Dzisiaj zaczyna się dwutygodniowy festiwal równości w Auckland w Nowej Zelandii, którego finałem będzie parada 17 lutego. Tydzień wcześniej natomiast odbędzie się "Kiwifist", fistingowa zabawa dla każdego zainteresowanego. Niby nie ma w tym nic dziwnego, ale festiwal finansowany jest częściowo z pieniędzy publicznych. I podatnikom to się nie podoba.
Jakkolwiek to brzmi, podatnicy z Nowej Zelandii mają dziwne przeczucie, że finansują imprezę fistingową. W końcu
Auckland Pride Festival jest w części finansowany właśnie z pieniędzy publicznych.
Nie podoba się to przede wszystkim konserwatystom i środowiskom chrześcijańskim. "Kiwifist", czyli wspomniana impreza fistingowa dla gejów i biseksualnych mężczyzn, ma odbyć się w sobotę, 10 lutego, w LATESHIFT.
Organizatorzy festiwalu uspokajają, że pieniądze publiczne poszły na organizację tylko samej parady (17 lutego). "Kiwifist" ma się odbyć w prywatnym lokalu, a wejściówka ma kosztować 30 dolarów.
Jo Holmes z "The Ratepayers’ Alliance" uważa, że to skandaliczne i że "seksimprezy nie są użyteczne społecznie, tym bardziej fistingowe". I nie widzi żadnych podstaw, dlaczego obywatele mieliby finansować takie zabawy.
W oficjalnym przewodniku po festiwalu Jacinda Ardern, premiera Nowej Zelandii, napisała: "
Tegoroczna edycja poświęcona jest pokojowi, miłości i jedności, które są podstawą moich przekonań politycznych. Cieszę się, że mogę przewodzić partii, która mocno wspiera Tęczową Społeczność (...) Chociaż przebyliśmy długą drogą przez ostatnie 30 lat, wciąż jest wiele do zrobienia dla Tęczowych Nowozelandczyków - w szczególności transpłciowych i interseksualnych - i nasz progresywny rząd chce temu sprostać".
Kto jest partnerem Auckland Pride Festival? Firma budowlana "Fletcher Building", organizacja ekologiczna "LUSH", bank ANZ i koncern medialny NZME. Mają także wsparcie komunikacji miejskiej. Planowana jest wielka gala LGBT, wydarzenia związane z profilaktyką HIV - w tym wielka impreza sponsorowana przez Durexa, wydarzenia teatralne, muzyczne, kabaretowe - w tym występ trupy drag king i drag queen Courtney Act, oraz pokazy filmów - m.in. "Sparrow", "100 Men" i "Lady Eva". Będzie również Pride Surf Session na plaży Piha.
Cały program Auckland Pride Festival dostępny jest tutaj.
(ar)
A później się wszyscy dziwią, ze homoseksualiści postrzegani są tak, a nie inaczej.
Niektórzy walczą o równość i bezpieczne życie z osobą tej samej płci, a innym tylko jedno w głowie. I to musi być wykrzyczane. Brak moralności mógłby już wyjść z mody.
A teraz będzie jeszcze śmieszniej, bo chcą wziąć się za transpłciowych facetów ( co to jest? i czemu tylko facetów) więcej orgii, dziwactw i wulgarności. Nazwać sprawy po imieniu to przecież homofobia. Jeszcze powstała transfobia. Gdzieś ta granica jest powoli przekraczana.