Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 30.05.2018, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Miłość na boisku: "Mario" od piątku w kinach!

Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)

Homoseksualność i piłka nożna

Szwajcarski reżyser Marcel Gisler w swoim najnowszym filmie „Mario” porusza kwestię homofobii, czy też może raczej ignorowania i przemilczania obecności nieheteroseksualnych piłkarzy w kultywującym toksyczną męskość i kulturę macho środowisku piłki nożnej. Ale to nie jedyny motyw pojawiający się w dziele reżysera filmów „Electroboy” i „Rosie”. Oprócz historii miłosnej, „Mario” opowiada też o konieczności dokonywania wyborów i mierzeniu się z konsekwencjami podejmowanych decyzji, o strachu i o bolesnych wyrzeczeniach. To historia napisana w konwencjonalny sposób, ale wpływająca na emocje widza. Bo kto nigdy się nie zastanawiał co by było, gdyby...? Polecamy, zwłaszcza, że za kilkanaście dni Mistrzostwa Świata w Rosji!

„Mario” to szwajcarski film reżysera Marcela Gislera, dotykający istotnej, a rzadko w mediach poruszanej kwestii reprezentacji mniejszości seksualnych w świecie piłki nożnej. Wraz ze współscenarzystą Thomasem Hessem reżyser podszedł do tematu w sposób bezpośredni i konwencjonalny, jednocześnie zachowując wysoki poziom wrażliwości.

Romans, który rodzi się pomiędzy Mario a Leonem, nie został przez scenarzystów przedstawiony w sposób szczególnie oryginalny. Historia bohaterów jest od samego początku filmu przewidywalna i napisana w utartej konwencji romansów – jako widzów nic nas w niej nie zaskakuje. Jednak uczucie to narodziło się w środowisku, które w przytłaczającej większości jest heteroseksualne i promuje toksyczną męskość – fakt ten i sposób, w jaki się z tą kwestią uporano, nadrabia niedociągnięcia związane z opowiedzeniem historii miłosnej.

Mario (Max Hubacher) jest jednym z najlepszych graczy w piłkarskiej drużynie młodych mężczyzn, którzy starają się dostać do głównej reprezentacji. Do grupy dołącza przeniesiony z Niemiec Leon (Aaron Altaras) – trzymający się raczej na uboczu, ale rewelacyjnie grający. Między dwójką bohaterów szybko rodzi się więź – początkowo jedynie na boisku, gdzie – jak zauważa sam trener – świetnie się dopełniają. Niedługo potem trener nalega, by Mario i Leon zamieszkali razem w niewielkim mieszkaniu w okolicy boiska – Mario traciłby mniej czasu na dojazdy.

Dynamika relacji bohaterów jest niezwykle wiarygodna, pomimo pewnej infantylności i przewidywalności, z jakimi została przedstawiona. Wzajemna sympatia budzi się powoli, bohaterowie się nie spieszą. Spędzają ze sobą czas na boisku, później grają razem w gry wideo w mieszkaniu. Aż w końcu Leon nieśmiało całuje Mario.

Od pierwszego pocałunku bohaterów do końca filmu powtarza się ten sam motyw – Mario daje Leonowi przyzwolenie na okazywanie czułości, jest nawet emocjonalna scena seksu, później jednak odpycha chłopaka, po czym ma wyrzuty sumienia, więc wraca – i tak kilka razy, jakby bohaterowie byli wręcz skazani na niepowodzenie, aż w końcu Leon pęka. Ale nie tylko z powodu zachowania Mario i nie do końca w wyniku własnej decyzji.

Tłem romansu, a jednocześnie też w jakiś sposób bohaterem filmu jest problem związany z byciem gejem w drużynie piłkarskiej. Ani Mario, ani Leon nie odkrywają w trakcie trwania filmu swojej seksualności – od początku wiedzą, że są homoseksualni, przeprowadzają nawet rozmowę, w której opowiadają sobie nawzajem o swoich przeszłych doświadczeniach z mężczyznami. To nie oni mają problem, a ich otoczenie – w drużynie pojawia się plotka o relacji bohaterów, co prowadzi do coraz bardziej bolesnych doświadczeń dla obu z nich.

