Już 14 czerwca otwarcie mistrzostw świata w piłce nożnej, które odbędą się w Rosji. Czy rosyjski "zakaz propagowania" homoseksualności wpłynie na wydarzenie? Czy doczekamy się tęczowych wątków? Sami Rosjanie obiecują, że Mundial będzie... LGBT-friendly. Kilkanaście dni wcześniej swoją polską premierę będzie miał film "Mario" - historia miłości dwóch piłkarzy. Zapraszamy do kin!
Mistrzostwa świata w piłce nożnej rozpoczną się już 14 czerwca, potrwają do 15 lipca. Nie da się ukryć, że już od jakiegoś czasu o wydarzeniu mówi się bardzo w politycznym kontekście. Pojawiają się też obawy o rosyjski "zakaz propagowania nietradycyjnych stosunków seksualnych wśród nieletnich". Sama Rosja obiecuje, że... Mundial będzie LGBT-friendly.
Szef rosyjskiej federacji piłkarskiej podkreśla, że nie będzie zakazu dla tęczowych flag na stadionach, nie będzie też problemu z parami jednopłciowymi, które będą chciały okazywać sobie publicznie uczucia. Podobnego zdania jest komitet organizacyjny.
Czy tak będzie na pewno? Dowiemy się już za trzy tygodnie. Tymczasem wcześniej, 1 czerwca, swoją polską premierę będzie miał film
szwajcarskiego reżysera, Marcela Gislera - "Mario".
Film opowiada historię Mario (w tej roli Max Hubacher), piłkarza, którego sportowa kariera rozkwita. Do jego drużyny zostaje przeniesiony nowy napastnik - Leon (Aaron Altaras). Między mężczyznami budzi się duch rywalizacji, a jednocześnie... romantyczne uczucie. O ich romansie zaczynają jednak krążyć w drużynie plotki, aż do akcji wkracza zarząd. Mario i Leon muszą ukrywać swoją relację, która może zniszczyć ich kariery sportowe. Jak poradzą sobie z tą sytuacją mężczyźni? Czy Mario wybierze uczucie do Leona, którego tak bardzo nie chce stracić, czy może jednak postawi na swoje marzenia związane ze sportem? Jak potoczą się losy bohaterów?
Czy to idealny film akurat na mundialowy szał? Dowiecie się już na początku czerwca. My polecamy - film pod naszym patronatem!
(red)