Stracili fanów na Instagramie z powodu... homoerotycznych zdjęć
10 tys. fanów na Instagramie kosztowała holenderską markę ubrań homoerotyczna kampania. "Pożądanie między ludźmi jest ważną częścią reklam w przemyśle modowym. Pokazanie pożądania między mężczyznami było także dla nas ważne" - mówi szef firmy, Fokke De Jong. Czy żałują? Raczej nie. I co ciekawe - kampania jest obecna także... w Polsce.
Taka kampania nie powinna nas dziwić po tęczowym finale pokazu Burberry, a jednak... Holenderska marka Suitsupply ruszyła z promocją najnowszej kolekcji. A tam: zdjęcia całujących i obściskujących się mężczyzn.
Jak możemy przeczytać na (polskiej) stronie firmy: "Suitsupply to wyróżniająca się na rynku marka, dynamicznie rozwijająca się na świecie. Jesteśmy innowacyjni w tym, co robimy. Nasz twórczy charakter wyzwala dużą dozę energii, co pozwala nam wprowadzać pomysły w życie. Nasza siła tkwi w charakterze - jesteśmy bezpośredni i rzeczowi, ale wciąż o indywidualnym podejściu. Szybcy i efektywni, łączymy rzemiosło z talentem. Klienci są dla nas najważniejsi. Jesteśmy dla nich i chcemy, żeby oni to czuli. Istniejemy dla wszystkich tych osób, które nie chcą przejść niezauważone".
Kampania nie spodobała się jednak części klientów, którzy skrytykowali firmę za gejowskie zdjęcia. W ciągu tygodnia Suitsupply stracili ponad 10 tys. fanów na Instagramie.
Fokke de Jong uważa, że pokazanie uczucia pomiędzy mężczyznami to bardzo ważna część historii marki i nie należy tego ukrywać. Przy tworzeniu kampanii liczyli się z taką odpowiedzią, w szczególności w krajach, w których homoseksualność jest społecznym tabu albo jest zakazana prawnie.
Kampania jednak trwa w najlepsze i Suitsupply nie zamierza się ugiąć.
(ar)
Mi się bardziej podoba ta akcja , oby najwięcej takich perełek .
Tam od wczoraj trwa „dyskusja”
Oto kilka z cytatów.