Zarząd drużyny zaprasza chłopców osobno w towarzystwie jedynie swoich agentów „na dywanik”. Mimo zapewnień, że „nie mają problemu z tym problemem” (sic!), to informacja o homoseksualności bohaterów nie może zostać ujawniona publicznie z powodu potencjalnej reakcji sponsorów i fanów. Mario i Leon zaprzeczają, by cokolwiek ich łączyło, jednak zarząd i tak sugeruje im, by przestali pokazywać się razem, a najlepiej, żeby znaleźli sobie dziewczyny. Mario do tej roli angażuje swoją przyjaciółkę od dziecka, Jenny (Jessy Moravec), która początkowo nie jest świadoma tego, co się dzieje – nie wiedziała nawet, że Mario jest gejem.

Ciekawie w filmie zostały przedstawione coming outy – a były trzy, wszystkie dotyczące seksualności Mario. Reakcje nie były homofobiczne, a jeśli już – jak w przypadku ojca chłopaka – w pobliżu znalazła się inna życzliwa postać, która wystąpiła w obronie bohatera. Mario, mimo że nie sam podjął decyzję o ujawnieniu się przed rodzicami i przyjaciółką, stawia czoło sytuacjom, w których się znalazł z odwagą i pewnością siebie godnymi podziwu.

Przychylność matki bohatera i jego przyjaciółki – dwóch najbardziej przyjaznych postaci ze wszystkich pojawiających się w filmie Gislera – traci na znaczeniu, kiedy obie panie bezkrytycznie zaczynają brać udział w przedstawieniu, do którego zmusił Mario zarząd drużyny. Im wyżej bohater pnie się po szczeblach kariery, tym bardziej musi udawać. Co gorsza – zaczyna się zastanawiać, czy dobrze postąpił. Wybór kariery zamiast miłości dostarczył mu sukcesów i adrenaliny związanej z grą na wielkich stadionach i odnoszeniem sukcesów. Ale bohater nie jest pewien, czy dobrze postąpił. Chce wrócić, naprawić sytuację z Leonem, ale swoją decyzją spalił za sobą mosty.

„Mario” nie opowiada jednak wyłącznie o problemie homofobii w świecie piłki nożnej – czy raczej ignorowania obecności nieheteroseksualnych piłkarzy. To też film o dokonywaniu wyborów, niekiedy boleśnie trudnych, i ponoszeniu konsekwencji za swoje decyzje. O strachu z nimi związanym i o wyrzeczeniach. Film porusza uniwersalną kwestię, z którą może zidentyfikować się każdy, bez względu na to, kim jest: „Co by było, gdyby…?”. W pewnym momencie filmu padają słowa, że „większość ludzi robi w życiu drugą rzecz z tych, w których są dobrzy”. To zdanie podsumowuje piękny, acz melancholijny przekaz dzieła Gislera.



W kinach od 1 czerwca!

(ab)

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (21)
someone-invisible radek elobiczys22 damian-madge neonlights auryn chrumi wiolka-srolka greentea92 homoloquens
Nie podoba mi się (1)
acid-astral
Komentarze (1)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
03.06.2018 22:52 Niezalogowany
Jak widać, są geje niestereotypowi i to w piłce która jest taka sterylna. Zapraszam wszystkich podobnych do nowej grupy "Męski gej" na fejsie
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
film Film Mario kino Kultura LGBT w sporcie Marcel Gisler Max Hubacher piłka nożna romans Społeczeństwo Szwajcaria Thomas Hess
Powiązane
Obraz Wtorek, 24.04.2018 Już niedługo premiera filmu "Mario" Obraz Czwartek, 10.11.2022 "Tęczowy Dzień Niepodległości" - przedpremierowe pokazy filmu "Słoń" w wybranych kinach Obraz Poniedziałek, 02.07.2018 "Mario" już na OUTFILM! Obraz Wtorek, 22.05.2018 Film o piłkarzach gejach przed mistrzostwami świata w Rosji Obraz Piątek, 11.12.2015 "Mandarynka" na święta
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się