Zbigniew Ziobro udzielił wywiadu Jackowi Nizinkiewiczowi z Rzeczpospolitej. Głównym tematem, który przewijał się przez całą rozmowę były ostatnie wydarzenia, związane ze środowiskiem LGBT+, zatrzymaniem Margot ze Stop Bzdurom i zatrzymaniem manifestantów i manifestantek przez policję.
Ziobro wróży, że "skoro lewackiej ideologii spod znaku LGBT i gender, nie oparły się mocno zakorzenione w chrześcijaństwie społeczeństwa, jak Hiszpanie czy Irlandczycy, to i my jesteśmy skazani na porażkę". Nie oznacza to jednak, że polityk zamierza się temu poddać. Z rozmowy wynika, że postrzeganie Prokuratora Generalnego jest skrajnie stereotypowe, pozbawione podstawowej wiedzy na temat osób LGBT+ i całkowicie dyskryminujące.
Polityk twierdzi, że na tej ideologicznej walce opiera się wygrana obozu rządzącego. "Nasz elektorat do II tury wyborów wybrał się tak licznie, bo właśnie stanęliśmy w obronie tradycyjnych wartości przed ekspansją środowisk lewicowych. Zresztą wcześniej w wyborach do Parlamentu Europejskiego nikt nie spodziewał się tak mocnego zwycięstwa. Było ono skutkiem głośnego przeciwstawienia się przez nasz obóz agresji środowisk lewicowych, liberalnych i LGBT, które organizowały parady gejowskie w Warszawie i Gdańsku, parodiowały Msze Święte i kpiły z obchodów Bożego Ciała".
Ziobro powiela również argumentacje samorządów, które przyjęły strefy "wolne od LGBT". "Doskonale Pan wie, że nie chodzi o strefy „wolne od LGBT", tylko „wolne od ideologii LGBT". To fundamentalna różnica. Polskie władze nie prześladują osób LGBT. Byłbym pierwszym, który by się temu sprzeciwił! Samorządy nie zgadzają się tylko na ofensywne działania tych środowisk, chcących narzucić swoją ideologię. Nie interesuje mnie, jaką ktoś ma orientację seksualną, bo to są prywatne sprawy. Problemem jest natomiast agresywne forsowanie swoich preferencji, domaganie się wprowadzenia małżeństw homoseksualnych czy adopcji dzieci przez partnerów tej samej płci. W Polsce osoby LGBT są bezpieczne i mają zagwarantowane wszelkie swobody obywatelskie. Mogą się zrzeszać, mają swoje organizacje, kluby, prasę, organizują parady, wiece, protesty...".
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Polityk w Polsce dyskryminacji nie widzi. Widzi ideologie, zło, które rzekomo ta ideologia za sobą niesie. A homofobiczne banery jego zdaniem są zwyczajnie prawdziwe. "Fundacja, która angażuje się w akcję związaną z przeciwdziałaniem propagandzie LGBT, powołuje się na założenia WHO. Oficjalnie forsują je organizacje gejowskie, a w życie usiłował wprowadzić wiceprezydent Warszawy. Zakładają one, że dzieci należy uczyć seksu od 4. roku życia".
Link do całego wywiadu.
(kb)
no kurwa. po coś te protesty właśnie robimy... co za człek...
Jest wiele źródeł, które twierdzą, że to się nigdy nie stanie ponieważ stało się już dawno temu. ;-)
Owszem, ale żeby Pan prokurator zrozumiał musiałem to napisać jego językiem ;)
Jak wytłumaczyć to komuś, kto nie tylko nie rozumie, ale najwyraźniej nie chce zrozumieć?
Jest wiele źródeł, które twierdzą, że to się nigdy nie stanie ponieważ stało się już dawno temu. ;-)
Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać, że minister Ziobro ma najwyraźniej schizofrenię.
Chwilę później stwierdza: "W Polsce osoby LGBT są bezpieczne i mają zagwarantowane wszelkie swobody obywatelskie. Mogą się zrzeszać, (...) organizują parady".
Więc jak to jest z tymi paradami? Agresja i zło wcielone czy święte prawo wolnych obywateli?