Bruno Mars okazał się wielkim zwycięzcą najważniejszych nagród przemysłu muzycznego. Nie zabrakło kontekstu politycznego i zaangażowania w sprawy kobiet i równości, czego symbolem była biała róża. Do Keshy dołączyły inne wokalistki i wspólnie zaśpiewały "Praying" jako hymn "Time's up".
60. gala wręczenia nagród Grammy odbyła się w ubiegły weekend. Po 15 znów odbyła się w Nowym Jorku - w
Madison Square Garden. Wielkim wygranym okazał się Bruno Mars, który wrócił po czterech latach z krążkiem "24K Magic". Jak zauważali dziennikarze muzyczni z całego świata, tegoroczne nominacje to docenienie rapu i hip hopu. Wystarczy wspomnieć 8 nominacji dla Jaya-Z i 7 dla Kendricka Lamara.
Grammy to również niesamowite przeżycie muzyczne.
Lady Gaga, Kesha, Sam Smith, U2, Miley Cyrus, Elton John, SZA, LCD Soundsystem - to tylko niektórzy z tych, którzy wystąpili na nowojorskiej scenie. Galę prowadził James Corden - drugi rok z rzędu.
Niestety nagrody nie zdobyła Lorde ani Childish Gambino. Nie doceniono utworu "1-800-273-8255" Logica. Całą listę zwycięzców możecie zobaczyć tutaj.
Jednak podobnie jak w przypadku Złotych Globów, Grammy zdominowane zostały przez solidarność kobiet i akcje #MeToo i "Time's up".
Ważnym momentem był występ Keshy. Wokalistka wykonała utwór "Praying" ze swojej najnowszej płyty. A wraz z nią na scenie stanęły m.in. Cyndi Lauper, Camila Cabello, Bebe Rexha, Julia Michaels i Andra Day. To hymn dla akcji "Time’s Up". Występ artystek miał wydźwięk symboliczny i solidarnościowy.
Jej występ zapowiedziała wokalistka i aktorka Janelle Monae: "Mam zaszczyt zjednoczyć się solidarnie z innymi kobietami nie tylko jako artystka, ale także jako kobieta. Jesteśmy artystkami, tekściarkami, asystentkami, publicystkami, dyrektorkami, producentkami, inżynierkami - kobietami obecnymi w każdym sektorze biznesu. Jesteśmy też córkami, żonami, matkami, siostrami i ludźmi. Przychodzimy w pokoju (...) Tym, którzy chcą nas uciszyć, mam do powiedzenia dwa słowa: «Time's Up»".
Tym, co jednak najbardziej przykuwało uwagę była biała róża. To akcja grupy "Voices in Entertainment", w której chodzi o solidarność z ofiarami molestowania w przemyśle, o seksizm i szowinizm, o formy nierówności i kulturowo uwarunkowane podwójne standardy. Miały je P!nk, Lady Gaga, Kelly Clarkson, Cardi B, Anna Kendrick, Alessia Cara, Camila Cabello, Lana Del Rey, Rita Ora, Miley Cyrus, Eve czy SZA. A wśród mężczyzn? Khalid, Ne-Yo, Nick Jonas, Sam Smith, Zayn Malik, członkowie zespołu "Imagine Dragons" i "The Chainsmokers" oraz prowadzący James Corden.
Swoje utwory wykonali m.in. Elton John i Lady Gaga:
(ar)
...a nie, zaraz, obchodzi. Dzięki szołbiznesie za prędkie zajebywanie tego, co choć raz zrobiłeś dobrze ♥