnosi się ze swoją dziwną orientacją, deklaruje w mediach, że ma partnera homoseksualnego, jeżeli jest to przyjmowane, jako normalne, to dla mnie jest potworne, że taki kraj określa się mianem katolickiego" - powiedziała Godek, dodając, że Varadkar jest... zboczony.
"Mówi pani, że jeżeli ktoś jest homoseksualny to jest zboczeńcem?" - dopytywała prowadząca program, Agnieszka Gozdyra.
"No tak" - odpowiedziała Godek. "Powinna się pani wstydzić" - mówiła Piekarska.
Fragmenty programu można obejrzeć na stronie Polsat News.
(md)