Magdalena Ogórek, kiedyś kandydatka na prezydentkę z listy SLD, dziś pracowniczka telewizji publicznej, "poskarżyła się" ostatnio, że została wyproszona z trzech sklepów w Warszawie, albowiem ich pracownicy oświadczyli, że nie obsługują dziennikarzy TVP. Kilka miesięcy temu publicystka... współczuła skazanemu drukarzowi z Łodzi, który odmówił wykonania usługi organizacji LGBT. Pozostaje współczuć i pani Ogórek.
Pani @ogorekmagda skarży się, że w niektórych sklepach odmawia się obsłużenia jej. Pani Magdo, pani kumpel z PiSu Ziobro mówi, że tak właśnie działa wolny rynek. Można odmawiać gejom, arabom, więc można chyba także i Pani. Współczujemy, bo znamy problem.
— Queer.pl (@queerpl) 10 grudnia 2017
Czwartek, 04.10.2018 Ziobro znowu przegrał: sąd w Poznaniu podtrzymał wyrok ws. instruktora
Wtorek, 20.03.2018 Nie chciał trenować LGBT, sąd uznał go winnym wykroczenia
Piątek, 19.01.2018 Ruszył proces instruktora, który nie chciał trenować LGBT
Środa, 27.12.2017 Wolność sumienia operatorów drukarek
Wtorek, 19.09.2017 Ziobro zapowiada kasację ws. łódzkiego drukarza
Według mnie wyssała to sobie z ogórka i tak jak mówicie, robi to dla rzekomej popularności. Ale nawet zakładając, że mówi prawdę i z jakiegoś sklepu ją wyproszono, to powiedzcie proszę, czy np. jako otwarcie homoseksualny projektant wy byście sami tego nie zrobili? Ta "tępa propagandystka" miesza wielu ludzi z błotem i potem oczekuję, że ci sami ludzie będą dla niej uprzejmi?
Jeśli to prawda, to absolutnie popieram postawę tych sklepów i bardzo chętnie poznam ich nazwy by tam kupować, no chyba że nie będzie mnie stać.
Magda Ogórek NIE podała nazw sklepów, z których rzekomo ją wyproszono.
Magda Ogórek NIE chce podać (można przeczytać jej tłity) nazw sklepów, z których rzekomo ją wyproszono
Magda Ogórek na pytania o nazwy sklepów odpowiada "wyjaśnijcie tam sobie co u Was w Wyborczej z molestowaniem było".
Dlaczego Magda Ogórek NIE poda nazw sklepów i dlaczego NIE chce tego zrobić? Każdy normalny - tj. mówiący prawdę człowiek - którego dotknęła dyskryminacja raczej wskazałby sprawcę ataku na siebie.
Druga sprawa - setki posłów PiS codziennie chodzą do sklepu - raczej żadnego jeszcze nie wyproszono (wnioskuję tak, bo żaden taki przypadek nie został nagłośniony). Dlaczego, skoro mogę wyprosić takiego Brudzińskiego Joachima, który w PiS jest bardzo wysoko, mam wypraszać Magdę Ogórek, która jest najgorszą chorągiewką jaką polskie dziennikarstwo widziało? Szuka uwagi, i tyle.